• rozwiń
    • WIG20 2460.05 +0.66%
    • WIG30 2831.74 +0.79%
    • WIG 63437.62 +0.62%
    • sWIG80 13992.22 +0.11%
    • mWIG40 4817.19 +0.73%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:34

Dostosuj

Temat: Praca

100 tys. miejsc pracy dla młodych. Koalicja przejęła projekt Komorowskiego

100 tys. miejsc pracy dla młodych. Koalicja przejęła projekt Komorowskiego
Foto: (CC BY-NC-ND 2.0)/ Gerardo Pesantez / World Bank Foto: Z programu będą mogli korzystać absolwenci, ale też osoby zatrudnione dotychczas na tzw. umowach śmieciowych

Posłowie koalicyjnych klubów PO i PSL złożyli we wtorek w Sejmie projekt ustawy mającej zrealizować założenia programu "Pierwsza praca". To szansa na pracę dla 100 tys. młodych ludzi od 2016 r. - podkreślają koalicjanci.

Informację o wniesieniu projektu do Sejmu przekazał we wtorek na konferencji prasowej szef resortu pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), a także posłowie koalicji Izabela Katarzyna Mrzygłocka (PO) i Dariusz Dziadzio (PSL).

Pomysł Komorowskiego

Jak podkreślił Kosiniak-Kamysz realizacja programu ma dać szanse na zatrudnienie 100 tys. młodych osób od stycznia 2016 r. Jest to - mówił - "szansa na stałe zatrudnienie i umowę na etat, a także na obniżenie kosztów pracy ze środków funduszu pracy". Szef resortu pracy przypomniał, że program ten był zapowiadany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego w kampanii wyborczej.

Mrzygłocka wyjaśniła, że program jest adresowany do osób poniżej 30. roku życia. Z programu będą mogli korzystać absolwenci, ale też osoby zatrudnione dotychczas na tzw. umowach śmieciowych.

- Pracodawca będzie mógł otrzymać refundację wynagrodzenia przez okres 12 miesięcy, co miesiąc otrzymując środki w wysokości najniższego wynagrodzenia. Zachęcamy pracodawców, żeby płacili więcej. Przez następne 12 miesięcy taki pracodawca będzie miał obowiązek zatrudniać młodego człowieka, ale będzie mógł korzystać z Krajowego Funduszu Szkoleniowego, czyli będzie mógł podnosić kwalifikacje pracownika - mówiła Mrzygłocka.

Doświadczenie

W jej ocenie osoba po dwóch latach pracy w ramach programu będzie "pełnowartościowym pracownikiem z doświadczeniem". Jak liczą autorzy projektu osoba taka zostanie zatrudniona na umowę o pracę.

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że program "Pierwsza praca" jest kontynuacją innych programów wsparcia dla młodych ludzi. W tym kontekście wymienił: wprowadzony w Polsce unijny program "Gwarancje dla Młodzieży", który ma za zadanie skrócić czas oczekiwania na prace dla osób do 30 roku życia z 6 do 4 miesięcy, a także reformę Urzędów Pracy, które od roku dysponują pakietem wsparcia dla młodych - są to m.in: bony stażowe, bony zatrudnieniowe, bony migracyjne oraz systemem odprowadzania składek na ubezpieczanie społeczne za zatrudnionych młodych absolwentów.

Mocniejszy krok

Szef resortu pracy przypomniał też o programie "Pierwszy biznes", realizowanym przez państwowy bank BGK, który oferuje niskooprocentowane pożyczki na własną działalność dla młodych ludzi, z którego mogą korzystać już osoby kończące naukę.

Mówiąc o programie "Pierwsza praca" Kosiniak-Kamysz ocenił, że to "najmocniejszy krok". "Bo jest wart 3 mld zł, daje szanse na stabilne zatrudnienie i idzie w parze ze zmianami w oskładkowaniu umów zleceń, które wejdą od 1 stycznia 2016 r. i zmianami w Kodeksie pracy, które zaproponowaliśmy teraz - koniec pracy na umowy na czas określony, które trwają wiecznie. (...) To wszystko wzmacnia pozycje pracownika. Jest to potrzebne, bo dziś młodzi ludzie oczekują oferty, godnej oferty - podsumował Kosiniak-Kamysz.

Pierwsze czytanie projektu ma odbyć się na najbliższym posiedzeniu Sejmu zaplanowanym na 10-12 czerwca.

Pozytywny odbiór

Program "Pierwsza praca" jest elementem zapowiadanej jeszcze w kampanii wyborczej przez prezydenta strategii "Dobry start dla młodych". Ma kosztować 2,7 mld złotych.

W maju zapowiedź prezydenta dotyczącą programu pozytywnie ocenił rzecznik Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych Maciej Górski. Jak mówił, zmniejszenie kosztów pracy młodych to dobre rozwiązanie, które pomoże im znaleźć pracę. Zwracał jednak uwagę, że potrzebne są kompleksowe zmiany.

Z kolei dr Grzegorz Baczewski podkreślał w maju, że pomysł polegający na dopłacie do pensji młodych pracowników w początkowym okresie pierwszej pracy jest zasadny, o ile dotyczy tych osób, którym trudno byłoby inaczej znaleźć pracę.

- Nie ma natomiast sensu dopłacać do zatrudnienia tych, których pracodawcy chętnie zatrudniliby i bez publicznego wsparcia. Dopłaty powinny otrzymać osoby, które przez dłuższy czas tej pierwszej pracy znaleźć nie mogą - oceniał wówczas Baczewski.

Tak o programie przed II turą wyborów prezydenckich mówił Bronisław Komorowski:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
faceroll
Żeby tylko nie skończyło się jak z "Mieszkaniami dla Młodych", bo wielka jest różnica w "100tyś miejsc pracy dla młodych" a "...mięć szansę na skorzystanie z projektu". Nie zdziwiłoby mnie jeżeli powstaną jakieś przekręty z tym związane.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
korek105
Obiecujacy program brawo.A dla aspirujacych do wiekszych pieniadzy praca za granica.I nie sluchajcie tych pierdul PISowski,to zadna tragedia.Tragedia moze byc jak nie znasz jezyka nie masz umiejetnosci i masz socjalna postawe do pracy.W europie jetesmy u siebie dobrze przygotowani beda sie dobrze czuc i spelniac zawodowo.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane