• rozwiń
    • WIG20 2469.48 +0.06%
    • WIG30 2839.92 +0.03%
    • WIG 63575.38 -0.07%
    • sWIG80 14031.20 +0.01%
    • mWIG40 4822.46 -0.15%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:43

Dostosuj

Ekonomiści czekają na podniesienie oceny Polski. Ale jest kilka niewiadomych

Agencja S&P zmieniła szacunek wzrostu PKB Polski. Komentarz Jana Niedziałka "Źródło: TVN24 BiS"

Agencja S&P doceniła dobrą sytuację gospodarczą Polski i stan naszych finansów publicznych; jeżeli to się utrzyma, możliwe będzie podniesienie ratingu Polski bądź jego perspektywy - oceniają ekonomiści. Według nich, kluczowe dla podniesienia oceny Polski będą kwestie instytucjonalne i polityczne oraz wpływ obniżenia wieku emerytalnego na finanse i rynek.

W piątek agencja S&P Global Ratings potwierdziła długoterminowy i krótkoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "BBB+/A-2", utrzymując stabilną perspektywę ratingów. Długoterminowy i krótkoterminowy rating w walucie krajowej został potwierdzony na poziomie "A-/A-2", również ze stabilną perspektywą.

Główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak powiedział, że decyzja nie była zaskoczeniem - zdecydowana większość analityków i ekonomistów spodziewała się właśnie takiej, a nie innej. Jego zdaniem, patrząc na uzasadnienie decyzji wydaje się, że wyrażane przez agencję obawy o czynniki instytucjonalne, które leżały u podstaw obniżeniu ratingu Polski na początku 2016 roku, są kompensowane przez bardzo dobrą sytuację gospodarczą Polski i poprawę sytuacji fiskalnej.

Ostrożna ocena

- Gdyby nie to, że agencja S&P nadal obawia się o wpływ pewnych zmian instytucjonalnych, czy niepewności dotyczących otoczenia instytucjonalnego, na finanse publiczne i gospodarkę w długim terminie, to zapewne mielibyśmy decyzję o poprawie przynajmniej perspektywy ratingu. Najwyraźniej agencja dość ostrożnie podchodzi do oceny Polski. Nie wydaje się to uzasadnione, patrząc na historię polskiego ratingu agencji S&P w ciągu ostatnich 10-15 lat - powiedział Bujak.

- Można się spodziewać, że przy utrzymaniu dobrych wyników polskiej gospodarki i dyscypliny w finansach publicznych w kolejnych kilkunastu miesiącach, S&P może podjąć decyzję o poprawie perspektywy ratingu Polski ze stabilnej do pozytywnej - uważa ekonomista.

Jego zdaniem te warunki powinny zostać spełnione.

- Spodziewam się, że wzrost gospodarczy Polski utrzyma się powyżej 4 proc. przynajmniej w ciągu najbliższych kilku kwartałów, w 2018 roku i w następnych latach nie powinien być dużo niższy. Sytuacja w finansach publicznych pozostanie dobra, nawet może się nieznacznie poprawić względem poziomu deficytu w 2016 roku - powiedział.

- Szczególnie w tym roku wynik polskich finansów publicznych może być zaskakująco dobry - sądzi Bujak.

Wyniki gospodarki

Według niego deficyt może być niższy niż oczekiwane przez S&P 2,6 proc. PKB.

- Kolejne pozytywne niespodzianki, jeśli chodzi o wyniki gospodarki i wyniki finansów publicznych spodziewane przeze mnie względem prognoz S&P, mogą skłonić tę agencję do poprawy perspektywy ratingu Polski w ciągu kilkunastu miesięcy - podkreślił ekonomista.

Analityk z Raiffeisen Polbanku Wojciech Stępień zwrócił uwagę, że argumentem za obniżką ratingu w 2016 r., była obawa o wpływ niepewności instytucjonalnej na pogorszenie wyników gospodarki.

- W tym roku te obawy się nie zmaterializowały, bowiem wzrost gospodarczy jest bardzo dobry, dużym plusem jest też sytuacja finansów publicznych - powiedział Stępień. Zwrócił uwagę, że zdaniem agencji wynika to częściowo z obecnej dobrej koniunktury, cyklicznego ożywienia gospodarczego, które mamy w całej Europie.

- Ale kwestie związane ze zmianami w systemie emerytalnym i problem starzenia się społeczeństwa, na które wskazuje S&P, pozostaną czynnikami niepewności w momencie, kiedy nie będziemy mieć w Polsce tak korzystnego otoczenia zewnętrznego. Okazuje się, że to argument decydujący z punktu widzenia agencji - dodał analityk.

Kluczowe kwestie

Jego zdaniem jest jednak szansa na podwyższenie ratingu Polski, jeżeli w otoczeniu gorszej koniunktury i niższego wzrostu gospodarczego uda się utrzymać dobrą sytuację finansów publicznych.

- Czynnikiem niepewności pozostanie jednak wpływ reformy emerytalnej. Gdyby się okazało, że w przyszłym roku sytuacji nie pogarsza się przy niższym wzroście gospodarczym i bardziej odczuwalnym wpływie niższego wieku emerytalnego, to szansa na podwyższenie ratingu istnieje - ocenił Stępień.

Według niego druga kluczowa dla podniesienia oceny Polski, to kwestie instytucjonalne i polityczne, np. spór z Komisją Europejską dotyczący zmian w sądownictwie.

- Nie wiemy, jak się to skończy. Gdyby udało się rozwiązać ten problem, to byłby to argument za podniesieniem ratingu w kolejnych kwartałach - powiedział analityk.

Podwyższenie ratingu

Także główny ekonomista Pekao uważa, że po spełnieniu określonych warunków możliwe jest podniesienie perspektywy ratingu, a potem samej oceny wiarygodności kredytowej Polski.

Jego zdaniem w styczniu zeszłego roku, kiedy agencja obniżyła rating Polski, S&P za bardzo podała się retoryce prasowej dotyczącej kwestii politycznych.

- Myślę, że dziś S&P ma świadomość, iż to był błąd i tamta decyzja była przereagowaniem. Niemniej agencje ratingowe nie mogą zbyt często zmieniać swoich ocen. Tym bardziej, że mamy jednak pewne ryzyka makroekonomiczne na horyzoncie - nie w perspektywie paru kwartałów, ale dłuższej - zwrócił uwagę Mrowiec.

- W obecnej sytuacji, zanim agencja zdecyduje się na jakiś ruch - mam nadzieję, że będzie to najpierw podniesienie perspektywy, a potem samego ratingu - będzie chciała zobaczyć, jak polska gospodarka zareaguje na trochę słabszy wzrost - wyjaśnił ekonomista.

Szczyt koniunktury

Poinformował, że ekonomiści są zgodni co do tego, że szczyt cyklu koniunkturalnego będziemy mieć jeszcze w tym roku, albo w przyszłym, raczej pierwszej połowie roku.

- Mówiąc ogólnie, jesteśmy w fazie silnego wzrostu, który - mam nadzieję - jeszcze potrwa. Agencja będzie chciała zobaczyć, jak gospodarka, a w szczególności deficyt sektora finansów publicznych będzie się zachowywała w kolejnych kwartałach i latach - powiedział.

Zwrócił uwagę na istotne zmiany strukturalne, które mają miejsce, np. obniżenie wieku emerytalnego, co obciąża budżet i pozbawia gospodarkę pewnej części pracowników. Mrowiec zaznaczył, że zanim S&P zdecyduje się na jakieś ruchy, będzie chciała się przekonać, jak zmiany te przełożą się na gospodarkę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane