• rozwiń
    • WIG20 2006.01 -0.47%
    • WIG30 2327.24 -0.31%
    • WIG 53573.28 -0.15%
    • sWIG80 14666.22 +0.48%
    • mWIG40 4443.18 +0.40%

Ostatnia aktualizacja: 2017-01-20 17:15

Dostosuj

Temat: Podatki

Eksperci o porzuceniu jednolitego podatku. "VAT jest największym problemem"

Foto: PAP/ Paweł Supernak Foto: Premier Beata Szydło przed wtorkowym posiedzeniem rządu

- To racjonalna decyzja - komentuje zapowiedź rezygnacji z tzw. jednolitego podatku Rafał Antczak z firmy Deloitte. Natomiast Piotr Kuczyński, analityk firmy Xelion nie rozumie tej decyzji i jest nią "zasmucony". Przytaczamy komentarze ekspertów do tej decyzji o wycofaniu się z przyjęcia jednolitego podatku, nad którym prace trwały osiem miesięcy.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki poinformował w środę, że KERM zdecydował, że nie wprowadzi do polskiego systemu podatkowego tzw. jednolitego podatku.

Racjonalna decyzja

Pozytywnie o tej decyzji wypowiedział się Rafał Antczak z firmy Deloitte. - Jako pierwsi przed wielu lat wskazywaliśmy na istnienie luki VAT-owskiej. Wtedy nikt się z nami nie zgadzał, dzisiaj już nikt tej luki nie kwestionuje, są spory tylko o jej wielkość, czy sięga 40 czy 60 mld zł - powiedział Antczak.

- Tym niemniej to właśnie VAT jest dziś nadal dla polskiego systemu podatkowego największym problemem i uzdrowieniu tego podatku powinno być najważniejsze - dodał.

Zdaniem eksperta należałoby przede wszystkim stworzyć nową ustawę o VAT. Natomiast tworzenie systemu tzw. jednolitego podatku, zdaniem Antczaka, mogło grozić chaosem w systemie podatkowym i zagrozić naprawie systemu VAT-owskiego.

- Dlatego decyzja o rezygnacji z jednolitego jest - moim zdaniem - racjonalna, oczekuję, że będzie to asumpt, by lepiej przyjrzeć się problemowi VAT - zaznaczył.

Kwota wolna

Innego zdania jest analityk firmy Xelion Piotr Kuczyński. - Przyjmuję ze smutkiem rezygnacje z tego podatku - zaznaczył. - Była to okazja, np. do powiększenia progresywności systemu i rozwiązania kwestii kwoty wolnej, która to kwestia cały czas będzie nad nami wisiała - stwierdził analityk firmy Xelion.

Zdaniem Kuczyńskiego nie jest prawdą, że jednolity podatek musiałby zaszkodzić drobnym przedsiębiorcom, którzy dziś rozliczają się według 19-procentowych stawek PIT. - Można było tak ten podatek skonstruować, by nie szkodził przedsiębiorcom - podkreślił.

Dodał, że nie bardzo rozumie taką decyzję, "ale trzeba się z nią pogodzić" - skomentował.

Za wcześnie na ocenę

Zdaniem prof. Leszka Balcerowicza, "jest za wcześnie, aby oceniać skutki dzisiejszej decyzji KERM o rezygnacji z tzw. jednolitego podatku".

- Forum przez ostatnie dwa lata przygotowało obszerny raport o polskiej polityce podatkowej. Zajęliśmy się w nim m.in. jednolitym podatkiem. Jego prezentacja odbędzie się na początku 2017 roku - zapowiedział były wicepremier i minister finansów Podczas prezentacji raportu Forum Odpowiedzialnego Rozwoju nt. wniosków dla Polski z polityki gospodarczej Węgier.

Uznał natomiast, że "w warunkach sporego deficytu budżetowego i zwiększania nieodpowiedzialnych wydatków, takich jak obniżenie wieku emerytalnego i niepoparte badaniami naukowymi program 500 plus, należy liczyć się ze wzrostem długu publicznego i dociskaniem śruby podatkowej". Prognozował, że rząd będzie starał się to wprowadzić tak, aby obywatele tego nie dostrzegli. Mógłby to robić przez podatki sektorowe i dofinansowanie nierentownych kopalń przez spółki energetyczne.

Opinia pracodawców

W ocenie Pracodawców RP dobrze się stało, że zrezygnowano z planu wprowadzenia jednolitego podatku, bowiem z informacji przekazywanych przez przedstawicieli rządu wynikało, że projektowane zmiany mogą okazać się niekorzystne dla znacznej części obywateli i przedsiębiorców.

Jak poinformował  tvn24bis.pl Łukasz Czucharski, ekspert Pracodawców RP, chodzi przede wszystkim o pomysły dotyczące wysokości obciążeń oraz zlikwidowania podatku liniowego.

"Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że sama koncepcja zastąpienia kilku danin tylko jedną jest słuszna i warto jeszcze raz rozważyć jej wprowadzenie. Prace nad tak poważnymi zmianami systemowymi nie mogą odbywać się jednak pod presją czasu i z pominięciem konsultacji społecznych. Naszym zdaniem możliwe jest wypracowanie takich rozwiązań w zakresie jednolitej daniny, które okażą się korzystne zarówno dla obywateli i przedsiębiorców, jak i dla budżetu Skarbu Państwa. Jednakże taki projekt powinien powstać przy ścisłej współpracy projektodawców ze stroną społeczną, co daje gwarancję, że nowe przepisy będą dobrej jakości i będą przede wszystkim realizowały swoje założenia, tzn. uproszczą wywiązywanie się z obowiązków publicznoprawnych" - oceniał Czucharski

Dobra wiadomość

Z zadowoleniem decyzję KERM przyjęła Krajowa Izba Gospodarcza.

"To dobra wiadomość przede wszystkim dla polskich małych i średnich przedsiębiorców. Z niepokojem słuchali oni zapowiedzi m.in. likwidacji podatku liniowego, która miała być jedną z konsekwencji zaproponowanych zmian. Byłby to dotkliwy ciosem dla wielu małych firm" - głosi komentarz KIG.

"Doceniamy, że w trakcie analiz i konsultacji nad jednolitym podatkiem wzięto pod uwagę głos i interes polskiego biznesu" - stwierdzili przedstawiciele izby, zwracając uwagę na rolę wicepremiera, który w dyskusji nad projektem "stanął wyraźnie po stronie przedsiębiorców".

Osiem miesięcy prac

Rządowe prace nad pomysłem reformy podatkowej rozpoczęły się kwietniu. Rząd Beaty Szydło zapowiadał wówczas wprowadzenie "rewolucji w podatkach". Trzy różne składki - na ZUS, NFZ i PIT miały się zawierać w jednym podatku, a skala podatkowa miała mieć rozpiętość od 10 do 39,5 proc.

Duży krok we wprowadzeniu reformy miała stanowić nowelizacja ustawy o urzędach i izbach skarbowych oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, którą Sejm przyjął 6 października. Nowe przepisy pozwoliły bowiem na wymianę danych między ZUS-em a skarbówką, co było niezbędne dla dokonania obliczeń związanych z jednym podatkiem, łączącym PIT oraz składki na ZUS i NFZ.

Na początku października szef Komitetu Stałego Rady Ministrów i p.o. ministra skarbu państwa Henryk Kowalczyk mówił, że jednolity podatek ma uprościć system rozliczeń, zmniejszyć obciążenia dla prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, zakłada także wyższe podatki dla najlepiej zarabiających.

Dodał, że "nowy jednolity podatek to jest twardy plan, bardzo trudny plan", który miał zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2018 r. Wraz z kolejnymi tygodniami pojawiało się jednak coraz więcej wątpliwości wokół reformy, w tym sugestie, że przedsiębiorcy zaczną przenosić swoją działalność za granice, np. do Czech.

W połowie listopada premier Beata Szydło w programie "Jeden na Jeden" w TVN24 stwierdziła nawet, że zmiany nie są przesądzone, a ich wprowadzenie będzie uzależnione od opinii Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów (KERM). - Wyobrażam sobie sytuację, że wycofujemy się z pomysłu wprowadzenia jednolitego podatku. Trwają ostatnie analizy. Komitet Ekonomiczny przygotowuje różne koncepcje i wyliczenia - zaznaczyła szefowa rządu. Ostateczną decyzję w tej sprawie mieliśmy poznać do końca roku.

W środę przewodniczący KERM i wicepremier Mateusz Morawiecki poinformował o zakończeniu prac nad jednolitym podatkiem. - Po rzeczowych konsultacjach i wszechstronnych analizach "za" i "przeciw", zdecydowaliśmy, że nie wprowadzimy tego rozwiązania do polskiego systemu podatkowego - oświadczył.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane