• rozwiń

Zadłużeni we franku, czy górnicy? Rafał Hirsch pyta, komu państwo powinno pomagać

Zadłużeni we franku, czy górnicy? Rafał Hirsch pyta, komu państwo powinno pomagać

W związku z zupełnie przypadkową zbieżnością obydwu wydarzeń w czasie pojawia się coraz więcej opinii porównujących ze sobą sytuację górników z kopalni zagrożonych zamknięciem i osób zadłużonych we franku szwajcarskim. W jednym i drugim przypadku sytuacja zrobiła się trudna, więc w naturalny sposób pojawia się debata, komu bardziej należy się pomoc państwa. Zakładając oczywiście, że w ogóle się ona komukolwiek należy.

Oglądaj raport specjalny o sytuacji z drogim frankiem. Tylko w TVN24 Biznes i Świat.

Subiektywnie uważam, że pomoc bardziej należy się osobom, które tracą pracę niż tym, które cierpią na skutek nadmiernego zadłużenia, niezależnie od tego skąd się to zadłużenie wzięło. Bardzo możliwe, że wynika to z mojego przekonania, że człowiek nie musi się zadłużać (chociaż może i w samym fakcie posiadania długu nie widzę nic złego), natomiast co najmniej powinien pracować. Państwo powinno więc bardzo aktywnie działać na rzecz zapobiegania bezrobociu, natomiast nie musi (chociaż może, jeśli ma taką wolę polityczną) robić czegokolwiek na rzecz osób obarczonych prywatnym długiem.

Obiektywne kryteria

Możliwe też, że mój pogląd wynika z tego, iż sam mam kredyt w CHF, a jednocześnie nie jestem górnikiem. Gdybym więc opowiadał się za pomocą dla zadłużonych, narażałbym się na zarzut lobbowania w swoim własnym prywatnym interesie. Ale też muszę przyznać, że gdyby państwo postanowiło mi pomagać w spłacaniu mojego prywatnego zadłużenia czułbym się bardzo dziwnie.

Na szczęście są też bardziej obiektywne kryteria, dzięki którym państwo może decydować, komu pomagać koniecznie, a komu niekoniecznie. Na przykład taka konstytucja.

W kwestii prywatnych długów nie ma tam ani słowa. O mieszkaniach jest jeden artykuł - siedemdziesiąty piąty. Mówi o tym, że władza prowadzi politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych i popiera działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania. Popieranie dążenia do posiadania własnego mieszkania rozumiem jako stworzenie ram prawnych, dzięki którym na przykład można kupić sobie grunt pod budowę domu, a bank może udzielić kredytu hipotecznego. Oczywiście posiadanie własnego mieszkania nie jest jedyną formą zaspokojenia potrzeby mieszkaniowej, więc tak naprawdę w tym zakresie państwo musi pilnować tego, żeby nikt nie został bezdomny.

Praca pod ochroną

Kwestię pracy konstytucja RP traktuje zupełnie inaczej. O pracy jest mowa aż w czterech artykułach, w tym jeden z nich jest w pierwszym - najważniejszym rozdziale ustawy zasadniczej. Artykuł 24. mówi o tym, że „praca znajduje się pod ochroną Rzeczpospolitej”. Oczywiście nie wynika z tego, że nikogo nie można z pracy zwolnić, ale wskazuje to wyraźnie, iż państwo ma obowiązek akurat w tym zakresie być aktywne. Dodatkowo w artykule 65. jest mowa o tym, że władze prowadzą politykę zmierzającą do pełnego produktywnego zatrudnienia przez programy zwalczania bezrobocia, pośrednictwo pracy, szkolenia, prace interwencyjne i roboty publiczne. Artykuł 67. mówi o tym, ze każdy, kto jest bez pracy nie z własnej woli, ma prawo do zabezpieczenia społecznego.

Obowiązki państwa na rynku pracy są więc nieporównywalnie większe, niż te na rynku nieruchomości, czy rynku kredytowym.

To oczywiście nie oznacza, że górnicy mają prawo oczekiwać wysokich zarobków albo wieloletnich gwarancji zatrudnienia niezależnie od tego w jakiej kondycji jest branża górnicza nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Każdego powinien obowiązywać realizm. Uważam też, że program przygotowany przez ministra Kowalczyka dla Kompanii Węglowej jest do przyjęcia. Oczywiście w ramach negocjacji z rządem związkowcy mogą sobie w jego ramach wynegocjować coś ekstra, bo taka jest natura negocjacji, które są dobrym zwyczajem.

Spore nadużycie

Natomiast jakiekolwiek porównywanie sytuacji ludzi, którzy mogą grupowo stracić pracę i to często na obszarach, na których już teraz jest wysokie bezrobocie, tak jak np. w Bytomiu do sytuacji osób, które są narażone na wynikający z ryzyka walutowego wzrost o 20-30 procent wydatków na obsługę własnego długu, to spore nadużycie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (16)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
zgredek 1
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zgredek 1
Natomiast w przypadku górników jeżeli "restrukturyzacja" kopalń łączy się z kosztami dla budżetu, to trzeba dążyć do obniżenia kosztów i wreszcie doprowadzić kopalnie do rentowności.
Nie da się w nieskończoność dopłacać i naprawiać złego zarządzania w zakładach przemysłowych.
Taka drobna różnica.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Twoje Sumienie
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Onejski
Czyli znowu bedą równi i równiejsi. Jednym trzeba pomóc, innym nie, bo maja kredy nie w tej walucie, w której maja inni. To gdzie jest ta rownosć społeczna? Nie wciskajcie mi kitu - podpisali umowę z bankiem i niech bank z nimi to załatwia. Nie Państwo!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
manner
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Lubin333
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
robert_owczarek
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
krkkiko
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki_kowalski
Może się mylę,że za taki kurs odpowiedzialni są olirgachowie rosyjscy,wyczyścili swoje konta w ruskich bankach i zdeponowali ogromną kasę w banku szwajcarskim. Dlaczego nie powiedzieli od ruskich nie przyjmujemy
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane