• rozwiń
    • WIG20 2308.16 -0.47%
    • WIG30 2663.63 -0.33%
    • WIG 60987.33 -0.29%
    • sWIG80 15989.40 +0.21%
    • mWIG40 4869.35 0.00%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Drogie jedzenie i napoje na lotniskach. Tłumaczymy, dlaczego tak jest

Drogie jedzenie i napoje na lotniskach. Tłumaczymy, dlaczego tak jest
Foto: Shutterstock Foto: Wizyta w lotniskowej restauracji to duży cios dla portfela

Wizyta w sklepie czy restauracji działającej na lotnisku to spory cios dla naszego portfela. Ceny potrafią być tam o wiele wyższe niż na mieście. Tłumaczymy, dlaczego tak się dzieje.

1. Popyt i podaż

Należy pamiętać, że lotniska to strefy wysokiego bezpieczeństwa. Oznacza to, że większość pasażerów nie może wnieść własnego jedzenia i nie ma innego wyboru jak kupić jedzenie na miejscu.

Oznacza to również, że podaż jest mniejsza i nie może zaspokoić popytu. A gdy popyt wypiera podaż, ceny rosną.

2. Wysoki czynsz

Właściciele punktów gastronomicznych na lotnisku muszą płacić wysokie czynsze za wynajmowanie powierzchni handlowych, bo to m.in na nich zarabiają lotniska. Aby osiągnąć zysk sprzedawcy robią więc to, co jest najbardziej oczywiste.

- Jeżeli te czynsze są wysokie to wówczas sprzedawcy muszą to sobie jakoś odbić w cenie. W naturalny sposób ceny ich produktów i usług są windowane do góry - podkreśla w rozmowie z tvn24bis.pl Sebastian Gościniarek z BBSG, firmie doradczej wyspecjalizowanej w obsłudze podmiotów z branży lotniczej.

3. Mała konkurencja

Sprzedawcy nie boją się, że z powodu wysokich cen klienci się od nich odwrócą. Dlaczego? Z powodu bardzo małej konkurencji na lotnisku. Gdy brakuje konkurencji to do sprzedawców należy ostatnie słowo w sprawie cen. Wiedzą, że spokojnie mogą je podnieść, bo pasażer albo kupi towar u niego, albo nie kupi go wcale.

- W dużym centrum handlowym mamy kilkanaście sklepów np. z kosmetykami. A na lotnisku sklepów oferujących kosmetyki jest jeden, być może dwa, które i tak prawdopodobne zarządzane są przez jednego sprzedawcę - wyjaśnia ekspert.

4. Dodatkowe koszty

Rygorystyczne kontrole bezpieczeństwa, magazyny poza lotniskiem, nietypowe godziny dostaw - wszystko to sprawia, że łączne koszty prowadzenia biznesu na lotnisku rosną.

Sprzedawcy rekompensują to sobie sprzedając pożywienie po zawyżonych cenach.

5. Brak analizy

Jak mówi Gościniarek lotniska próbują dopasowywać ofertę cenową do różnych kieszeni. - Najemcy są zobowiązani do tego, żeby stosować różny wachlarz cenowy, ale moim zadaniem są to niewystarczająco zdecydowane działania, aby ostatecznie wpłynęły na obniżenie cen w sklepach - tłumaczy.

Jak dodaje powstaje pytanie, czy lotnisku zależy na tym, żeby te ceny były niższe. - Mamy tutaj do czynienia z wojną postu z karnawałem. Przy wyższych cenach do lotniska wracają większe pieniądze jako procent od sprzedaży, z kolei gdyby ceny były niższe sklepy sprzedawałyby więcej i ten procent kwotowo mógłby być jeszcze większy. Ale żeby to stwierdzić to trzeba byłoby się pokusić o analizę wspólnie ze najemcami, a nie wszystkie lotniska chcą albo mogą to zrobić - wyjaśnia.

O doświadczenia z lotniskowych sklepów pytamy Was na platformie Kontakt 24. Zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji.

W środę UOKiK poinformował, że sprawdza, czy nie ma zmowy cenowej dotyczącej sprzedaży wody mineralnej na polskich lotniskach. Urząd zainteresował się tą sprawą po skargach pasażerów, którzy narzekali na wysokie ceny wody.

 


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ewelciapb
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mareke4qn
To jest to samo jak z gazem. Państwowe firmy importują gaz za 1,8 zł mnożą to przez 3 i obciążają nas. Podobnie zresztą z prądem.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane