• rozwiń

Sylwestrowe wyprawy. Niekoniecznie za granicę

Sylwestrowe wyprawy Odtwórz: Sylwestrowe wyprawy
Foto: Shutterstock Foto: Polskie góry mogą być celem sylwestrowych wypraw. | Video: Sylwestrowe wyprawy

- Nie zawsze te interesujące miejsca, to muszą być te miejsca z folderów. To nie zawsze musi być to, co oferują biura podróży - mówił w TVN24 Biznes i Świat dziennikarz i podróżnik Marcin Jamkowski. Sprawdź, w jakie miejsca wybrać się na sylwestra.

Jamkowski sugerował, by docenić nasze rodzime tereny. Zamiast udawać się w dalekie, międzynarodowe czy nawet międzykontynentalne podróże, można rozważyć pozostanie w Polsce.

Dziennikarz wspominał swoje własne, udane sylwestrowe imprezy w pobliżu Morskiego Oka oraz w głębiach Puszczy Kampinoskiej.

Dla narciarskich zapaleńców najlepszą destynacją, według podróżnika, jest Szwajcaria. Wyjazd w szwajcarskie góry to gwarancja śnieżnych stoków i wysokich szczytów.

Ci, którzy jednak chcieliby wybrać się na zagraniczne wyprawy mogą wykorzystać oferty z ostatniej chwili. Jamkowski polecał szczególnie południową Azję. Ostatnie promocje umożliwiają podróż do Tajlandii już nawet za 1400zł, jak mówił gość "Dnia na świecie".

Rok 2015 trudny dla turystyki

Mijający rok był dość ciężki dla turystyki. Seria ataków terrorystycznych, także w kurortach, skutecznie zniechęcił wielu zwiedzających.

Wielu wczasowiczów stroni od wyjazdów do krajów arabskich, Egiptu i Tunezji.

- Nie do końca podzielam te obawy, wydaje mi się, że o bezpieczeństwo bardzo mocno tam zadbano - mówił Jamkowski w studiu TVN24 Biznes i Świat.

Azja kusi naturą i kuchnią

Podróżnik na zagraniczne wyprawy szczególnie mocno polecał Azję południowo-wschodnią, a w szczególności takie kraje, jak: Kambodża, Laos, Wietnam, Tajlandia. Te tereny, według Jamkowskiego są bardzo bezpieczne.

Zdaniem podróżnika, zamieszki, nawet jeśli się pojawią, to mają bardzo pokojowy, "buddyjski" wymiar. W dodatku powyższe kraje mogą spełnić oczekiwania tych, którzy chcą doświadczyć tropikalnej przyrody i dalekowschodniej, smacznej oraz bardzo niedrogiej kuchni.

Jak podkreślał gość TVN24 BiŚ najbardziej kosztowny jest przelot, na który trzeba wydać blisko 3 tys. zł. Na miejscu jednak ceny nie są wygórowane. Schodząc z "turystycznych ścieżek", obiad zjeść można za mniej niż dolara.

- Pamiętam na Sri Lance takie miejsce, gdzie jadaliśmy obiad za równowartość 90 groszy - wspominał Jamkowski. Podkreślał przy tym, że były to miejsca dla tubylców, nie tzw. "westmanów".

W zestawieniu CNN, oprócz powyższych destynacji znaleźć można także Gruzję, Rumunię i Mołdawię.

W ostatnim czasie polscy turyści upodobali sobie także Islandię, która kusi lodowcami, gejzerami oraz bezkresnymi przestrzeniami.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane