• rozwiń
    • WIG20 2468.09 +0.99%
    • WIG30 2839.03 +1.05%
    • WIG 63621.92 +0.91%
    • sWIG80 14030.26 +0.38%
    • mWIG40 4829.48 +0.99%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Mocna ocena Polski. "Dochody będą stopniowo zbliżać się do poziomów europejskich"

Agencja S&P zmieniła szacunek wzrostu PKB Polski. Komentarz Jana Niedziałka "Źródło: TVN24 BiS"

Rating Polski na poziomie "BBB+" odzwierciedla wysoką wiarygodność kredytową Polski - ocenił w rozmowie Frank Gill, główny analityk agencji S&P Global Ratings odpowiedzialny za Polskę. - Widać pewne oznaki możliwego przegrzewania się polskiej gospodarki, ale jest to bardzo wczesna faza tego procesu. Należy obserwować, co się wydarzy w roku 2018 i 2019 - dodał.

Agencja S&P Global Ratings potwierdziła w październiku długoterminowy i krótkoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "BBB+/A-2". Perspektywa ratingów jest stabilna.

- Rating na poziomie BBB+ jest bardzo mocnym ratingiem inwestycyjnym, w przypadku Polski ze stabilną perspektywą. Jedynie bardzo silna wiarygodność kredytowa wyrażona jest oceną na poziomie BBB+. Rating odzwierciedla wysoką wiarygodność kredytową polskiego rządu -podkreślił   Gill z PAP Biznes.

- Z ratingiem na poziomie BBB+ łatwo plasować dług na rynku, bez żadnego problemu - dodał.

Zdaniem analityka, S&P zdecydowałaby się na podwyżkę ratingu Polski, gdyby budżet miał nadwyżkę, a zadłużenie rządu, w ujęciu bezwzględnym, spadało.

-  Uważamy, że dług publiczny jest możliwy do obsłużenia. W ostatnich 5-7 latach oscylował na poziomie 50-proc. PKB. W przeciwieństwie do np. Niemiec lub Holandii, gdzie rządy redukują zadłużenie – wykorzystując nadwyżki budżetowe – Polska posiada deficyt, który jest finansowany dodatkowym, czyli nowym długiem. To jest wybór określonej polityki.

Wyjaśnił, że całkowity poziom zadłużenia długu rządowego wyrażonego w złotych wciąż rośnie, ponieważ rząd zwiększa zadłużenie, nawet jeżeli mogłoby ono spadać w relacji do PKB. Gdyby ten poziom spadł, rating Polski zostałby podwyższony - ocenił analityk.

- Odnosząc się do kwestii poprawy ratingu Polski w przyszłości, mogłyby się do tego przyczynić kolejne oznaki mocnych wyników gospodarczych, co ostatecznie pozwoliłoby na zbliżanie się polskich dochodów do poziomu bogatych państw Europy lub innych krajów zachodnich - powiedział Gill.

Poziom dochodów

- Jedną z kwestii, której się przyglądamy jest poziom PKB per capita – uważamy ten czynnik nie tylko za wskaźnik poziomu dochodów, ale również puli oszczędności krajowych w gospodarce. Jeżeli porównamy Polskę do innych krajów z niższym ratingiem, ale bogatszych – jak Włochy, jest tam dużo większa pula oszczędności krajowych. Wzrost PKB to oznaka rocznego zwrotu z kapitału danej gospodarki. Warto również patrzeć na skumulowane oszczędności w gospodarce – czyli zasoby, które są zwykle postrzegane jako realna miara bogactwa gospodarki. Spodziewamy się, w obecnych warunkach, że dochody w Polsce będą stopniowo zbliżać się do poziomów europejskich - dodał.

Gill zauważa pewne oznaki przegrzewania się polskiej gospodarki, jednak nie widzi w tej chwili, by pojawiały się w niej nierównowagi makroekonomiczne.

- Widać pewne oznaki możliwego przegrzewania się polskiej gospodarki, ale jest to bardzo wczesna faza tego procesu. Należy obserwować, co się wydarzy w roku 2018 i 2019. Być może wzrost płac zacznie zmierzać w kierunku celu inflacyjnego wyznaczonego przez bank centralny, czyli 2,5 procenta - powiedział Gill, dodając, że sytuacja zależy również od innych aspektów konkurencyjności. - Na pewno nie ma oznak gwałtownego wzrostu akcji kredytowej. Pozycja Polski na rachunku obrotów bieżących jest bliska równowagi, więc nie ma żadnych oznak dużych nierównowag w gospodarce Polski. Nie martwimy się o to - powiedział Gill.

Wzrost gospodarczy

PKB Polski w II kwartale 2017 r. wzrósł o 3,9 proc. Rynek, ankietowany przez PAP Biznes, spodziewa się wzrostu gospodarczego w Polsce w 2017 r. na poziomie 4,1 proc. Konsensus na III kw. to 4,4 proc.

Agencja S&P szacuje dynamikę polskiego PKB w 2017 r. na 4,2 proc.

Gill zwrócił uwagę, że wysokie tempo wzrostu gospodarczego w Polsce może mieć charakter przejściowy, a w długim terminie potencjał polskiej gospodarki do generowania wzrostu jest niższy.

- Do niedawna w Polsce wydajność pracy była na wysokim poziomie. Jednak na przestrzeni ostatnich mniej więcej 6 miesięcy, płace zaczęły dość szybko rosnąć, w tempie przewyższającym potencjalną wydajność, więc pojawiają się pytania jak trwały jest obecny boom gospodarczy. Naszym zdaniem, tegoroczny mocny wzrost gospodarczy w Polsce odzwierciedla niektóre czynniki o charakterze przejściowym – stymulację fiskalną, wysokie napływy funduszy strukturalnych z UE, które nie są dane na zawsze i prawdopodobnie zaczną spadać począwszy od 2022-23 roku, czyli w kolejnym cyklu finansowania - powiedział Gill.

Przeciętne wynagrodzenie brutto we wrześniu rok do roku wzrosło o 6,0 proc. Wydajność pracy w przemyśle w okresie styczeń-wrzesień wzrosła o 2,7 proc. rok do roku przy większym o 3,1 proc. zatrudnieniu i wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto o 5,1 proc.

- Boom wzrostu gospodarczego stanowi również odzwierciedlenie niskich stóp procentowych – referencyjna stopa NBP jest na rekordowo niskim poziomie 1,5 proc. Do boomu gospodarczego przyczyniły się także inne czynniki, jak napływ siły roboczej z Ukrainy, który wykazuje już oznaki stabilizacji. Składając to wszystko w całość, uważamy, że potencjalny wzrost gospodarczy w Polsce nie znajduje się na obecnym poziomie. Gospodarka wzrośnie w tym roku o 4,2 proc., według naszych prognoz, jednak w średnim i długim terminie powróci do poziomu 1,5-2 proc. Warto także mieć na uwadze to, że liczba ludności w wieku pracującym w Polsce spada, a to implikuje niższy potencjał wzrostu w długim terminie - powiedział analityk S&P.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Angry bull
A jednak można?,tyle lat Polacy harowali za marne grosze dzisiaj pod rządami PIS zaczęli wreszcie godnie zarabiać-brawo.
  • 0
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
anda953
A kto położył podwaliny pod tak silną gospodarkę? PIS w ciągu 2 lat wyciągnął Polske z ruiny?
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Angry bull
Podwaliny?,spólki skarbu państwa za PO na minusie za PIS za dużym plusie.Za PO brak minimalnej stawki godzinowej za PIS 13 zł a ty mi tu o jakiś podwalinach ględzisz...
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
tektyt
Polska gospodarka nie rozwija się w próźni tylko razem z globalnymi trendami, teraz mamy erę największego rozwoju gospodarczego na świecie od 2009 roku, siłą rzeczy, część z tego spływa do Polski

przyjdzie kryzys to i do Polski zawita bieda, nie ważne jaka partia wtedy będzie rządzić
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rm429
A jak się to ma do wzrostu emerytur. Wynagrodzenie srednie 6%, inflacja 2,5% a emerytury symboliczne kilka złotych czyli realna utrata wartości.
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane