• rozwiń
    • WIG20 2489.50 +0.02%
    • WIG30 2859.70 -0.14%
    • WIG 63993.34 -0.03%
    • sWIG80 14103.12 +0.36%
    • mWIG40 4823.93 -0.31%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

Gigantyczna górka w budżecie państwa. Takiej sytuacji nie było od dziesięciu lat

Morawiecki o stanie budżetu po wrześniu "Źródło: TVN24 BiS"

Budżet państwa zanotował na koniec września 3,8 mld zł nadwyżki - poinformowało we wtorek Ministerstwo Finansów. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2007 roku. Resort prognozuje, że na koniec 2017 roku deficyt budżetu wyniesie około 30 miliardów złotych.

Z opublikowanych we wtorek danych wynika, że dochody wyniosły 262,3 mld zł, czyli 80,6 proc. całorocznego planu, a wydatki 258,5 mld zł, czyli 67,2 proc. całorocznego planu.

- Mamy sytuację taką, jakiej nie mieliśmy w ciągu ostatnich lat. Ostatnia nadwyżka w budżecie państwa zarejestrowana była w 2007 roku, kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości jeszcze odpowiadał za budżet. Potem było już coraz gorzej - powiedział Mateusz Morawiecki na wtorkowej konferencji.

Wicepremier przypomniał, że deficyty budżetowe z lat: 2009, 2010, 2011, 2012 "właściwie w każdym z tych lat z wyjątkiem 2015 r. przekraczały 3 proc.".

- W roku 2009 deficyt całego sektora finansów publicznych oscylował wokół 100 mld zł. A w 2010 r. było to nawet 110 mld zł, przy czym PKB wtedy wynosił około 1 bilion 300 mld, czyli w proporcji do PKB ten deficyt całego sektora finansów publicznych wynosił około 7,5 proc. Czyli był zdecydowanie wyższy deficyt całego sektora finansów publicznych i całego budżetu państwa również - tłumaczył Morawiecki.

Wydatki społeczne

- Bardzo dobre wyniki pozwoliły nam sfinansować bez problemu wydatki społeczne. Wydatki związane z 500 plus są wyższe niż w pierwszych dziewięciu miesiącach 2016 roku, ponieważ program rozpoczął się od kwietnia ubiegłego roku - mówił wicepremier Mateusz Morawiecki na wtorkowej konferencji.

- W 2018 roku na wydatki społeczne pójdzie około 55 miliardów złotych więcej niż w 2015 roku - dodał.

Szef resortu finansów i rozwoju poinformował, że deficyt sektora finansów publicznych po wrześniu tego roku wyniósł ok. 1 mld zł. Tymczasem ministerstwo szacuje, że deficyt całego sektora finansów publicznych na koniec roku może nieznacznie przekroczyć 50 mld zł.

Wicepremier tłumaczył, że "czasami w domenie publicznej pojawiają się nieporozumienia, np. mylony jest budżet państwa z całym sektorem finansów publicznych". - Sektor finansów publicznych to jest pojęcie, które obejmuje wszystkie wydatki publiczne. W tym też wydatki budżetu państwa, czyli zawiera też deficyt budżetowy lub nadwyżkę, jak np. we wrześniu jest właśnie nadwyżka - dodał.

Dochody z podatków

Dodano, że dochody z VAT po wrześniu br. były wyższe o 23,3 proc. wobec tego samego okresu w ubiegłym roku, czyli o 22,4 mld zł.

Morawiecki na wtorkowej konferencji ocenił, że dochody podatkowe w tym roku "bardzo ładnie rosną". Poinformował, że po wrześniu tego roku dochody z VAT kształtują się na poziomie 119 mld zł. Dodał, że według wstępnych danych za październik to już 132 mld zł.

Według wicepremiera na koniec roku dochody z VAT mogą sięgnąć 153 mld zł, czyli o ok. 10 mld zł więcej niż wcześniej prognozowano (143,4 mld zł).

Dochody z podatku bankowego po wrześniu wyniosły 3,2 mld zł, czyli 82,3 proc. planu. Dochody z podatku akcyzowego były wyższe o 1,9 mld zł, czyli 3,9 proc. rdr. Dochody z tytułu PIT były wyższe 8,3 proc. rdr, czyli 2,9 mld zł, a z CIT - o 12,6 proc. rdr, czyli 2,5 mld zł.

Z danych MF wynika, że po sierpniu budżet był zrealizowany z nadwyżką na poziomie 4,9 mld zł.

Wydatki inwestycyjne

Mateusz Morawiecki poinformował, że wydatki inwestycyjne w trzecim kwartale tego roku mogą przekroczyć 5 procent.

- Według danych, które do mnie spływają mogę powiedzieć, że uważam, że w trzecim kwartale wydatki inwestycyjne mają szansę przekroczyć 5 proc., podczas gdy za dwa kwartały był to niecały 1 proc., a więc znaczące przyspieszenie wydatków inwestycyjnych - mówił.

Wicepremier dodał, że jego zdaniem "za parę miesięcy zobaczymy coraz to bardziej pozytywne dane z obszaru inwestycji, w tym również i dla jednostek samorządu terytorialnego".

Wzrost cen

Wicepremier Morawiecki mówił także o wzroście cen. - Przyglądamy się temu i również wiem, że jest (...) pod okiem Rady Polityki Pieniężnej i Narodowego Banku Polskiego, ponieważ gdy ceny zaczną mocniej rosnąć, to istnieje ryzyko reakcji ze strony RPP - mówił.

Dodał, że jest koszyk takich produktów spożywczych, chodzi zwłaszcza o jajka, masło, których ceny znacząco wzrosły. Zaznaczył, że równocześnie w tym tak zwanym koszyku cenowym "bardzo spadły ceny obuwia, odzieży i innych przedmiotów codziennego użytku".

Jak mówił wicepremier, rząd najbardziej interesują ludzie, którym ciężko jest związać koniec z końcem, dlatego "przyglądamy się ich sytuacji od strony całego koszyka". Minister zaznaczył, że całościowo inflacja w tym koszyku nie jest jeszcze bardzo wysoka.

 

Zobacz całą konferencję:


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (12)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
michel40
Jak przyjdzie czas waloryzacji, to dowiemy się, że masło kosztuje 4 zł, chleb 2 zł, a bułki coraz mniejsze i kosztuje 1 zł.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KP2015
Panie Morawiecki. Jak wychodzę z psem na spacer to statystycznie mamy po 3 nogi i 1/2 ogona. A jak wrócę ze spaceru to już tylko 2 nogi a ogona nie widać. To jest statystyka i tak wygląda propaganda pis.
  • 11
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kowczan
to cos podobnego jak w prowadzeniu dzialanosci gospodarczej ... szef liczy kase do splyniecia cieszac sie jaki jest zarobiony ... ale przy tym nie biorac pod uwage swoich zaleglych faktur zwiazanych z wydatkami .. sytuacja analogiczna .. zamkniete budzety wyjda na koniec roku a wtedy zrobmy bilans !!! i gadajmy !
  • 9
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
borus87
To tak, jakbym w dniu wypłaty powiedział "patrzcie ile mam kasy na ten miesiąc!!!" tylko że przede mną rachunki do zapłacenia... Do końca roku jeszcze będą tak na czerwonym jak nikt nigdy...
  • 13
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
aoleol
Niby nadwyżka budżetowa ale dziura w wielkości 51 miliardów, więc to raczej bardzo wirtualna nadwyżka. Albo umiejętna manipulacja danymi- bo jak to jest ze zwrotami VAT? Coś urzędy skarbowe nie chcą zwracać tego co się firmom należy (np. odwrócony VAT w budownictwie) to i nadwyżka wychodzi.
  • 9
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane