• rozwiń
    • WIG20 2372.33 +0.07%
    • WIG30 2722.04 +0.07%
    • WIG 60959.72 +0.03%
    • sWIG80 11989.42 -0.64%
    • mWIG40 4183.30 -0.01%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Są synonimem luksusu, chcą trafić do dyskontów

Modowe hity sezonu. Porady ekspertek Odtwórz: Modowe hity sezonu. Porady ekspertek
Modowe hity sezonu. Porady ekspertek "Źródło: TVN24 BiS"

Kryzys, w którym znalazł się najstarszy francuski dom mody Lanvin, pogłębia się wraz ze spadkiem sprzedaży, stratami finansowymi i obawami pracowników o cięcie kosztów - pisze Reuters, powołując się na anonimowe źródła.

Założona w 1889 roku firma Lanvin jest jedną z największych niezależnych francuskich marek w branży mody, w której dominują takie giganty jak LVMH czy Kering. Znana jest z produkcji perfum, torebek i ubrań, a nade wszystko butów, w których gustowała m.in. Michelle Obama.

Luksusowa marka

Problemy Lanvin zaczęły się w 2015 roku, kiedy z firmy zwolniono po 14 latach współpracy projektanta i dyrektora kreatywnego Albera Elbaza. Marokańczyk był powszechnie uważany za osobę, która tchnęła w firmę nowe życie i była jej siłą napędową.

Jego odejście znacząco odbiło się na wynikach. W ubiegłym roku sprzedaż spadła o 23 procent do 162 milionów euro - poinformowało Reutersa źródło, mające dostęp do wyników finansowych. Tymczasem w najlepszym 2012 roku sprzedaż wyniosła 235 milionów euro.

To nie koniec złych wiadomości. - W pierwszych dwóch miesiącach sprzedaż spadła o kolejne 32 procent - dodało źródło.

W rezultacie strata netto Lanvin wyniosła w 2016 roku 18,3 miliona euro, a w tym roku urosła do 27 milionów euro. A jeszcze w 2015 roku dom mody cieszył się zyskiem w wysokości 6,3 miliona euro.

Firma, która we Francji zatrudnia blisko 300 pracowników, wyznaczyła firmę doradczą do przeprowadzenie audytu oraz obniżyła koszty, zamykając kilka nierentownych sklepów.

Program oszczędnościowy zakłada mniejsze wydatki na reklamę, wstrzymanie inwestycji oraz zwolnienie pracowników. Ale wiele osób już zrezygnowało z pracy, co stawia firmę przed wyzwaniem, aby zatrzymać najbardziej utalentowanych ludzi.

Pomysł na ratunek

Zarząd firmy chce stworzyć linię artykułów dla sklepów dyskontowych z ubraniami, ale niektórzy specjaliści w branży uważają, że może to zniszczyć luksusowy wizerunek Lanvin. - Klejnot francuskiej branży mody jest zagrożony, a pracownikom kończy się cierpliwość - twierdzi jedno ze źródeł, do których dotarł Reuters.

Firmie nie pomaga również to, że większościowy udziałowiec, 75-letnia Chinka Shaw-Lan Wang, od wielu lat niechętnie inwestuje w markę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane