• rozwiń
    • WIG20 2480.73 +0.49%
    • WIG30 2870.29 +0.34%
    • WIG 64397.32 +0.29%
    • sWIG80 15125.13 -0.06%
    • mWIG40 4924.84 -0.13%

Ostatnia aktualizacja: 2017-09-22 17:15

Dostosuj

Agencja Moody's wierzy w polską gospodarkę. Prognoza bardzo mocno w górę

S&P: rating bez zmian, perspektywa stabilna "Źródło: TVN24 BiS"

Agencja Moody's podniosła prognozę wzrostu PKB Polski w bieżącym roku do 4,3 procent z 3,2 procent.

"Silniejszy od oczekiwań wzrost w Polsce oraz sytuacja fiskalna są korzystne dla wiarygodności kredytowej (credit positive)" - napisano w części raportu poświęconej Polsce.

Najnowsze dane

GUS podał, że PKB w II kwartale 2017 r. wzrósł o 3,9 proc. rok do roku w porównaniu ze wzrostem o 4,0 proc. rdr w I kwartale.

Z danych GUS wynika także, że inwestycje w II kwartale wzrosły o 0,8 proc. rok do roku, zaś popyt krajowy wzrósł o 5,6 proc. rdr.

"Spodziewamy się, że pozytywne momentum w gospodarce utrzyma się przez resztę tego roku. Spodziewamy się, że wzrost PKB będzie napędzany solidną konsumpcją prywatną, a także powolną, ale stabilną, odbudową w inwestycjach, co odzwierciedla korzystne warunki w otoczeniu zagranicznym i wyższe napływy funduszy z Unii Europejskiej" - napisali analitycy Moody's.

"Wyższy wzrost i lepsza realizacja budżetu znacząco zwiększają szansę, że deficyt w Polsce będzie wyraźnie poniżej progu z Maastricht 3 proc. PKB w trzecim roku z rzędu" - dodali.

Ministerstwo Finansów podało, że nadwyżka budżetowa po lipcu wyniosła 2,4 mld zł. W uzasadnieniu do projektu budżetu na 2018 r. napisano zaś, że deficyt budżetu w 2017 r. wyniesie 32,9 mld zł. W budżecie na 2017 r. zapisano maksymalny deficyt na poziomie 59,3 mld zł.

Moody's zaplanował przegląd ratingu Polski na 8 września. W maju agencja potwierdziła rating Polski na poziomie A2 i podniosła jego perspektywę do stabilnej.

Resort finansów odpowiada

Zdaniem ministerstwa, ocena wyników gospodarki polskiej przez agencję Moody’s oraz jej nowa prognoza tempa wzrostu PKB na br. potwierdzają, "że przyjęty przez rząd scenariusz przyspieszenia tempa wzrostu aktywności gospodarczej w 2017 r. (do 3,6 proc.) można uznać za stosunkowo konserwatywny i tym samym dający dodatkowy margines bezpieczeństwa dla sytuacji finansów publicznych, w tym relacji deficytu i długu sektora instytucji rządowych i samorządowych do PKB".

"Zakładana dalsza stopniowa odbudowa inwestycji sprzyja także oczekiwaniom, że również w kolejnym roku tempo wzrostu PKB utrzyma się na wysokim poziomie" - czytamy.

W ocenie MF, w wyniku "bardzo dobrej sytuacji finansowej przede wszystkim budżetu centralnego / budżetu państwa i lepszej sytuacji sektora ubezpieczeń społecznych", można spodziewać się niższego, od pierwotnie oczekiwanego zarówno przez MF jak i KE (deficyt na poziomie 2,9 proc. PKB w Aktualizacji Programu Konwergencji z kwietnia br. i w wiosennej prognozie KE z maja br.), wykonania deficytu finansów publicznych w 2017 r.

"Na wyższym poziomie od założonych na br., dzięki efektom działań ograniczających nadużycia i wyłudzenia w podatkach, kształtują się wpływy podatkowe, które stanowią główne źródło dochodów budżetu państwa. Również dobra sytuacja na rynku pracy owocuje wyższymi przychodami ze składek na ubezpieczenia społeczne, co oznacza lepszą sytuacje finansową funduszu ubezpieczeń społecznych" - napisano.

Według resortu, skalę poprawy wyniku sektora finansów publicznych może ograniczyć realizacja zaplanowanego przez samorządy, na druga połowę br., "bardzo wysokiego wzrostu inwestycji publicznych, w tym współfinansowanych przez UE". "Odbyłoby się to z korzyścią dla wzrostu gospodarczego, jednakże wiązałoby się z wyższymi wydatkami" - podkreślono.

Kulejące inwestycje

"Cieszy, że agencja Moody’s podnosi prognozę wzrostu PKB naszego kraju w 2017 r. z 3,2 do 4,3 proc. Mamy za sobą dwa kwartały solidnego wzrostu w bieżącym roku, a przed nami nieuchronne odbicie inwestycji. Przynajmniej tych publicznych, w szczególności infrastrukturalnych. Czas zacząć wreszcie wydawać unijne pieniądze na większą skalę" - wskazał ekspert Pracodawców RP Piotr Wołejko.

Jak jednocześnie podkreślił, "potencjalnym wąskim gardłem będzie tutaj jednak nagromadzenie inwestycji w krótkim okresie". "Firmy budowlane nie dysponują nieskończonymi zasobami kadr i sprzętu, a ceny surowców rosną" - zauważył ekspert.

Dlatego - jego zdaniem - aby utrzymać dynamikę wzrostu PKB niezbędne jest odblokowanie potencjału inwestycyjnego sektora prywatnego. "Tymczasem firmy z nieufnością podchodzą do inwestycji. Wydaje się, że istotną barierą dla ich rozwoju jest niepewność wynikająca zarówno z wprowadzanych, jak również zapowiadanych zmian prawnych – głównie podatkowych" - uważa.

"Przedsiębiorcy nie są w stanie dokonać racjonalnej kalkulacji biznesowej, przewidzieć jakie będą potencjalne zyski i koszty. W takiej sytuacji lepiej poczekać. Jeśli weźmiemy pod uwagę to, że mamy do czynienia z bardzo dobrą koniunkturą zarówno w Polsce jak i na świecie, a także to, iż głównym motorem napędowym wzrostu PKB jest konsumpcja, tym bardziej rządzący powinni czuć się zaalarmowani. Wstrzymywanie się biznesu z inwestowaniem to bardzo czytelny sygnał dla decydentów, by zmienić kurs" - przekonuje Piotr Wołejko.

Zgodnie z oczekiwaniami

Jak poinformowała w poniedziałek kierownik zespołu analiz makroekonomicznych PKO BP Marta Petka-Zagajewska, przedstawiona przez agencję Moody’s rewizja prognoz "stanowi dostosowanie oczekiwań do faktycznych danych za pierwszą połowę roku, które zarówno po stronie tempa wzrostu

gospodarczego, jak i wyników sektora finansów publicznych (zwłaszcza budżetu centralnego) były wyraźnie lepsze od wcześniejszych założeń agencji".

- Z nowymi prognozami agencja Moody’s wpisuje się teraz w rynkowy konsensus i można oczekiwać, że jej śladem pójdą także inne agencje ratingowe. Dzisiejsza rewizja potwierdza, że fundamenty makroekonomiczne stanowią wyraźne wsparcie dla polskiego ratingu i zwłaszcza ścieżka finansów publicznych wraz z realizującym się ożywieniem aktywności inwestycyjnej dostarczać będą argumentów w kierunku rozważań o podwyższeniu jego perspektywy - tłumaczy.

Jej zdaniem, "balastem dla ratingu pozostaje spór na linii KE-Polska", który agencja postrzega jako negatywny dla oceny wiarygodności kredytowej i czynnik ten najprawdopodobniej powstrzyma agencję przed dokonaniem zmian w polskiej ocenie w najbliższym czasie.

Euro/złoty

W ocenie Rafała Sadocha, analityka Domu Maklerskiego mBanku, poniedziałkowy komunikat agenci Moody's - dotyczący podwyższenia prognoz wzrostu gospodarczego na 2017 rok z 3,2 proc. rok do roku do 4,3 proc. rok do roku i obniżenia szacowanego deficytu sektora finansów publicznych z 2,9 proc. PKB do 2,5 proc. PKB - wsparł notowania polskiej waluty.

- Wzrost popytu na polskie aktywa na skutek poprawy postrzegania sytuacji finansów publicznych obserwowany jest już od dłuższego czasu. Z tego powodu zarówno złoty, jak i polska giełda wyróżniają się wśród innych rynków wschodzących. Dzisiejszy komunikat jest jednak swoistego rodzaju papierkiem

lakmusowym ze strony agencji ratingowej, który już ucina jakiekolwiek spekulacje, dotyczące potencjalnej negatywnej presji na ocenę wiarygodności kredytowej Polski - powiedział.

W jego opinii, patrząc na same prognozy agencji, "poprzednie od dłuższego czasu były już nieaktualne i musiało mieć spore dostosowanie w tym zakresie". - Z punktu widzenia złotego jest to jednak informacja zdecydowanie pozytywna, która może pchnąć notowania Euro/PLN w kierunku 4,20 - dodał.

Jaki deficyt?

Łukasz Bugaj z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska SA zauważa, że w Polsce mamy wzrost gospodarczy. - Generalnie są rewidowane prognozy w górę. Moody's miał bardzo niską dla nas prognozę, jeżeli chodzi o wzrost PKB. Teraz rewiduje ją w górę. Agencje ratingowe są przeważnie spóźnione w swoich rewizjach - dodał.

Jego zdaniem, w pierwszym półroczu wzrost gospodarczy był wyraźnie większy niż zakładano. - Jeśli chodzi o PKB, to agencja zaskakująco trochę podniosła prognozę. Nie jest ona niemożliwa, ale to dosyć ambitna prognoza - ocenił.

W przypadku prognozy dotyczącej deficytu - jak mówi - to jest trochę "ruletka". - W pierwszej połowie roku mamy nadwyżkę, ale jak duży będzie to deficyt - to ciężko stwierdzić, gdyż grudzień zeszłego roku to był bardzo dziwnym miesiącem. I tak praktycznie jest co roku, że nieźle to wygląda do listopada, a potem w grudniu się to zmienia - wyjaśnił.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane