• rozwiń
    • WIG20 2359.87 +0.28%
    • WIG30 2741.42 +0.22%
    • WIG 62053.31 +0.17%
    • sWIG80 15366.05 -0.05%
    • mWIG40 4865.55 -0.01%

Ostatnia aktualizacja: 2017-08-18 17:15

Dostosuj

Temat: Rosja. Stosunki zagraniczne

Bruksela przedłuża sankcje. Kreml odpowiada: nielegalne i szkodliwe

Rosja chce odebrać ziemię mieszkańcom Krymu

W odpowiedzi na przedłużenie w poniedziałek przez UE sankcji wobec zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku Krymu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Moskwa uznaje sankcje za nielegalne i szkodliwe dla krajów będących ich inicjatorami.

- Nie uważamy ich (sankcji - red.) za legalne, a poza tym, według nas, szkodzą one nie tylko nam, ale też krajom, które są ich inicjatorami - powiedział Pieskow, komentując poniedziałkową decyzję UE.

Poroszenko zadowolony

Do decyzji Unii Europejskiej odniósł się prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

"Z zadowoleniem przyjmuję decyzję Rady UE o przedłużeniu o kolejny rok krymskiego pakietu sankcji. Cena za próbę aneksji i za agresję powinna rosnąć" – napisał na Facebooku.

Sankcje

Sankcje gospodarcze, które mają obowiązywać do 23 czerwca 2018 roku, obejmują zakaz importu produktów z Krymu i Sewastopola do UE oraz zakaz inwestowania na półwyspie. Oznacza to, że obywatele i firmy z UE nie mogą kupować tam nieruchomości, finansować krymskich firm i świadczyć związanych z tym usług.

Restrykcje dotyczą też usług turystycznych; statki turystyczne z UE nie mogą zawijać do portów na półwyspie, z wyjątkiem sytuacji nadzwyczajnych.

Sankcje zakazują również eksportu na Krym niektórych dóbr i technologii w sektorze transportu, telekomunikacji, energii, wydobycia ropy, gazu i minerałów. Zakazane są także techniczne wsparcie, pośrednictwo i usługi budowlane oraz inżynieryjne dotyczące tych sektorów.

Kraje UE potępiły nielegalną aneksję należących do Ukrainy Krymu i Sewastopola i zamierzają kontynuować swoją politykę nieuznawania przyłączenia półwyspu do Rosji.

Mogherini: możliwe przedłużenia sankcje także wobec Moskwy

Podczas spotkania unijnych szefów dyplomacji nie było dyskusji o sankcjach wobec Moskwy. Jednak nie wykluczyła tego szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. - Sądzę, że będziemy utrzymywać sankcje, ale oczywiście sprawa ta będzie dyskutowana przez państwa członkowskie po Radzie Europejskiej - powiedziała.

Mogherini przypomniała, że wprowadzone w związku z aneksją Krymu i konfliktem na wschodzie Ukrainy restrykcje związane są z realizacją ustaleń z Mińska. - Porozumienie z Mińska jest dla nas drogą do rozwiązania tego konfliktu - zaznaczyła.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Janfuuo
Nielegalna ropa po 47$ tu boli,normalni ludzie nie chcą widzieć kryzysu ,coś znajdą do gara i to najważniejsze, władza Putina za mocna ,uzbrojona po uszy i w dolarach opłacona.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Marcinsbno
Z jednej strony Putin twierdzi, że amerykańskie i europejskie sankcje nie mają żadnego wpływu na rosyjską gospodarkę a z drugiej strony komunikat o nielegalności i szkodliwości sankcji. Wygląda jednak że sankcje doskwierają, ale o tym przed zwykłymi obywatelami tego kraju cisza.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane