• rozwiń
    • WIG20 1769.67 -4.75%
    • WIG30 1970.65 -4.55%
    • WIG 44773.75 -4.59%
    • sWIG80 12818.81 -3.34%
    • mWIG40 3347.12 -5.18%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: PiS

Rafalska: nikt nie zostawi pracy z powodu 500 zł

Próg dochodowy w 500 zł na dziecko? Rafalska: oszczędności to 5 mln zł Odtwórz: Próg dochodowy w 500 zł na dziecko? Rafalska: oszczędności to 5 mln zł
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Foto: Rafalska: drugi kwartał, początek kwietnia to start programu | Video: Próg dochodowy w 500 zł na dziecko? Rafalska: oszczędności to 5 mln zł

- Wprowadzenie górnego kryterium dochodowego w programie "Rodzina 500 plus" przyniosłoby oszczędności rzędu 5 mln złotych - powiedziała w programie "Tak jest" Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Dodała, że nie obawia się osłabienia motywacji do pracy w rodzinach, które otrzymają świadczenie. - Nikt nie zostawi pracy z powodu 500 zł - stwierdziła.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska zapowiedziała w TVN24, że pieniądze z programu "Rodzina 500 plus" wkrótce trafią do rodzin. Oceniła, że termin 1 kwietnia jest aktualny.

Kiedy rusza?

- Drugi kwartał, początek kwietnia to start programu. Pierwsze wypłaty będą wtedy, kiedy gminy podejmą pierwsze decyzje i przeleją na konto świadczenie - powiedziała Rafalska i podkreśliła, że mają na to trzy miesiące. - Gminy mogą już w pierwszym tygodniu tę decyzję podjąć. Jeżeli będą to tysiące wniosków, to może się zdarzyć, że damy jej ciut więcej czasu na wydanie decyzji niż zwykle to bywa - tłumaczyła szefowa resortu.

Minister dodała, że jeżeli ktoś złoży wniosek do programu "Rodzina 500 plus" w pierwszym tygodniu kwietnia, a gmina podejmie decyzję w ciągu kilku dni, to otrzyma pieniądze bardzo szybko.

- Natomiast jeżeli złoży wniosek (później - red.) do końca czerwca, to dostanie wyrównanie od kwietnia. Jeśli zaś złoży wniosek w lipcu dostanie pieniądze za lipiec. Dajemy trzy miesiące na rozruch tego programu. To wystarczający okres nawet dla tych osób, którym się tak nie śpieszy z wypłatą 500 zł - wyjaśniła Rafalska. Dodała, że to, że gmina ma trzy miesiące na podjęcie decyzji, to nie znaczy, że musi z tego terminu skorzystać. - Może to nastąpić, gdyby miała do obsłużenia wiele wniosków - uważa Rafalska.

Minister rodziny stwierdziła, że "nie ma możliwości", aby samorządom zabrakło pieniędzy na wypłaty. - Samorządy będą wykonywały zadania zlecone. Na wypłatę świadczenia są zagwarantowane środki w budżecie państwa. Samorządy poprzez budżet wojewodów otrzymają środki na wypłatę tego świadczenia. Nie ma żadnego zagrożenia - powiedział Rafalska. Dodała, że samorządy dostaną 2 proc. prowizji od wypłat, które posłużą na obsługę programu "Rodzina 500 plus".

Próg dochodowy?

Rafalska odniosła się również do propozycji Nowoczesnej, która chce, aby do programu "Rodzina 500 plus" wprowadzić kryterium dochodowe.

- Gdybyśmy wprowadzili kryterium dochodowe górnego progu w wysokości 5 tys. zł dla rodziny, to oszczędności z tytułu niewypłacalności świadczenia wyniosłyby 81 mln złotych. Natomiast te 2,7 mln polskich rodzin musiałyby mieć wniosek, który byłby analizowany pod względem dochodowości, czyli koszt obsługi tego zadania pochłonąłby kolejne miliony złotych. Różnica między wzrostem kosztów obsługi tego zadania a oszczędnością z nie wypłaty tych części świadczeń wyniosłaby 5 mln zł - mówiła Rafalska. - Niech sobie przewodniczący Petru policzy, czy to się opłaca - dodała.

Priorytet rządu

Rafalska podkreśliła, że priorytetem rządu PiS jest polityka rodzinna. Zapewniła również, że pieniądze na program "Rodzina 500 plus" znajdą się również w przyszłym roku. - Proszę się o to nie martwić. Jesteśmy partią odpowiedzialną. Nie martwiłabym się tym do przodu, tylko cieszmy się na razie z tego, że udaje nam się realizować pewien harmonogram i mamy zabezpieczone środki na świadczenie, którego w Polsce do tej pory nie było - mówiła Rafalska. - Musimy znaleźć te pieniądze, bo sytuacja demograficzna Polski jest alarmująca - dodała.

Minister przypomniała prognozy Głównego Urzędu Statystycznego, który podał, że po 11 latach wypłacania rodzinom 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, w Polsce przybędzie 278 tys. dodatkowych osób.

- Nasze wsparcie nie wyklucza rozwoju instytucjonalnej pomocy, czyli np. opieki nad dziećmi. Są na to pieniądze - mówiła Rafalska.

Nikt nie rzuci pracy?

Rafalska powiedziała, że nie obawia się osłabienia motywacji do pracy w rodzinach, które otrzymają świadczenie. - Nikt nie zostawi pracy z powodu 500 zł, bo praca gwarantuje mu składkę ubezpieczeniową i przyszłą emeryturę. Jest też szansą na rozwój zawodowy, ale zostawiamy ludziom wybór. Jeżeli ktoś ma czwórkę dzieci, to niech ta kobieta ma szansę wyboru, czy ona chce pracować za 1200 zł [red. brutto], czy być może przez 2-3 lata zająć się dziećmi - powiedziała minister.

Podziel się:

Polub TVN24 BiS:
  • Komentarze (38)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
adam_nowosad
nikt nie zostawi pracy - może i tak ale moi znajomi już proszą o mniejsze stawki na zleceniach aby nie przekroczyć progu lub chcą pracować na czarno przy najniższej krajowej lepiej rok siedzieć w domu dostanę zasiłek +500 zł po odliczeniu kosztu dojazdu do pracy jestem na plusie a zawsze mogę sobie jeszcze dorobić
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
patriot
Dobrze teraz zainwestować w monopolowe!
ciekawe też o ile wzrosną przychody z tytułu akcyzy na alkohol? pewnie te dane będą tajne
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
Ten cały nierząd niema kompletnie pojęcia na co i w jaki sposób będa przeznaczone te pieniądze . U mnie w pracy pani od sprzatania właśnie dlatego zrezygnowała z pracy bo jakby pracowała to niedostała by pieniędzy tez na pierwsze dziecko . Kompletny brak pojęcia i marnotrastwo pieniędzy wypracowanych przez poprzedni rząd
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Tanglewood
AZnam wielu takich, ktorzy zostawia. Po co pracowac jesli sie dostanie 1500 za nieroboenie nic. 3 dzieci i zasilek socjalny. I drugie tyle na czarno. Razem 6000. Nie ma sensu pracowac, oddawac podatko. A dzieci jak podrosna to pojada zagranice pracowac.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ProEF
Ciekawa jestem, czy dodatkowe 500 zł na dziecko będzie brane pod uwagę przez Sądy przy ustalaniu - czytaj obniżaniu świadczeń alimentacyjnych
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Zażenowana
A ja bym zrezygnowała z pracy bez mrugnięcia powieką. Kształcąc się przez kilkanaście lat i "zapewniając" sobie lepszy start, pracując za trzech, znajdę w portfelu mniej, niż nie robiąc nic!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane