• rozwiń
    • WIG20 2353.18 -1.18%
    • WIG30 2735.51 -0.98%
    • WIG 61949.40 -0.85%
    • sWIG80 15373.42 -0.30%
    • mWIG40 4866.26 -0.02%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Ekspert: eliminacja jałowej gospodarki wymaga działań

Modzelewski: interesy banków są dominujące "Źródło: TVN24 BiS"

Naprawa systemu finansów publicznych wymaga lat pracy i wiąże się z likwidacją "fikcyjnych transakcji" nastawionych na wyłudzanie podatków - ocenił prof. Witold Modzelewski. Jego zdaniem wyzwaniem dla gospodarki jest podniesienie inwestycji. Jeżeli wzrost płac ma być instrumentem wzrostu inwestycji, to trzeba ludziom zaproponować instrumenty, w które uwierzą, bo nie we wszystkie uwierzą - podkreślił profesor.

- Powinniśmy sobie życzyć konsekwencji w eliminacji jałowej gospodarki, tych wielokrotnych transakcji tym samym towarem, by unikać opodatkowania lub wyłudzić zwroty podatku - to jest zło, które dysponuje ogromnymi pieniędzmi - uważa prof. Witold Modzelewski z Uniwersytetu Warszawskiego. - Tego się nie zadekretuje w ten sposób, że "już was nie ma". To wymaga działań - dodał.

"Władza ma co robić"

Według eksperta proces naprawy systemu finansów publicznych wymaga lat pracy. - Jeśli chciałoby się usunąć wszystkie pozostałości, spadek, który mamy po latach poprzednich, to tak naprawdę do końca tego dziesięciolecia władza ma co robić – mówił.

- Jeżeli władza zajmuje się nieuczciwym konkurentem, to ten uczciwy ma spokój. Nie u niego szuka się pieniędzy, mniej ważne są drobne potknięcia interpretacyjne, a ważne jest to, czy transakcja jest fikcyjna czy rzeczywista – przekonywał. W jego ocenie żeby zachować pozytywny trend gospodarczy, powinno się oczekiwać dalszych działań eliminacji nieuczciwej konkurencji, w tym konkurencji nieopodatkowanej.

Jak zwiększyć inwestycje?

- Po drugie władza musi zrozumieć, że taki podmiot jak samorząd terytorialny jest bardzo ważnym graczem na rynku ekonomicznym - zauważył ekspert wyjaśniając, że jako inwestor samorząd "musi pojawić się w znacznie większym stopniu".

Jego zdaniem, "jeżeli inwestycje publiczne, bardzo istotne w naszych realiach, nie będą się zmniejszać, a jeszcze lepiej, jeśli by się zwiększały, to będzie to czynnik wspomagający".

Ponadto prof. Modzelewski zwrócił uwagę, że na rozwój gospodarki - przy wzroście dochodów - będzie wpływać postawa konsumentów. O ile pieniądze ze wzrastających dochodów - zdaniem Modzelewskiego - będą przeznaczane nie tylko na wzrost popytu konsumpcyjnego, ale także na inwestycje. - Masowy inwestor jest bardzo dobrym inwestorem - uważa. - Jednostkowo relatywnie mało ryzykuje, ale w masie tworzy bardzo istotny popyt inwestycyjny - tłumaczył.

Zdaniem prof. Modzelewskiego, jeżeli wzrost płac ma być instrumentem wzrostu inwestycji, to "trzeba ludziom zaproponować instrumenty, w które uwierzą, bo nie we wszystkie uwierzą". - Wtedy będziemy mieli czynnik polegający na inwestycjach, których dzisiaj nawet nie bierzemy pod uwagę - konkludował prof. Modzelewski.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane