• rozwiń
    • WIG20 2359.87 +0.28%
    • WIG30 2741.42 +0.22%
    • WIG 62053.31 +0.17%
    • sWIG80 15366.05 -0.05%
    • mWIG40 4865.55 -0.01%

Ostatnia aktualizacja: 2017-08-18 17:15

Dostosuj

Merkel upomina Wielką Brytanię. Stawką prawa unijnych obywateli

Konferencja Beaty Szydło po szczycie w Brukseli "Źródło: tvn24"

Jeśli Wielka Brytania po wyjściu z Unii Europejskiej wprowadzi ograniczenia w swobodnym przemieszczaniu się unijnych obywateli, to będzie to miało swoją cenę - powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel na konferencji międzynarodowych związków zawodowych w Londynie.

Szefowa niemieckiego rządu wzięła udział w konferencji zorganizowanej przez organizację Labour 20 (L20), która reprezentuje interesy pracowników w 20 najwyżej rozwiniętych krajach świata (G20).


Merkel zapewniła, że nie przemawia przez nią "zła wola". Oceniła, że Wielka Brytania  nie można mieć wszystkich korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej, a potem zapowiadać, że będzie obowiązywał limit imigracyjny, np. 100-200 tysięcy obywateli UE czy zasada "tylko naukowcy, ale prosimy, nikt poza tym" .

- Jeśli taki scenariusz miałby się sprawdzić, pozostałe 27 państw UE byłoby zmuszonych do rozważenia dodatkowych trudności, by zrekompensować skutki takiego rozwiązania - dodała kanclerz.

Wolny handel to nie tylko taryfy

Szefowa rządu Niemiec mówiła również o celach i zadaniach porozumień o wolnym handlu. Jak tłumaczyła, nie chodzi tylko o likwidowanie taryf.

- Nowoczesne porozumienie handlowe (...) powinno dotyczyć także standardów ochrony środowiska naturalnego i konsumentów, a także powinno zawierać mechanizmy rozwiązywania sporów - powiedziała Merkel.

Zaznaczyła, że protekcjonizm może "zaszkodzić wszystkim" w świecie, w którym 450 mln miejsc pracy zależy od globalnych łańcuchów dostaw. Łańcuchy te "zaczynają się już na etapie wydobycia surowców naturalnych, a następnie prowadzą przez wiele etapów w różnych krajach, aż prowadzą do dającego się sprzedać produktu. Każdy, kto blokuje lub utrudnia te procesy, szkodzi wszystkim" - powiedziała.

Zapewnienie godziwej pracy

Merkel wyraziła też sprzeciw wobec niskich płac dla osób zatrudnionych przy globalnych łańcuchach dostaw, w tym dostarczających towary na zachodnie rynki. Jak podkreśliła, porozumienia handlowe przyczyniają się do "zwiększania wspólnej odpowiedzialności" za zapewnianie godziwej płacy i warunków pracy.

Zapewniła, że Niemcy jako kraj wysoko rozwinięty i żyjący w dobrobycie są świadome swej odpowiedzialności na tym polu oraz mocno angażują się w egzekwowanie porozumień ramowych w tej sprawie.

Szef Federacji Niemieckich Związków Zawodowych (DGB) Reiner Hoffmann mówił, że w wielu miejscach na świecie, w tym w krajach G20, "represjonowane są związki zawodowe, wypłacane zarobki nie pozwalają na utrzymanie się i łamane są elementarne prawa człowieka". Zaapelował do niemieckiej kanclerz, by przekuła swoje deklaracje w tej sprawie w działanie.

Ministrowie pracy krajów G20 w czwartek i piątek będą obradować w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat na zachodzie Niemiec w sprawie panujących na świecie warunków pracy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Soosie
Wlasnie dlatego Wielka Brytania odchodzi z unii. Jest na tyle silnym krajem i broni swojej suwerennosci.
Nie chce dluzej robic tego co kaze jej Merkel. Niemcy sa silnym krajem i chca byc jeszcze silniejszym
przy pomocy slabszych od siebie krajow.
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane