• rozwiń
    • WIG20 2413.68 +1.12%
    • WIG30 2777.76 +1.06%
    • WIG 62532.46 +0.86%
    • sWIG80 14291.41 -0.15%
    • mWIG40 4744.68 +0.62%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Ta zmiana "rozkłada zupełnie budżet". Karczewski: to strzał w kolano

Karczewski o likwidacji limitu składek na ZUS "Źródło: Polskie Radio"

Strzał w kolano i propozycja, która rozkłada budżet - tak marszałek Senatu Stanisław Karczewski ocenił we wtorek przewidziane w procedowanej w Senacie ustawie zniesienie górnego limitu składek na ZUS. - Należy się zastanowić bardzo wnikliwie, sto razy zastanowić, nim się proponuje jakąś decyzję, której nie mamy w naszym programie PiS - dodał.

W poniedziałek senacka komisja rodziny, polityki senioralnej i społecznej zarekomendowała, aby ustawa o zniesienie limitu składek na ZUS weszła w życie w styczniu 2019 r. Według ustawy, którą uchwalił w listopadzie Sejm, przepisy miałyby wejść już od początku 2018 r.

Rozkłada budżet

- Będzie przesunięcie terminu, już komisja podjęła taką decyzję. Ta propozycja w pierwszej chwili wydawała mi się sprawiedliwa społecznie, godna zastosowania. Ale później, po wyliczeniach, (oceniam, że - red.) to jest strzał w kolano, to jest propozycja, która jednak powoduje dramatyczny wzrost między innymi mojej emerytury, która rozkłada zupełnie budżet, więc należy się zastanowić bardzo wnikliwie, sto razy zastanowić, nim się proponuje jakąś decyzję, której nie mamy w naszym programie PiS - powiedział we wtorek w Programie I Polskiego Radia Karczewski.

- Czasami ludzie, którzy przyszli z zewnątrz PiS-u, chcą wnieść jakiś wkład i zupełnie niepotrzebnie przynoszą propozycje, które są szkodliwe dla Polski i dla obywateli. A również szkodliwe dla mojej formacji - ocenił. Przyznał, że "chętnie by zagłosował przeciwko" ustawie.

Założenia

Według Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zniesienie górnego limitu składek dotyczy ok. 350 tys. osób., czyli ok. 2 proc. ubezpieczonych.

Obecnie przepisy mówią, że roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym roku kalendarzowym nie może być wyższa od kwoty odpowiadającej 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok. W 2017 r. kwota ta wynosi 127 tys. 890 zł.

Ustawa przewiduje zniesienie tego limitu, tak by wszyscy ubezpieczeni płacili pełne składki na ZUS, niezależnie od wysokości dochodów. Składka na ubezpieczenia emerytalne i rentowe będzie odprowadzana od całości przychodu, tak jak w przypadku ubezpieczenia chorobowego i wypadkowego. Zasada ta zostanie również wprowadzona przy składkach odprowadzanych przez płatnika za pracowników zatrudnionych w warunkach szczególnych na Fundusz Emerytur Pomostowych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Yaspi
Przecież tylko o to chodzi, żeby politycy-nieroby których składki ZUS są opłacane przez podatników mieli olbrzymie emerytury.
  • 12
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
turwal
Panie Marszałku.
Budżet został już rozłożony waszymi posunięciami.
Odczujemy to za 2-3 lata.
Zapłaci emeryt , rencista , rolnik sfera budżetowa za wasz kaprysy finansowe.
  • 14
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane