• rozwiń
    • WIG20 2212.15 +1.32%
    • WIG30 2500.06 +1.21%
    • WIG 57986.45 +0.99%
    • sWIG80 11453.40 +0.21%
    • mWIG40 3649.14 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

"Zostawiam wszystko co złe na rowerze". Nawet amerykański ambasador nie jeździ dziś autem

Dzień bez Samochodu z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce Odtwórz: Dzień bez Samochodu z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Foto: Rezygnując z samochodu możemy odłożyć na zakup mieszkania | Video: Dzień bez Samochodu z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce

- Największą zaletą jest to, że na koniec dnia, gdy wracam do domu jestem odstresowany. Uwielbiam to - mówi w rozmowie z TVN24 Paul W. Jones. Ambasador Stanów Zjednoczonych zachęca wszystkich do przesiadania się na jednoślady. W piątek wypada Europejski Dzień bez Samochodu.

W rozmowie z TVN24 ambasador zdradza, że w jego warszawskiej rezydencji jest "mała grupa, która jeździ do ambasady rowerem". - Jesteśmy zadowoleni, że coraz więcej osób wybiera ten środek transportu - dodaje Paul W. Jones.

Jednocześnie przyznając, że sam, gdy przebywa w Waszyngtonie zawsze jeździ do pracy rowerem. - Zostawiam wszystko co złe na rowerze, podczas jazdy. Uwielbiam to - przyznaje.

Liczba samochodów

Odstawienie samochodu może się opłacać. Z raportu Open Finance wynika bowiem, że użytkowanie samochodów osobowych kosztuje Polaków około 269 mln złotych dziennie.

Jak wskazano, na wydatki te składają się cztery najważniejsze elementy - wydatki na paliwo, koszt utrzymania (serwis, myjnie, opłaty parkingowe itp.), cena ubezpieczenia (jedynie OC) oraz koszt związany ze stopniowym spadkiem wartości auta.

Autorzy raportu zaznaczają, że szacunki te są i tak zachowawcze, bo uwzględniają koszty używania jedynie 9 milionów samochodów, które trzeba tankować i utrzymywać.

Tymczasem z szacunków Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że aut osobowych w Polsce jest aż 21,7 mln.

Koszty utrzymywania

Bazując na dwóch raportach przygotowanych przez Santander Consumer Bank z cyklu "Polak w drodze" można oszacować, że przeciętny Polak przejeżdża swoim autem około 19 tysięcy kilometrów i ma auto warte blisko 22 tysiące złotych. Co więcej, osoby biorące udział w ankiecie zadeklarowały, że miesięcznie wydają na paliwo trochę ponad 400 złotych.

Do tego dochodzą koszty eksploatacyjne oszacowane przez ankietowanych na trochę ponad 120 złotych miesięcznie. Nie można jednak zapomnieć o ubezpieczeniu. Samo obowiązkowe OC kosztowało w sierpniu 2017 roku przeciętnie 1999 zł (szacunki na podstawie raportu portalu ubea.pl).

Po stronie kosztów właściciel samochodu powinien zapisać też utratę wartości, która z miesiąca na miesiąc uszczupla kwotę, za którą można byłoby sprzedać posiadane auto. Jak czytamy w raporcie, zwykło przyjmować się, że w ciągu trzech lat przeciętne auto traci na wartości trzecią część ceny zakupu. Załóżmy utratę wartości na poziomie 10 procent rocznie.

Teoretycznie więc w ciągu roku statystyczny kierowca musi się liczyć z kosztem na poziomie prawie 2,2 tys. zł związanym ze zużyciem swego auta. Gdyby wszystkie wspomniane wyżej koszty zsumować wyszłaby kwota prawie 30 złotych dziennie, 910 złotych miesięcznie, czyli prawie 11 tysięcy rocznie i to wszystko przy założeniu, że nie kupiliśmy samochodu na kredyt, tylko za gotówkę.

Analitycy Open Finance obliczyli, na jak długo należałoby zrezygnować z samochodu, by zakupić mieszkanie w poszczególnych miastach Polski.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane