• rozwiń
    • WIG20 2486.91 -0.64%
    • WIG30 2875.89 -0.47%
    • WIG 64543.98 -0.32%
    • sWIG80 15190.97 -0.34%
    • mWIG40 4931.06 +0.45%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:17

Dostosuj

Temat: 3...2...1...

Prezydent chce pytać o euro w Polsce. "Ale to pytanie jest już załatwione"

"Jak z wizytą u dentysty". Na rewolucję emerytalną musimy poczekać "Źródło: TVN24 BiS"

Zgodziliśmy się na to, żeby przyjąć euro. Pytanie o to było już w referendum w 2003 roku - tak Robert Stanilewicz komentuje pomysł prezydenta, by pytanie o europejską walutę zawrzeć w referendum dotyczącym zmian w konstytucji. Mówi też o wzroście gospodarczym oraz sektorze motoryzacyjnym w Polsce.

Główny Urząd Statystyczny podał w tak zwanym szybkim szacunku, że produkt krajowym brutto niewyrównany sezonowo wzrósł w pierwszym kwartale 2017 roku o 4 procent w porównaniu z tym samym kwartałem poprzedniego roku. - Polska gospodarka szarpnęła bardzo wyraźnie. Czteroprocentowy wzrost w pierwszym kwartale robi ogromne wrażenie po obawach, bo poprzedni rok był gorszy - wskazuje Robert Stanilewicz.

Dziennikarz TVN24 BiS zwraca uwagę, że wynik wygląda bardzo dobrze także na tle całego regionu. Liderem jest Rumunia z 5,7-procentowym wzrostem PKB. - Na nasze 4 procent nie narzekajmy. Rząd jest oczywiście dumny i każdy byłby dumny przy takim wyniku, nawet gdyby wiedział, że ten wynik jednak trochę spadł jak z nieba - dodaje, jednocześnie przestrzegając żeby w rządzie nie doszło do demobilizacji.

- Zaczyna się coś, co może być niebezpieczne, bo jak coś spada z nieba, to można się do tego przyzwyczaić (...) wierzę, że są w rządzie ludzie, którzy racjonalnie ostrzega sytuację - mówi Stanilewicz.

Propaganda sukcesu

Dziennikarz TVN24 BiS mówi także o propagandzie sukcesu. - W czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej władze namiętnie uprawiały coś, co po cichu nazywaliśmy propagandą sukcesu. Czasy PRL-u się skończyły, ale nadal to zjawisko jest obecne, niezależnie od rządzącego ugrupowania - zwraca uwagę.

- Słucha się tego przyjemnie, ale czasem warto jednak spojrzeć na szczegóły i przypomnieć sobie jak rzeczywiście jest - dodaje Stanilewicz, wskazując na wypowiedzi wicepremiera Morawieckiego. - Wicepremier lubi co jakiś czas stwarzać wrażenie jakby nasz sektor motoryzacyjny eksplodował w 2016 roku, jakbyśmy się stali potęgą motoryzacyjną. To nie jest dokładnie tak. Polski przemysł motoryzacyjny rozwija się od lat - przypomina prowadzący cykl "3...2...1".

Zwraca przy tym także uwagę, że do miana potęgi "nam jeszcze trochę brakuje". - Jak spojrzymy na części i komponenty, to rzeczywiście jest nieźle. Jak spojrzymy na gotowe samochody, to mamy tutaj bardzo dużo do nadrobienia. Produkujemy ich dwa razy mniej niż Czesi - wskazuje Robert Stanilewicz.

W Polsce produkujemy także 23 procent mniej samochodów niż Słowacja. - To duża różnica, a Słowacja nie jest dużym krajem, a więc mamy co nadrabiać - podkreśla dziennikarz TVN24 BiS.

Euro w Polsce

Robert Stanilewicz odnosi się także do kwestii wprowadzenia waluty euro w Polsce. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział bowiem, że pytanie o przyjęcie europejskiej waluty jest jednym z możliwych pytań w sprawie zmian w konstytucji.

- Pytanie o euro już było w referendum w 2003 roku. Polacy zdecydowali w nim, że chcemy przystąpić do Unii Europejskiej z całym dobrodziejstwem inwentarza - wskazuje Stanilewicz. - Zgodziliśmy się na to żeby euro przyjąć tylko nie wyznaczyliśmy żadnej daty i nikt nas do żadnej daty nie zmusza, ale to pytanie jest już załatwione - zwraca uwagę.

- Dziwię się, że pan prezydent mówi, że pytanie o euro może znaleźć się w referendum, jakie zapowiada na przyszły rok - mówi Robert Stanilewicz.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
yarpen26
To czemu on i jemu podobni cały czas krzyczy o nowe wybory? Przecież wyborcy już jasno powiedzieli w 2015 r., że chcą mieć rząd PiSu, więc według mnie kończy to dyskusję na całą wieczność.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Soosie
Euro in Poland zrujnowalo by stan ekonomii w Polsce.
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Sceptyczny1
Dlaczego euro miałoby zruinować polską gospodarkę? Nie zruinowało gospodarek Estonii, Słowacji, Słowenii, Cypru, Malty, Grecji, Austrii, Francji, Irlandii, Portugalii, Finlandii, Niemiec itd. - to dlaczego miałoby zruinować polską? Przypominam, że Grecję zruinowało nie wprowadzenie Euro ale nadmierne zadłużenie kraju.
  • 2
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
yarpen26
...które umożliwiła masowa emisja obligacji euro, których gwarantem był podatnik niemiecki, a nie grecki. Za drachmy nikt by nie pożyczył im nawet jednej dziesiątej ten sumy, która ostatecznie ich wkopała.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Jak on taki cwany, to niech zapyta: Czy chcecie żebym teraz ustąpił z urzędu. W końcu to też jest pytanie na które ludzie już wcześniej odpowiedzieli.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane