• rozwiń
    • WIG20 2443.83 +1.36%
    • WIG30 2809.62 +1.18%
    • WIG 63047.02 +1.20%
    • sWIG80 13976.74 +1.16%
    • mWIG40 4782.21 +0.96%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Bruksela zmienia swoje prognozy dla Polski

PKB rośnie

Wzrost gospodarczy w Polsce w 2017 roku wyniesie 4,2 procent PKB, a w 2018 roku 3,8 procent PKB - wynika z przedstawionych w czwartek jesiennych prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej. To znacznie lepsze wyniki, niż Bruksela przewidywała wiosną.

W maju Komisja spodziewała się, że PKB Polski osiągnie w tym roku poziom 3,5 proc., a w przyszłym o 3,2 proc.

Przyczyny

Analitycy z Brukseli spodziewają się przy tym stopniowej poprawy w inwestycjach, głównie dzięki większemu wykorzystywaniu funduszy z UE.

Zgodnie z prognozą w 2017 roku dług publiczny Polski wyniesie 53,2 proc. PKB, by w 2018 r. spaść do 53 proc. Z kolei deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ma wynieść 1,7 proc. PKB zarówno w bieżącym, jak i przyszłym roku.

Wynik ten jest tłumaczony wyższymi wpływami podatkowymi z podatków bezpośrednich i pośrednich (np. VAT). W przypadku tych drugich większe wpływy mają wynikać z poprawy fundamentów makroekonomicznych, natomiast w przypadku podatków bezpośrednich lepsza ściągalność ma być efektem poprawy sytuacji na rynku pracy.

Prognozy przewidują jednocześnie wzrost wydatków w sektorze finansów publicznych, głównie przez duży wzrost liczby inwestycji i obniżenie wieku emerytalnego.

Deficyt strukturalny, czyli nieuwzględniający cykli koniunkturalnych, ma spaść do 2 proc. PKB w 2017 roku z 2,25 proc. PKB w 2016 roku. W 2018 roku ma się jednak ponownie zwiększyć do 2,25 proc. PKB.

Komisja przewiduje dalszy spadek bezrobocia - według metodologii unijnej ma ono wynieść w tym roku 5 proc. i spaść w przyszłym do 4,2 proc. Średnia dla całej UE ma wynosić odpowiednio 7,8 oraz 7,3 proc.

Coraz lepsza sytuacja na rynku pracy ma jednak doprowadzić do przyspieszenia wzrostu cen, szczególnie w sektorze usług. Średnia inflacja ma wynieść w tym roku 1,6 proc., a w przyszłym 2,1 proc.

Z analizy KE wynika, że w pierwszej części 2017 roku mieliśmy do czynienia w Polsce z silnym wzrostem konsumpcji i akumulacji zapasów, aktywność inwestycyjna była jednak słaba. Głównym czynnikiem wpływającym na wzrost była prywatna konsumpcja wynikająca ze stałego wzrostu płac i zatrudnienia. Tak ma też pozostać w nadchodzących miesiącach. Dobrej sytuacji sprzyja też rekordowo wysoka pewność konsumentów co do najbliższej przyszłości.

Komisja przewiduje jednak, że konsumpcja nieco spowolni pod koniec horyzontu prognozy obejmującej 2019 r., bo wyższa inflacja będzie redukowała realny dochód rozporządzalny gospodarstw domowych, a wzrost zatrudnienia spowolni.

Z raportu KE wynika, że słabość inwestycji brała się głównie ze spadku w nakładach w energetyce czy kopalniach. Zdaniem Komisji po kilku gorszych kwartałach również w inwestycjach sytuacja ma się poprawić. Wzrost w inwestycjach publicznych ma być szczególnie silny w końcówce 2017 roku i na początku 2018 roku ze względu na większe wykorzystanie funduszy unijnych. Odbicie w inwestycjach prywatnych ma być bardziej umiarkowane. Będą je wpierały czynniki takie jak silny popyt wewnętrzny i zewnętrzny, wysokie wykorzystanie zdolności produkcyjnych oraz łatwy dostęp do finansowania.

Komisja wskazuje na zbilansowane ryzyka dla prognozy. "Na plus - mniejsza niepewność dotycząca legislacji gospodarczej (np. w sektorze energetycznym) może spowodować, że silniejsze będą inwestycje prywatne. Dalsze wzrosty zatrudnienia albo zmiany w kierunku bardziej stałej imigracji mogą wspierać konsumpcję indywidualną, szczególnie w 2019 roku" - napisali analitycy.

Zwracając uwagę na minusy wskazali, że braki na rynku pracy mogą się okazać barierą hamującą inwestycje, podczas gdy wyższy wzrost wynagrodzeń może spowodować wyższą inflację. "Ponadto niepewność dotycząca praworządności może wpłynąć na aktywność ekonomiczną bardziej negatywnie, niż jest to oczekiwane" - napisano w raporcie KE.

Wyżej w całej UE

KE w czwartek podwyższyła też prognozę wzrostu gospodarczego dla strefy euro do 2,2 proc., a w 2018 roku o 2,1 proc. proc. To znacząca, pozytywna zmiana w porównaniu z poprzednimi przewidywaniami.

Na wiosnę Komisja zapowiadała, że gospodarka strefy euro będzie rozwijała się w tempie 1,7 proc. PKB w br. i 1,8 proc. PKB w przyszłym roku.

W opublikowanych w czwartek prognozach eksperci z Brukseli z większym optymizmem patrzą też na perspektywy rozwoju Unii Europejskiej jako całości. W 2017 roku PKB "28" ma wzrosnąć o 2,3 proc., a w 2018 roku o 2,1 proc.

Jeszcze lepiej wygląda sytuacja 27 krajów członkowskich, czyli UE bez Wielkiej Brytanii. Ta grupa krajów ma się rozwijać w tempie 2,4 proc. w 2017 roku oraz 2,2 proc. w 2018 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane