• rozwiń
    • WIG20 2406.96 -0.69%
    • WIG30 2778.59 -0.43%
    • WIG 62818.71 -0.41%
    • sWIG80 14755.86 -0.11%
    • mWIG40 4829.21 +0.18%

Ostatnia aktualizacja: 2018-02-16 17:15

Dostosuj

Sześć osób z zarzutami w sprawie prywatyzacji Ciechu

CBA zatrzymało sześć osób w sprawie prywatyzacji Ciechu "Źródło: tvn24"

Sześć osób zostało zatrzymanych w śledztwie dotyczącym prywatyzacji Ciechu. Chodzi między innymi o Pawła T. wiceministra skarbu w latach 2012-2014 oraz ówczesnego dyrektora departamentu przekształceń własnościowych Pawła Z. Wszyscy zatrzymani usłyszeli w poniedziałek zarzuty w katowickiej prokuraturze – poinformował późnym wieczorem jej rzecznik Waldemar Łubniewski.

W poniedziałek w katowickiej prokuraturze rozpoczęły się czynności z udziałem zatrzymanych. Początkowo tego dnia planowano przedstawić zarzuty i przesłuchać czterech z nich; dwie kolejne osoby miały usłyszeć zarzuty i być przesłuchiwane we wtorek.

W poniedziałek po godz. 23. prok. Łubniewski poinformował jednak, że tego dnia zarzuty przedstawiono już wszystkim sześciu dotąd zatrzymanym w sprawie. Na wtorek zaplanowano dalsze przesłuchania, a także decyzje w sprawie środków zapobiegawczych wobec podejrzanych.

Od czasu zatrzymań, które miały miejsce w poniedziałek rano w Warszawie, Łodzi i Krakowie, prokuratura ma 48 godzin na wykonanie czynności z udziałem podejrzanych.

Zatrzymania CBA

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało w poniedziałek o zatrzymaniu w sprawie prywatyzacji Ciechu sześciu osób, w tym byłego wiceministra skarbu w rządzie PO-PSL. Według nieoficjalnych informacji PAP, straty mogły sięgnąć nawet 110 mln zł, a zatrzymany b. wiceminister to Paweł T., były prezes Giełdy Papierów Wartościowych.

"Wśród osób podejrzanych jest czterech byłych urzędników Ministerstwa Skarbu Państwa: Paweł T. - Podsekretarz Stanu, Tomasz Z. - Zastępca Dyrektora Departamentu Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji, Jakub W. - główny specjalista w Departamencie Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji, Michał M. – Radca Ministra w Departamencie Analiz" - podała w komunikacie Prokuratura Krajowa.




PK poinformowała, że zatrzymanych zostało także dwóch przedstawicieli spółki doradczej ING Securities SA: członek zarządu Konrad Z. i Zastępca Dyrektora Działu Doradztwa – Paweł L.

Śledztwo w tej sprawie od maja 2017 r. prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach, wcześniej toczyło się ono w warszawskiej prokuraturze. O przeniesieniu postępowania do Katowic zdecydowała Prokuratura Krajowa.

Jakie zarzuty?

Rzecznik katowickiej prokuratury powiedział PAP, że postępowanie dotyczy niedopełnienia obowiązków przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Skarbu Państwa w związku ze zbyciem w maju 2014 r. akcji spółki Ciech SA na rzecz spółki KI Chemistry z grupy Kulczyk Investments.



- W toku śledztwa ustalono, że przy dokonywaniu tej transakcji doszło do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez byłych urzędników Ministerstwa Skarbu Państwa, przy współdziałaniu przedstawicieli firmy świadczącej usługi doradcze na rzecz Ministra Skarbu Państwa - powiedział prok. Łubniewski.

Według prokuratury, przy okazji tej transakcji nie sporządzono rzetelnej wyceny wartości akcji oraz poświadczono nieprawdę w dokumentach, które były podstawą do podjęcia przez ministra decyzji o sprzedaży akcji spółce KI Chemistry.

Zatrzymanym w tej sprawie osobom prokuratura chce przedstawić zarzuty z art. 231 par. 1 i 2 kodeksu karnego oraz z art. 271 par. 1 i 3 kodeksu karnego, w związku z z doprowadzeniem w 2014 r. do sprzedaży przez Ministra Skarbu Państwa pakietu akcji Ciech SA.

W art. 231 par. 1 i 2 jest mowa o tym, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3" oraz, że "jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w par. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10".

Art 271 par. 1 i 3 stanowi, że "funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5" oraz że "jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w par. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

Jak wcześniej podawało CBA, sprawa dotyczy zbycia przez Skarb Państwa - w odpowiedzi na publiczne wezwanie KI Chemistry z grupy Kulczyk Investments - 37,9 proc. akcji Ciech SA za kwotę nie mniejszą niż 619 mln zł, "czym wyrządzono państwu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach".

Prywatyzacja Ciechu

Prywatyzację Ciechu przeprowadzono w połowie 2014 r. W lutym 2005 roku spółka zadebiutowała na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Obecnie Grupa Ciech jest jednym z liderów europejskiego rynku chemicznego; znajduje się w pierwszej pięćdziesiątce największych polskich przedsiębiorstw.

Już wcześniej w związku z tą sprawą, w latach 2016-17, funkcjonariusze CBA zabezpieczyli dokumenty i dane, analizy, opracowania i notatki w kilku firmach oraz u osób współpracujących z resortem skarbu przy procesie prywatyzacji i zbycia akcji Ciechu.

W związku z informacjami na temat zatrzymania osób związanych ze sprzedażą akcji Ciechu przeprowadzoną w 2014 roku spółka oświadczyła, że „wydarzenie to pozostaje bez związku z jej bieżącą działalnością biznesową”.  Na swojej stronie internetowej poinformowała, że Ciech był przedmiotem, a nie stroną transakcji. Dodano, że sprzedaż akcji Ciechu „odbyła się w drodze najbardziej transparentnego procesu zmiany kontroli na rynku kapitałowym jakim jest odpowiedź na publiczne wezwanie do sprzedaży akcji. Proces przebiegł w ściśle wyznaczonych ramach prawnych, a wszyscy zainteresowani mieli bieżący dostęp do informacji o jego przebiegu”.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
pirat2
Jeśli chcą zamykać za prywatyzację, to powinni prawie za każdą, przecież większość zakładów, była najpierw doprowadzana do ruiny, a póżniej sprzedawana za grosze.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
WujLeon
narazie jak zwykle dużo zarzutów i zero konkretów. jak chodzi tylko o wyceną to jest to bardzo słabe. wyceny są różne. zawsze tak jest i to jest normalne. zero o łapówkach a to może znaczyć że afera jest wyssana z brudnego palucha
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane