• rozwiń
    • WIG20 2306.67 -0.64%
    • WIG30 2645.43 -0.77%
    • WIG 59975.08 -0.66%
    • sWIG80 11878.34 -0.22%
    • mWIG40 4036.80 -0.86%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: UE

Koniec kryzysu w strefie euro?

Koniec kryzysu w strefie euro?
Foto: Flickr (CC BY-SA 3.0)/ John Shortland Foto: Irlandia wróciła na rynki finansowe

Irlandia triumfalnie powróciła dziś na światowe rynki finansowe organizując sprzedaż nowej serii obligacji dziesięcioletnich. Zainteresowanie kupujących przerosło najśmielsze oczekiwania i sięgnęło 13 mld EUR, podczas gdy rząd chciał sprzedać obligacje za 3-4 mld EUR. Hiszpania notuje od kilku tygodni serię coraz lepszych wskaźników ekonomicznych, które pokazują, że kraj recesję ma za sobą. Nawet bezrobocie zaczęło im powoli spadać. Kryzys minął. To ciekawe o tyle, że nie zniknęło to, co jest powszechnie uznawane za przyczynę kryzysu.

Wykresy rentowności obligacji Irlandii i Hiszpanii wyglądają bardzo podobnie. Oto Irlandia:

A to z kolei Hiszpania:

Widać wyraźnie, że obydwa kraje wróciły z bardzo dalekiej podróży. Oczywiście ten imponujący powrót nie wziął się znikąd. Obydwa państwa zostały zmuszone do przeprowadzenia bolesnych reform. Skalę bólu najlepiej pokazuje jeszcze inny wykres, dotyczący Grecji i tego co się stało z jej kosztami pracy.

Oczywiście można wskazywać na tę pierwszą część wykresu, kiedy koszty pracy w Grecji rosły

znacznie szybciej niż w Niemczech. Nie chciałbym tu bronić greckiej gospodarki i polityki przed kryzysem, ale  to, co tam się wydarzyło w ciągu ostatnich kilku lat to jest fenomen na skalę światową. To jest dokładnie ta skala dramatu, która w latach trzydziestych wyniosła Hitlera do władzy. Zresztą dziś jedynym krajem Unii, w którym partia neofaszystowska notuje dwucyfrowe poparcie jest właśnie Grecja.

Pytanie, czy to wszystko było konieczne? Widocznie tak, można pomyśleć patrząc na obligacje Hiszpanii i Irlandii. Pigułka była gorzka, ale pacjent wyzdrowiał. Ten grecki też w końcu wyzdrowieje. Już w tym roku ma mieć wzrost gospodarczy, a może nawet deficytu budżetowego tam nie będzie. Wszystko będzie ok. Aha,.. tylko jaka to była choroba? Nadmierne zadłużenie? Zbyt wysoki dług publiczny w stosunku do PKB? Rynki się przestraszyły, że koszty obsługi długu są za wysokie i inwestorzy uciekli? Jeśli to faktycznie ta choroba, to nic nie wskazuje na to, żeby minęła.

Skoro to właśnie życie ponad stan i wynikające z tego zadłużenie było przyczyną kryzysu na południu Europy, a teraz ten kryzys mija chociaż poziom zadłużenia w Hiszpanii, Irlandii czy Grecji jest zdecydowanie większy niż na przełomie lat 2009/2010, jest to dylemat, z którego widzę dwa wyjścia. Albo to nie była prawdziwa przyczyna kryzysu, albo kryzys jeszcze nie minął i tylko nam się wydaje, że jest już za nami. Zresztą jedno drugiego nie wyklucza. Tak czy inaczej, hipoteza, że główną przyczyną kryzysu na południu strefy euro było nadmierne zadłużenie moim zdaniem została właśnie ostatecznie i definitywnie obalona.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane