• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Leasing aut po nowemu. "Absurdalna propozycja"

Sprzedaż aut na prąd w Polsce. "Ewolucja a nie rewolucja" Odtwórz: Sprzedaż aut na prąd w Polsce. "Ewolucja a nie rewolucja"
Sprzedaż aut na prąd w Polsce. "Ewolucja a nie rewolucja" "Źródło: TVN Turbo"

Ministerstwo Finansów planuje zmiany dotyczące odliczania wydatków na samochody służbowe. Choć to dopiero zapowiedź reformy, propozycje nie podobają się przedsiębiorcom. Ich zdaniem, na nowych zasadach leasing samochodów osobowych stanie się nieopłacalny.

Zapowiedź Ministerstwa Finansów dotycząca zmian w podatkach budzi wśród przedsiębiorców mieszane uczucia. Z jednej strony firmom przypadła do gustu propozycja obniżenia podatku CIT (podatek dochodowy od osób prawnych) dla małych i średnich przedsiębiorstw czy ukrócenia biurokracji w rozliczeniach z fiskusem. Z drugiej – zaniepokoiły plany zmian dotyczące leasingu samochodów osobowych. 

Leasing na nowych zasadach

Proponowane zmiany rzeczywiście są istotne. Dziś jest tak, że przedsiębiorcy korzystający z leasingu mogą zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wszelkie opłaty związane z leasingiem – przede wszystkim raty i odsetki.

Mają prawo odliczyć też od przychodu koszty użytkowania samochodu, a więc wydatki poniesione na zakup paliwa czy naprawę auta. Samochód w tym przypadku może być wykorzystywany do celów mieszanych, a więc zarówno służbowo, jak i prywatnie.

Z kolei, w wypadku zakupu samochodu na własność, właściciel pojazdu może skorzystać z tzw. odpisów amortyzacyjnych - poprzez odpisy można rozliczyć w kosztach uzyskania przychodów wydatki na nabycie samochodu. W tym przypadku obowiązuje limit - do 20 tys. euro. Resort finansów proponuje jego podniesienie.

- Zamierzamy podwyższyć z 20 tys. euro do 150 tys. złotych limit wartości samochodu osobowego, do którego odpisy amortyzacyjne są zaliczane do kosztów uzyskania przychodów. Dodatkowo chcemy zrównać limit odpisów amortyzacyjnych samochodów osobowych z kosztami ich leasingu operacyjnego – mówiła w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" minister finansów Teresa Czerwińska.

Co oznaczają te zmiany? Właściciel pojazdu będzie mógł odliczyć wydatki na zakup samochodu maksymalnie do 150 tys. złotych. Ale już nie będzie możliwe rozliczenie całości wydatków poniesionych np. na paliwo czy serwisowanie samochodu (będzie można rozliczyć połowę tych wydatków). Do kosztów uzyskania przychodu będzie można zaliczyć połowę wydatków związanych z leasingiem (raty i odsetki).

Dobra i zła wiadomość

Podniesienie limitu odpisów amortyzacyjnych to generalnie dobra wiadomość. Związek Polskiego Leasingu przypomina, że jego obecny poziom został ustalony w 2002 roku i od tamtej pory nie był zwiększany.

Ale już plany ustanowienia na takim samym poziomie limitu kosztów leasingu operacyjnego w rozliczeniach podatnika nie podoba się przedsiębiorcom. Pracodawcy RP przypominają, że dzisiaj takie ograniczenie nie obowiązuje.

Stanowisko przedsiębiorców

"Ponadto, w odniesieniu do samochodów wykorzystywanych do celów mieszanych (nie tylko służbowych) resort planuje ograniczyć do 50 proc. zarówno limit odpisów amortyzacyjnych, jak i wydatków ponoszonych w związku z eksploatacją pojazdu. W praktyce wprowadzenie takich zmian będzie dla wielu przedsiębiorców oznaczało wzrost obciążeń publicznoprawnych" – czytamy w opinii Pracodawców RP do zaproponowanych zmian. 

W podobnym tonie wypowiadają się eksperci Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

"Ustawodawca planuje zrównać podatkowe skutki wzięcia samochodu w leasing ze skutkami zakupu nowego samochodu, poprzez ustanowienie górnego limitu 150 tysięcy złotych dla obu przypadków, przy jednoczesnym ograniczeniu możliwości zaliczania w koszty rat i odpisów do 50 proc. wartości samochodu w przypadku, w którym auto wykorzystywane jest nie tylko do celów służbowych. Tym samym, w istotny sposób stracą nie tylko leasingobiorcy, którzy nie będą mogli wliczyć w koszty całości rat leasingowych, ale także osoby, które planują zakupić na własność auto o wartości nieprzekraczającej ok. 170 tysięcy złotych i wykorzystywać je nie tylko do celów służbowych" - brzmi stanowisko Związku.

Organizacja wylicza, że do tej pory, przy zakupie auta za 150 tys. złotych, przedsiębiorcy mogli zaliczyć koszty odpisów amortyzacyjnych do kwoty ok. 86 tysięcy złotych. Jeśli pomysł Ministerstwa Finansów wejdzie w życie w zaproponowanym kształcie – firmy skorzystają z odpisów do kwoty 75 tys. złotych. W przypadku leasingu dziś firma może w koszty wliczyć wszystkie raty, po zmianach ta możliwość będzie ograniczona do kwoty 75 tys. złotych.

Zdaniem ZPP, propozycja resortu finansów premiuje zakup na własność aut do wartości 300 tys. złotych. "W ich przypadku, przedsiębiorca kupujący samochód może liczyć na wliczenie w koszty odpisów amortyzacyjnych do kwoty 150 tys. zł, czyli niemal dwukrotnie więcej, niż w tej chwili" - wylicza organizacja i dodaje: "uważamy, że przedstawiona propozycja jest całkowicie absurdalna. Można ją wręcz nazwać sabotowaniem dobrze prosperującej i dynamicznie rozwijającej się branży. Nie istnieją żadne racjonalne argumenty uzasadniające wprowadzenie proponowanych przez Ministerstwo Finansów rozwiązań".

Co na to branża?

Nieco łagodniej o proponowanych zmianach wypowiadają się przedstawiciele Związku Polskiego Leasingu, czyli organizacji, która reprezentuje ok. 90 proc. rynku leasingu w Polsce. Zdaniem dyrektora generalnego Związku Polskiego Leasingu Andrzeja Sugajskiego, dyskusja jest przedwczesna, dopóki nie poznamy szczegółowych zapisów w projekcie ustawy.

- Z pewnością jednak potencjalne wprowadzenie takiego dodatkowego ograniczenia (kosztów uzyskania przychodu z tytułu korzystania z samochodów osobowych do 50 proc. ponoszonych kosztów) równolegle z awizowanym ograniczeniem kwotowym, w żaden sposób nie wpisuje się w strategię rządu zmierzającą do wsparcia małych i średnich przedsiębiorców – mówi Andrzej Sugajski

Zauważa on, że jeśli nowe przepisy wejdą w życie dotyczyć będą wszystkich -  bez względu na to, czy auto firma kupi za gotówkę, na kredyt czy skorzysta z leasingu. Z tej perspektywy, leasing – zdaniem Sugajskiego – nadal pozostanie atrakcyjny dla firm.

Leasing w Polsce

Tymczasem branża leasingowa notuje mocne wzrosty. Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że przez pierwsze trzy miesiące bieżącego roku rynek urósł o 21,1 proc. (rok do roku). Same transakcje dotyczące samochodów osobowych i dostawczych wzrosły o 23 proc., a udział tych pojazdów w całym rynku to już 46,4 proc.

Branża w pierwszym kwartale bieżącego roku sfinansowała inwestycje o łącznej wartości 18,6 mld złotych. Dobry był też ubiegły rok, kiedy dynamika wzrostu osiągnęła 15,7 proc., a firmy leasingowe sfinansowały inwestycje o łącznej wartości 67,8 mld złotych. Po leasing najczęściej sięgano przy nabyciu samochodów osobowych.

W ubiegłym roku zarejestrowano 486 352 nowe samochody osobowe. To o 16,9 proc. więcej niż w 2016 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane