• rozwiń

Temat: Młoda gniewna Polska

Rafał Hirsch: wybory, bezrobocie, Kukiz i prekariat

Rafał Hirsch: wybory, bezrobocie, Kukiz i prekariat
Foto: wyborynamapie.pl Foto: Wyniki wyborów prezydenckich 2015. Druga tura - mapa powiatów

Takiej okazji nie można przepuścić. Jesteśmy tuż po wyborach prezydenckich, a GUS właśnie opublikował nowe dane na temat bezrobocia w podziale na powiaty. Aż się prosi, żeby sprawdzić, jak wyglądają wyniki wyborów, tam gdzie bezrobocia praktycznie nie ma i tam, gdzie jest ono największe w kraju. Czy różnice są drastyczne? Czy duże bezrobocie sprzyja głosowaniu na opozycję? A może na kandydata „antysystemowego”?

Do badania wziąłem po 20 powiatów z każdej strony. W tych z największym bezrobociem liczonych łącznie:

- Andrzej Duda zdobył 35,3 procent głosów

- Bronisław Komorowski zdobył 33,9 procent

- Paweł Kukiz zdobył 20,1 procent.

 

W tych z najmniejszym bezrobociem:

- Bronisław Komorowski zdobył 42,2 procent

- Andrzej Duda zdobył 27,3 procent

- Paweł Kukiz zdobył 19,8 procent.

 

Jeśli chodzi o Dudę i Komorowskiego, to jednoznacznych wniosków nie ma. Na terenach o najniższym bezrobociu wygrywa dotychczasowy prezydent - w pięciu powiatach o najniższym bezrobociu wygrywa nawet 47 proc. do 24 proc., ale gdyby wziąć tylko pięć powiatów o najwyższym bezrobociu, to wtedy też wygrywa Komorowski 35,3 proc. do 34,8 proc.. Czyli nie ma zależności, że im wyższe bezrobocie, tym większe poparcie dla Dudy czy Kukiza. Niższe bezrobocie premiuje Komorowskiego, ale wyższe bezrobocie nie premiuje nikogo.

Widać za to wyraźną różnicę we frekwencji – na terenach z największym bezrobociem to tylko 40,9 procent, a na terenach z najniższym bezrobociem to 56,2 procent. W pięciu powiatach z najwyższym bezrobociem frekwencja to tylko 39 procent, a pamiętamy, że wygrał tam Komorowski, mamy więc dane przeczące popularnej tezie, że niska frekwencja szkodzi kandydatom związanym z PO.

Ciekawy Kukiz

Najciekawszy moim zdaniem jest Kukiz. Tam, gdzie bezrobocie jest najwyższe, dostaje 20,1 procent, a tam, gdzie jest najniższe - 19,6 procent. Czyli prawie nie ma różnicy. Wyborcy zbuntowani i mający dość zarówno PO, jak i PiS, nie są więc skoncentrowani na jakimś terenie charakterystycznym od strony rynku pracy. Występują wszędzie mniej więcej w takim samym natężeniu. To moim zdaniem może wskazywać na to, że bezrobocie przestało być w Polsce problemem numer jeden. Teraz problemem numer jeden są niskie płace i związane z tym zjawisko tak zwanego prekariatu, czyli osób, które mają pracę, ale zarabiają tak mało, że nigdy nie będzie ich stać na nic. To one są tymi zbuntowanymi, a skoro prekariat dotyczy całej Polski w tym samym stopniu, to i poparcie dla Kukiza jest wszędzie mniej więcej takie samo.

Można się też zastanawiać nad tym, czy dane o bezrobociu z urzędów pracy mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Możliwe, że spora część „bezrobotnych” z tych najgorszych powiatów pracuje, tyle że za granicą. Jest nawet na tyle zapracowana, że nie przyjeżdża do kraju na wybory i stąd mamy w tych powiatach wyraźnie niższą frekwencję (chociaż to można też próbować tłumaczyć generalnym zniechęceniem tamtejszych mieszkańców).

Bardzo prawdopodobne jest też to, co moim zdaniem było widać już w wyborach parlamentarnych w 2007 r., kiedy partia rządząca przy świetnej koniunkturze w gospodarce wybory przegrała i w 2011 r., kiedy partia rządząca przy słabej koniunkturze w gospodarce wyborów nie przegrała – Polacy głosując nie kierują się w pierwszej kolejności sytuacją gospodarczą. Chodzi im zapewne o coś innego.

PS. Dwadzieścia powiatów o najwyższym bezrobociu w Polsce to:

- braniewski, elbląski, piski, węgorzewski, bartoszycki, kętrzyński i lidzbarski w województwie warmińsko-mazurskim,

- białogardzki, koszaliński, szczecinecki i łobeski w Zachodniopomorskiem,

- szydłowiecki, radomski i przysuski w Mazowieckiem,

- złotoryjski i wałbrzyski w Dolnośląskiem,

- lipnowski i włocławski w Kujawsko-Pomorskiem,

- nowodworski w Pomorskiem,

- skarżyski w Świętokrzyskiem.

 

Dwadzieścia powiatów o najniższym bezrobociu w Polsce to:

- Poznań, Katowice, Tychy, Bielsko-Biała, Sopot, Gdańsk, Gdynia, Warszawa, Wrocław, Kraków, Opole,

- powiaty: poznański, wolsztyński, nowotomyski, leszczyński i kępiński w Wielkopolskiem,

- pszczyński i bieruńsko-lędziński w Śląskiem,

- wrocławski w Dolnośląskiem,

- warszawski zachodni w Mazowieckiem.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane