• rozwiń
    • WIG20 2599.34 +0.32%
    • WIG30 2978.56 +0.38%
    • WIG 66515.70 +0.12%
    • sWIG80 15021.82 -0.34%
    • mWIG40 4944.38 +0.27%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:52

Dostosuj

Polacy tłumnie skorzystali ze zmiany przepisów. Fala wniosków

Tłum chętnych na emeryturę "Źródło: Fakty TVN"

Ponad 424 tysiąca wniosków emerytalnych wynikających z obniżenia wieku emerytalnego, przyjął do końca grudnia Zakład Ubezpieczeń Społecznych - poinformowała w środę szefowa ministerstwa rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. - Wpływ przywrócenia wieku emerytalnego na rynek pracy nie był tak silny, jak to wstępnie szacowano - podkreśliła.

Rafalska poinformowała w środę na konferencji prasowej, że do końca grudnia wpłynęło do ZUS ponad 424 tys. wniosków.

- Podkreślam jednak, że to liczba wniosków, nie wydanych decyzji. Nie można tutaj stawiać znaku równości - zastrzegła. Zwróciła uwagę, że 173 tys. wniosków złożyły osoby aktywne zawodowo. Jak zaznaczyła, nie wiadomo ile z tych osób zdecyduje się na rozwiązanie swojej umowy o pracę i przejście na emeryturę.

Kto na emeryturę

Minister poinformowała, że 134 tys. z 424 tys. osób, które złożyły wniosek do ZUS pobiera już świadczenia. Chodzi m.in. o świadczenia przedemerytalne i renty. Z kolei ok. 120 tys. wnioskodawców było zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy i korzystało z pomocy społecznej.

- Bądź nie posiadało otwartego tytułu ubezpieczeniowego, a więc nie odprowadzało żadnej składki - wyjaśniała szefowa MRPiPS. - Proszę zobaczyć jaka duża liczba osób, która skorzystała z przywrócenie wieku emerytalnego, była całkowicie wykluczona z rynku pracy - dodała.

Rafalska zwróciła uwagę, że pomimo wprowadzenia od 1 października obniżonego wieku emerytalnego liczba zatrudnionych Polaków "nie malała". - Ten wpływ przywrócenie wieku emerytalnego na rynek pracy nie był tak silny, jak to szacowano wstępnie - oświadczyła.

- Dużym zaskoczeniem jest ta grupa, która w ogóle nie była zidentyfikowana, było ją bardzo trudno oszacować. Nie było jej nigdzie w żadnych zasobach ZUS, ona była niepoliczalna. Bo kto z nas mógł wiedzieć, że 55 tys. Polaków, w grupie wiekowej (uprawnionej do świadczeń emerytalnych), jest poza powiatowymi urzędami pracy, niezatrudniona, nie podejmuje pracy. Być może część z nich pracowała w

szarej strefie - powiedziała minister.

Mniej na pomoc społeczną

Rafalska zaznaczyła, że w związku z obniżeniem wieku emerytalnego maleje liczba osób, które pobierają świadczenia przedemerytalne.

- W listopadzie liczba wypłaconych świadczeń przedemerytalnych spadła o ponad 32 tys. A myślę, że w grudniu będzie kolejny spadek, bo tak wynika z danych ZUS - mówiła.

Zwróciła uwagę, że w 2018 r. uda się zaoszczędzić na wypłacie świadczeń przedemerytalnych. Dodała, że oszczędności mogę wynieść nawet od 344 do 500 mln zł.

Ponadto, według szefowej resortu rodziny i pracy, na skutek reformy emerytalnej mniej osób może korzystać z pomocy społecznej. - Tzn., że mniej będziemy wydawać w pomocy społecznej - skomentowała minister.

1 października weszła w życie reforma emerytalna, zgodnie z którą kobiety ponownie uzyskały prawo do przejścia na emeryturę od 60. roku życia, a mężczyźni od 65. Jest to powrót do stanu sprzed uchwalonej w 2012 r. reformy, przewidującej stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kolom
I w czym problem? Odchodzący na emeryturę dostają niskie świadczenia i zwalniają miejsca pracy dla młodych. Młodzi emeryci będą podejmować pracę na cześć etatu z niższym wynagrodzeniem co spowolni wzrost wynagrodzeń w gospodarce. Kto i z czego jest niezadowolony?
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane