• rozwiń
    • WIG20 2413.23 +0.20%
    • WIG30 2776.46 +0.02%
    • WIG 62858.56 +0.09%
    • sWIG80 14794.40 0.00%
    • mWIG40 4806.40 -0.19%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Będzie trudniej dorobić sobie do etatu? "Terapia szokowa dla rynku pracy"

Gładoch o zmianach w Kodeksie pracy "Źródło: TVN24 BiS"

Chcesz dorobić? Będziesz musiał założyć firmę – takie będą konsekwencje kolejnych propozycji Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. Zamierza ona wprowadzić przymus pracy etatowej, a jednocześnie zakazać pracy na umowach cywilnych. To prosta droga do zwiększenia szarej strefy - alarmuje organizacja Pracodawcy RP.

Zgodnie z propozycjami Komisji Kodyfikacyjnej wykonywanie usług na umowie zlecenie lub umowie o dzieło będzie dopuszczalne wyłącznie w ramach samozatrudnienia. Pracownik, chcący legalnie dorobić do etatu, będzie musiał założyć działalność gospodarczą albo znaleźć umowę o pracę u innego pracodawcy.

Co to oznacza?

"Jeśli nauczyciel angielskiego zechce udzielać prywatnych lekcji, będzie musiał założyć działalność gospodarczą. Jeśli pielęgniarka zamierza dodatkowo pracować w innym szpitalu na zlecenie, to także musi być przedsiębiorcą" – wyjaśnia prof. Monika Gładoch,  wiceprzewodnicząca Komisji Kodyfikacyjnej, która reprezentuje Pracodawców RP.

"Dotyczy to każdego, kto zechce dorabiać do pensji. Na dotychczasowych zleceniach lub umowach o dzieło nie będzie można świadczyć usług bez zarejestrowania działalności" – podkreśla Gładoch, cytowana w komunikacie organizacji.

Według Pracodawców RP nowe propozycje oznaczają dla pracowników dodatkowe koszty w związku z rejestracją działalności gospodarczej, a dla zamawiających usługi ryzyko ustalenia stosunku pracy z samozatrudnionym. Organizacja podkreśla, że domniemanie stosunku pracy dotyczy każdej osoby, która świadczy pracę w strukturach jednostki organizacyjnej zatrudniającego. To pracodawca będzie musiał udowodnić przed sądem, że wykonujący usługi faktycznie był samozatrudnionym.

"Te pomysły to terapia szokowa dla rynku pracy. Miałyby sens, gdyby pracownicy na etacie zarabiali tak wiele, że dorabianie stałoby się zbędne lub bardzo rzadkie. Przynajmniej jeden skutek wprowadzenia proponowanych zmian jest pewny. To wzrost szarej strefy" – konkluduje Gładoch.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
FrozMnd
Czyli, jeśli ktoś będzie chciał sobie dorobić 350 złotych brutto miesięcznie, to będzie musiał płacić za nie 1200 złotych w ZUS. Oczywiście będzie musiał także zwolnić się z zakładu pracy, ponieważ przedsiębiorca nie może pracować na umowie o pracę. Cóż. Zarobi pod stołem :)
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prorok czy co
Ależ to zmniejszy koszty produkcji! No, no! Genialne pomysły. Co jeden to genialniejszy. Szczególnie gdy pomyśleć o długofalowych efektach. Obawiam się, ze o tym "drobiazgu" raczej się nie pamięta.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane