• rozwiń
    • WIG20 2443.83 +1.36%
    • WIG30 2809.62 +1.18%
    • WIG 63047.02 +1.20%
    • sWIG80 13976.74 +1.16%
    • mWIG40 4782.21 +0.96%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

Czy w szpitalach publicznych będą opłaty? Minister Radziwiłł wyjaśnia

Szykuje się rewolucja w służbie zdrowia. "To po prostu wyrównanie szans" "Źródło: Fakty TVN"

Nie zamierzamy pobierać od pacjentów, którzy w ramach ubezpieczenia zgłaszają się do szpitala publicznego, żadnych dopłat ani opłat, to jest nieporozumienie - zapewniał w poniedziałek Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia. - Szpital publiczny ma działać przede wszystkim oparciu o środki publiczne na takich samych zasadach jak dotychczas - dodał.

Minister Radziwiłł w "Sygnałach Dnia" w radiowej Jedynce odniósł się do doniesień medialnych, jakie pojawiły się w związku ze skierowanym do konsultacji społecznych projektu przewidującego umożliwienie szpitalom publicznym pobieranie od pacjentów opłat, jeśli chcą skorzystać ze świadczeń zdrowotnych poza publiczna służbą zdrowia.

Zgodnie z założenia, kiedy placówce, należącej do tak zwanej sieci szpitali, skończy się ryczałt finansowany z pieniędzy publicznych, będzie mogła ona leczyć na zasadach komercyjnych. W założeniu ma to zwiększyć dostępność pacjentów do świadczeń zdrowotnych oraz umożliwi tym podmiotom zwiększenie przychodów, co w efekcie poprawi ich sytuację finansową.

Minister tłumaczy

Radziwiłł wyjaśniał, że obecnie jedynie szpitale, które są spółkami, mają prawo do tego, żeby poza kontraktem z Narodowym Funduszem Zdrowia sprzedawać świadczenia zdrowotne, np. w postaci odpłatnych wizyt w przychodni - dla tych, którzy chcą się dostać bez skierowania i dodatkowo zapłacić. Szpitale publiczne nie mogą tego robić.

- To jest nieracjonalne, niesprawiedliwe i dyskryminujące dla szpitali publicznych i uderza w ich pacjentów, którzy leczą się bezpłatnie - podkreślił minister. Dodał, że taka sytuacja prowadzi do patologicznych zjawisk, ponieważ na terenie szpitali funkcjonuje wiele firm medycznych pozwalających zarobić swoim pracownikom, głownie lekarzom, gdy pacjenci chcą kupić prywatną wizytę.

- Chcemy, żeby szpital publiczny miał takie same szanse na rynku jak te, które zostały przekształcone w spółki, w tym także spółki prywatne, ale w sposób czytelny. Żeby nie był on jedynie szkieletem, w którym prowadzi działalność wiele firm, np. laboratorium, pracownia RTG, a nawet cały oddział szpitalny, bo takie też są przypadki - podkreślił Radziwiłł.

- Nie zamierzamy jednak pobierać żadnych opłat ani dopłat od pacjentów zgłaszających się do szpitali publicznych. Nic się pod tym względem nie zmienia. To jest kompletne nieporozumienie - zapewniał minister zdrowia.

Zwiększenie przychodów

W postaci spółek prowadzonych jest już ponad 200 szpitali w Polsce. Zdaniem Radziwiłła, ich doświadczenie pokazuje, że to nie wpływa na realizację kontraktu zawartego z NFZ. Warunkiem udzielania świadczeń prywatnych jest, żeby nie wpływało to na korzystnie ze szpitala przez pacjentów przyjmowanych w ramach systemu publicznego.

- Nie ma mowy o tym, żeby było tak, że pacjent na izbie przyjęć dowiadywałby się, że może być leczony odpłatnie lub nieopłatnie, lepiej lub gorzej - podkreślił.

- Szpital publiczny ma działać przede wszystkim oparciu o środki publiczne na takich samych zasadach jak dotychczas. Zresztą, taki obowiązek mają również szpitale prowadzone w ramach spółek. Dla pacjenta zgłaszającego się na Szpitalny Oddział Ratunkowy nic się nie zmienia, nie będzie żadnych opłat ani dopłat - zapewniał minister zdrowia.

Radziwiłł powiedział, że usługi komercyjne mogą o 5 procent powiększyć przychody szpitala publicznego. Te dodatkowe środki będzie można przeznaczyć na remonty szpitala i poprawę jakości oferowanych świadczeń zdrowotnych, na czym skorzystają również pacjenci leczeni jedynie w ramach publicznej służby zdrowia.

- Jeśli szpital ma moce przerobowe, to może prowadzić dodatkowe świadczenia poza kontraktem z NFZ bez uszczerbku dla pacjentów korzystających z publicznego systemu - powiedział minister zdrowia.

ZOBACZ PROJEKT NOWELIZACJI USTAWY O DZIAŁALNOŚCI LECZNICZEJ

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
valander
I jest to zasada lecz się lub umieraj kiedyś rzecznik PZPR Jerzy Urban powiedział rząd się wyżywi teraz się wyleczy. Niektóre rodziny będą leczyły dzieci za 500+,jedną ręką dają a drugą zabiorą. DOBRA ZMIANA
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bytomska_Nacja
Będzie jak u stomatologa. Leczenie na kasę tylko dla stałych klientów którzy wcześniej choć raz leczyli zęby prywatnie i tylko na początku roku.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bl0to
Już to widzę, ten za "darmochę" (bo od razu nie zapłaci) będzie chciał się leczyć, wcześniej umrze bo się nie doczeka. Tak jest zawsze.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane