• rozwiń
    • WIG20 2343.10 -0.65%
    • WIG30 2724.82 -0.42%
    • WIG 61979.52 -0.47%
    • sWIG80 15720.23 -0.27%
    • mWIG40 4898.31 -0.13%

Ostatnia aktualizacja: 2017-07-21 17:15

Dostosuj

Inwestorzy wracają do Polski. Resort finansów sprzedał obligacje za 6 mld zł

Inwestorzy wracają do Polski. Resort finansów sprzedał obligacje za 6 mld zł
Foto: Wikipedia (CC BY SA 3.0) - Adam-dalekie-pole Foto: Resort finansów sprzedał obligacje za 6 mld zł

Na pierwszych w tym roku aukcjach Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje skarbowe za 6 mld złotych, choć inwestorzy mieli znacznie większy apetyt. Zdaniem ekonomistów wyniki świadczą o tym, że inwestorzy zagraniczni wracają na polski rynek długu.

W pierwszym czwartkowym przetargu inwestorzy objęli pięć rodzajów obligacji skarbowych o zapadalności od dwóch do dziesięciu lat za łączną kwotę 5 mld zł, przy popycie sięgającym prawie 13 mld zł. W uzupełniającym przetargu MF sprzedało jeszcze papiery za miliard złotych przy popycie przekraczającym dwa miliardy.

Pozytywne zaskoczenie

Analityk z banku Pekao Arkadiusz Urbański ocenił, że zainteresowanie emitowanymi w czwartek obligacjami było pozytywnym zaskoczeniem.

- Początek roku nie był najlepszy dla długu w regionie, także w Polsce. Były obawy, które zresztą objawiły się zmniejszeniem podaży, o popyt oraz o ceny - tłumaczy Urbański. Wyjaśnił, że w październiku i listopadzie kapitał zagraniczny wycofywał się z Polski, a wynik czwartkowej aukcji świadczy o tym, że inwestorzy z zagranicy brali w niej udział.

- Zainteresowanie dłuższymi papierami, które są najbardziej ryzykowne, było solidne, co świadczy o tym, że nierezydenci wracają do Polski - dodał analityk. Jego zdaniem część inwestorów mogła uznać, że wzrost rentowności polskich średnioterminowych i długoterminowych papierów, który w ostatnich tygodniach miał miejsce, jest atrakcyjną alternatywą dla inwestowania w innych częściach świata.

Dobry sygnał

Jego zdaniem sprzedaż właśnie takich obligacji jest - z punktu widzenia resortu finansów - bardzo dobrym rozwiązaniem.

- Wynik pierwszej w tym roku aukcji to dobry sygnał. O ile w piątek dane ze Stanów dotyczące przyrostu zatrudnienia nie zaskoczą bardzo pozytywnie, to możliwe, że mamy szansę na kilkudniową odwilż na naszym rynku obligacji - uważa Urbański. Według niego rentowności polskich obligacji mogą spadać, ale zapewne nie na długo.

- Optymizm po tej aukcji może nie trwać długo, bowiem na horyzoncie są czarne chmury - powiedział. Wskazał, że wkrótce czeka nas bowiem porcja danych z krajowej gospodarki oraz decyzje ratingowe Moody's i Fitch, co rodzi niepewność na rynku.

Popyt na obligacje "całkiem solidny"

Także ekonomista z ING Banku Śląskiego Piotr Popławski ocenił, że popyt na papiery oferowane przez resort finansów był "całkiem solidny", zwłaszcza jeśli chodzi o obligacje dwuletnie i pięcioletnie. Zwrócił uwagę na zainteresowanie papierami dziesięcioletnimi, co jest szczególnie istotne biorąc pod uwagę trudne warunki na rynku.

- Ministerstwo Finansów starało się głównie uplasować na rynku dłuższe papiery. W przypadku np. obligacji dwuletnich popyt sięgnął 2,8 mld zł, a sprzedano obligacje za niecały miliard. Natomiast w przypadku dziesięcioletnich, przy popycie prawie 2,8 mld, sprzedano papiery za ponad 1,5 mld zł. Widać, że resort na tyle, na ile był w stanie, starał się wydłużyć zapadalność oferowanych obligacji - wyjaśnił Popławski.

Mocna przecena

Jego zdaniem w wynikach aukcji widać duży popyt na nasze papiery ze strony inwestorów zagranicznych, co oznacza, że powoli wraca zainteresowanie rynkiem długu.

- Rynki trochę mniej się boją tego, co dzieje się w Stanach - ocenił. Dodał, że rynek polskich obligacji w ostatnich miesiącach dotknęła mocna przecena, w związku z tym dochodowości naszych papierów są atrakcyjne.

- Zdziwiłbym się jednak, gdyby nastąpiło jakieś większe umocnienie, bowiem scenariusz wzrostu inflacji w Europie jest cały czas dominującym, co pcha dochodowości np. niemieckiego bunda (obligacji niemieckich - red.) w górę - powiedział Popławski

Bardo duże zainteresowanie

- Dzisiaj przeprowadziliśmy pierwszy przetarg sprzedaży obligacji w tym roku. Zainteresowanie inwestorów było bardzo duże - ocenił wiceminister finansów Piotr Nowak. Wyjaśnił, że była to pierwsza aukcja przeprowadzona z wykorzystaniem nowego sposobu ustalania struktury papierów oferowanych na przetargu.

- Wygląda na to, że została ona pozytywnie odebrana przez inwestorów. Obecnie na przetargach oferujemy pełną gamę bieżących benchmarków, co w założeniu powinno przyczynić się do mniejszej zmienności cen obligacji na rynku wtórnym w poszczególnych segmentach krzywej, w szczególności bezpośrednio przed aukcjami, oraz wyeliminować ryzyko niedopasowania oferty - ustalanej z pewnym wyprzedzeniem – do bieżącego popytu rynkowego - wyjaśnił Nowak.

Poinformował, że popyt zgłoszony w czwartek przez inwestorów był w miarę równomiernie rozłożony na wszystkie papiery – po niemal 3 mld zł na poszczególne obligacje stałokuponowe i ok. 2-2,5 mld zł na zmiennokuponowe. Ostateczna struktura sprzedaży była wypadkową zgłoszonych cen oraz założeń strategii zarządzania długiem, zgodnie z ramowymi wytycznymi zasygnalizowanymi przez MF przy komunikowaniu nowej formuły określania podaży.

- Po tym przetargu stopień sfinansowania tegorocznych potrzeb osiągnął poziom ok. 29 proc., co pozwala nam z dużym spokojem obserwować rozwój sytuacji na rynkach finansowych w nadchodzących miesiącach - podkreślił.

Zobacz: Otwarte Fundusze Emerytalne znikają z rynku i portfeli Polaków. Morawiecki dzieli OFE na cztery części (Film z 25.12.2016)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
CzyżbyObiektywny
5 stycznia PiS już na dzień dobry zadłużył w nowym roku wszystkich Polaków na 6 miliardów... Ja mam propozycję żeby zadłużał tylko swoich wyborców bo mi osobiście co chwilę coś zabiera, ostatnio zabrał mi kwotę wolną od podatku a obiecywał że ją podwyższy...
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
Acha czyli tak odrazu zadłużyli państwo na kolejne 6 mld , no to faktycznie dobra zmiana . A w Czechach nadwyżka budżetowa ponad 2 mld zł
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane