Jego serce zaczęło bić kilkanaście godzin po zawale. Niezwykły sukces lekarzy

Jego serce zaczęło bić kilkanaście godzin po zawale. Niezwykły sukces lekarzy
Foto: Shutterstock Foto: 53-latek przeżył zawał

53-letni mieszkaniec Beziers na południu Francji przeżył zawał, po którym bicie jego serca sztucznie utrzymywano aż przez 18 godzin. Wreszcie zaczęło pompować krew samo. Lekarze podkreślają, że z pewnością pomogła hipotermia, która spowolniła procesy życiowe, co uchroniło mężczyznę przed negatywnymi następstwami zatrzymania krążenia. Materiał z programu "24 Godziny" w TVN24 BiS.

Mężczyznę zaczęła szukać rodzina, po tym jak nie wrócił z odwiedzin u brata. Okazało się, że w drodze do domu zasłabł. Rodzina znalazła go nieprzytomnego i wychłodzonego nad brzegiem rzeki.

Serce 53-latka nie biło, a temperatura ciała spadła do zaledwie 22 stopni Celsjusza. Był więc w głębokiej hipotermii.

Wezwani ratownicy podjęli próbę uratowania mężczyźnie życia. Na miejscu prowadzili czterogodzinny masaż serca, który był kontynuowany w szpitalu w Montpellier przy użyciu specjalnej aparatury.

W sumie akcja trwała aż 18 godzin i ku zdumieniu lekarzy serce mężczyzny znów zaczęło samodzielnie bić. Mało tego, 53-latek powoli wraca do zdrowia. Dokładna analiza tego przypadku może być pomocna do opracowania metody ratowania ludzi w podobnej sytuacji.

Program "24 Godziny" od poniedziałku do piątku o godz. 21.00 na antenie TVN24 BiS.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.