• rozwiń
    • WIG20 2439.29 -0.56%
    • WIG30 2825.83 -0.58%
    • WIG 63600.07 -0.46%
    • sWIG80 15010.53 -0.60%
    • mWIG40 4899.45 -0.35%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:06

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Garstka najbogatszych ma więcej niż połowa ludzkości. "To zaproszenie do rewolucji"

Garstka najbogatszych ma więcej niż połowa ludzkości. „To zaproszenie do rewolucji” Odtwórz: Garstka najbogatszych ma więcej niż połowa ludzkości. „To zaproszenie do rewolucji”
Foto: shutterstock.com | Video: tvn24bis Foto: Oxfam: ośmiu miliarderów jest właścicielami bogactwa tak dużego, jak majątek połowy ludzkości | Video: Garstka najbogatszych ma więcej niż połowa ludzkości. „To zaproszenie do rewolucji”

Rosnące nierówności mogą doprowadzić do wojny. - To zaproszenie do rewolucji. Świat trzeszczy w posadach a strach jest dominującym uczuciem - mówił w TVN24 Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Miasto jest Nasze. - Zagrożenie największe jest wtedy, kiedy przysłowiowy pucybut nie może zostać milionerem - twierdzi Andrzej Sadowski z Centrum im. A. Smitha.

Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha odnosząc się do raportu organizacji Oxfam, z którego wynika, że osiem najbogatszych osób na świecie ma tyle, co druga biedniejsza połowa ludzkości, mówił w programie „Tak jest” w TVN24, że to wynik „chronienia przez rządy osób bogatych”. 

Zamknięte drogi

- Rządy wprowadzają różnego rodzaju bariery dla biedniejszych osób, jeśli chodzi o kariery. Nie można zrobić kariery od pucybuta do milionera. To efekt coraz większego socjalizmu, etatyzmu, interwencjonizmu. To chronienie pozycji bogatych. W systemie, gdzie jest więcej wolności, ktoś kto jest bogaty może znaleźć się po drugiej stronie, może z tej drabiny spaść. Dziś jak ktoś już wyjdzie na szczyt, to jest chroniony tak, aby tę pozycję zajmował - mówił Andrzej Sadowski.

Jan Śpiewak z Miasto jest Nasze mówił, że osoby najbogatsze chronione są przez elity polityczne. - Osoby najbogatsze nie płacą praktycznie żadnych podatków. Wyprowadzają pieniądze do rajów podatkowych i tam nie płacą podatków - mówił Jan Śpiewak i dodał, że w raporcie zostały opisane dwie gigantyczne firmy: Facebook i Apple, jako te, które niemal nie płacą podatków w Europie.

- W efekcie ciężar utrzymania m.in. infrastruktury jest przerzucany na klasę średnią. To ona musi utrzymywać całe państwo. Ta sytuacja jest niebezpieczna i stoi za wzrostem prawicowego populizmu, który dziś obserwujemy w Polsce czy Stanach Zjednoczonych, gdzie wybory prezydenckie wygrał Donald Trump - dodał.

Rewolucja przez nierówności

Śpiewak uważa, że rosnące nierówności to zaproszenie do rewolucji. - Taki poziom nierówności może skutkować wojną. Dziś czujemy, że świat trzeszczy w posadach. Strach jest dominującym uczuciem, bo mamy np. ostatnią wypowiedź Donalda Trumpa, który powiedział, że nie do końca wierzy w NATO. To budzi obawy co będzie w przyszłości. Konflikty nie są wykluczone - wyjaśnił Śpiewak.

Sadowski mówił, że zagrożenie jest największe wtedy, kiedy przysłowiowy pucybut z ulicy nie ma szansy stać się milionerem. - A tak było w Stanach Zjednoczonych w XIX wieku. Warto zauważyć, że spora część multimilionerów była wtedy ludźmi niepiśmiennymi. Nie znali nie tylko angielskiego w piśmie, ale i w mowie. Dorobili się gigantycznych majątków, bo nie było żadnych barier. Dziś te bariery są zarówno w USA, jak i Europie. Jak będą nadal te szklane sufity, to grozi to rewolucją - uważa Sadowski.

Jan Śpiewak podkreślił, że państwo powinno tworzyć równe warunki dla wszystkich obywateli. Przypomniał też, że największy dobrobyt w USA był w czasie po wojnie, kiedy ustanowiono wysokie podatki. - Wtedy te nierówności były znacznie mniejsze i faktycznie wzrost gospodarczy był szybszy. Podnosił wszystkie łodzie, nie tak jak jest dziś - wyjaśnił Śpiewak i dodał, że obecnie w USA klasa średnia się zmniejsza. - Wzrost płac wśród tych osób w ostatnich 30 latach nie nastąpił - dodał.

Za wysokie podatki?

Sadowski podkreślił, że rząd nie ma własnych pieniędzy, a jedynie te, które otrzyma od obywateli. - Jeżeli większość wpływów z podatków pochodzi z pierwszego progu podatkowego, to oznacza, że te pieniądze pochodzą przede wszystkim z opodatkowania najbiedniejszych obywateli - wyjaśnił Sadowski i dodał, że wielu najbogatszych Polaków nie płaci podatków w Polsce.

- Jeżeli wprowadzimy w Polsce system, który pozwoli Polakom bogacić się w Polsce, to nie będą bogacić się poprzez Szwajcarię, czy Luksemburg i Monako - dodał.

Raport Oxfam

Z najnowszego raportu Oxfam wynika, że zaledwie ośmiu miliarderów jest właścicielami bogactwa tak dużego, jak majątek połowy ludzkości. Międzynarodowa organizacja humanitarna alarmuje, że nierówności się pogłębiają i wzywa do działania na rzecz ograniczenia przywilejów superbogatych.

Zobacz szczegóły raportu Oxfam. Materiał wideo:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
awa953
Bo państwem rządzą ci najbogatsi dlatego ustawy i podatki piszą dla ochrony swoich interesów a nie ludzkości czyli tych biedaków, których kosztem żyją i pracują pomnażając nie swoje bogactwa.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Stiepx
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Marys_kalcer
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane