• rozwiń
    • WIG20 2381.18 +0.19%
    • WIG30 2762.64 +0.31%
    • WIG 62481.19 +0.27%
    • sWIG80 15419.95 +0.15%
    • mWIG40 4867.10 +0.56%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Miażdżący raport NIK: polityka prorodzinna w Polsce praktycznie nie istnieje

Miażdżący raport NIK: polityka prorodzinna w Polsce praktycznie nie istnieje
Foto: Pixabay.com (CC0) Foto: NIK: becikowe, ulgi podatkowe na dzieci, roczny urlop macierzyński mają charakter doraźnych akcji i nie poprawiają sytuacji w znaczący sposób

Polityka prorodzinna w Polsce praktycznie nie istnieje - ocenia Najwyższa Izba Kontroli. Według NIK państwo polskie nie wypracowało całościowej i długofalowej polityki rodzinnej, koncentrując działania na doraźnie wprowadzanych rozwiązaniach, bez zapewnienia koordynacji.

Jak oceniła NIK w najnowszym raporcie, w Polsce brakuje całościowego i strategicznego planowania działań na rzecz rodziny. Rozwiązania proponowane przez kolejne rządy - m.in. becikowe, ulgi podatkowe na dzieci, roczny urlop macierzyński - mają charakter doraźnych akcji i nie poprawiają sytuacji w znaczący sposób.

Czego brakuje?

Brakuje również kompleksowego opracowania określającego strategiczne cele polityki rodzinnej i opisującego narzędzia konieczne do ich osiągnięcia. NIK przypomina, że do 2012 r. wspieranie rodziny było jednym z trzech zadań priorytetowych, wskazanych w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa. Usunięto je z zadań priorytetowych w 2013 r. - ogłoszonym Rokiem Rodzin. Zdaniem Izby był to efekt braku koordynacji i kompleksowego planowania działań.

W raporcie podkreślono też, że rozwiązania prorodzinne poszczególne resorty wprowadzają we własnym zakresie, ale żaden z ministrów nie jest odpowiedzialny za ich koordynowanie. W ocenie NIK Minister Pracy i Polityki Społecznej mógłby posiadać uprawnienia pełnomocnika rządu, które pozwalałyby mu na koordynowanie oraz monitorowanie działań innych resortów na rzecz polityki rodzinnej oraz ocenę jej skuteczności.

Za mało?

Rocznie na politykę prorodzinną Polska przeznacza ok. 2 proc. PKB, ale - zdaniem NIK - nie przekłada się to w zauważalny sposób ani na wzrost liczby urodzeń, ani na rozwój rodzin. Wskaźnik dzietności drgnął nieznacznie w 2014 r., co mogło być efektem wprowadzonego rocznego płatnego urlopu rodzicielskiego oraz zmian w systemie podatkowym. Tendencja okazała się jednak krótkotrwała - do końca kwietnia 2015 r. urodziło się o ponad 1 tys. dzieci mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Obecnie to resort finansów decyduje o tym, ile pieniędzy zostanie przeznaczonych na wspieranie rodzin, i do tych kwot dostosowuje się prowadzone działania. Zdaniem Izby procedura powinna być odwrotna: najpierw należy jasno i precyzyjnie określić cele i priorytety polityki prorodzinnej oraz sposoby ich realizacji, a dopiero do nich dopasować potrzebne fundusze.

Brak dokumentu kompleksowo obejmującego politykę rodzinną powoduje jednak, że trudno określić jej zakres i - co za tym idzie - wysokość przeznaczanych na ten cel środków publicznych. Powstają różne obliczenia, ale są one tylko szacunkowe, a ich wyniki rozbieżne, m.in. ze względu na różne metodologie obliczeń.

Ważna jakość

NIK zauważa, że dane Eurostatu wskazywać mogą, że skuteczność działań na rzecz rodzin zależy nie tylko od wysokości wydatków, ale przede wszystkim od jakości zastosowanych rozwiązań. Z danych wynika, że choć Czechy na działania prorodzinne wydają mniej od Polski (1,2 proc. PKB), to współczynnik dzietności mają wyższy (1,43). Tymczasem Węgry na rodzinę przeznaczają ponad dwa razy więcej niż Polska (2,9 proc. PKB), a dzieci rodzi się tam mniej niż u nas (1,26).

Zdaniem NIK uzasadnione byłoby również wprowadzenie w Polsce, śladem niektórych państw europejskich, weryfikacji wszystkich polityk rządowych i aktów prawnych z punktu widzenia ich wpływu na rodzinę.

Zdaniem Izby resort pracy i polityki społecznej powinien opracować założenia długofalowej i kompleksowej polityki państwa wobec rodziny oraz (wspólnie z resortem finansów) stworzyć ramy rozliczania polityki rodzinnej.

Polacy niezadowoleni

Z badań TNS Polska przeprowadzonych na zlecenie NIK wynika, że Polacy są niezadowoleni z polityki prorodzinnej. Społeczeństwo postrzega działania państwa na rzecz rodzin jako rozwiązania doraźne i zaradcze, służące tylko tym rodzinom, które dzieci już posiadają.

W Polsce od dwudziestu lat systematycznie spada liczba ludności. W 2013 r. liczba urodzeń była o 15 tys. niższa od liczby zgonów. Przy utrzymywaniu się obecnych trendów w 2060 r. liczba ludności Polski z blisko 39 mln zmniejszy się do ok. 32 mln osób.

Zmieni się również struktura ludności Polski: wzrośnie udział osób w wieku poprodukcyjnym, a zmniejszy udział dzieci. Spowoduje to, że jedna trzecia społeczeństwa w wieku produkcyjnym będzie pracowała na pozostałe dwie trzecie: dzieci i emerytów. Dodatkowo na procesy te nakłada się emigracja zarobkowa, głównie ludzi młodych - szacuje się, że wyjechały już około 2 mln osób.

Materiał programu "Polska i Świat" na temat obietnic premier Ewy Kopacz ws. polityki prorodzinnej:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
pająk9876
To co zrobiły wszystkie rządy aby młodzi nie wyjeżdżali za lepiej płatną pracą na zachód? Nic!
W Polsce maja być niskie płace i tyle! A jak się nie podoba to wyjazd na zachód podcierac tyłki bauerom i lordom! Ot i cała nasza kochana Polska.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Brain Scientist
A ja czekam na jakieś instrumenty zachęcające inteligentną część społeczeństwa do mnożenia się. Ponieważ, póki co, to głównie szare intelektualnie masy się mnożą, a ludzie inteligentni są znani z ponadprzeciętnie niskich wskaźników płodności..
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jan_nowak0eus
Może dlatego, że mają świadomość, że ich na dzieci po prostu nie stać. Samemu da się żyć i to nawet nawet za 2 tysiące na rękę. Po co w takim razie marnować życie potencjalnej żonie i potencjalnym dzieciom. Niestety takie są realia. Może kiedyś wyjadę i będę mógł założyć rodzinę.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Sparrovsky
Ja już w Polsce nie chcę zakładać rodziny. Dziękuję bardzo. Starałem się przez 15 lat, robiłem co mogłem, niestety teraz już się poddaję. Wolę zdechnąć bezdzietnie niż wyhodować wam kolejnego podatnika!!! Taka będzie moja ostatnia zemsta na tym partyjnym kraju i jego jeszcze bardziej partyjnych mafiach!!!
  • 3
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sceptyk1944
Miażdżący raport NIK: polityka prorodzinna w Polsce praktycznie nie istnieje

Ale polityka prokościelna kwitnie. Mimo iż Kościół Katolicki wtrąca się do spraw, które nie leżą w jego kompetencjach i judzi społeczeństwo przeciw własnemu państwu. Henryk VIII Tudor wiedziałby co zrobić z nieposłusznymi klechami...
  • 1
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Anta56
Najważniejsze-rodzić dzieci. A jak rodzic zostaje sam i nie może sobie poradzić z biedą i innymi problemami to zabrać, zabrać dzieci złym rodzicom i oddać je tam gdzie są szykanowane i molestowane. To jest cała polityka prorodzinna.
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
subuk
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Steplik
Pamiętacie te hasła "Nie będzie niczego"? I po co nam Kononowicz? Wystarczy ta zgraja cudotwórców z PO i już prawie nie mamy niczego.
  • 4
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane