• rozwiń
    • WIG20 2406.96 -0.69%
    • WIG30 2778.59 -0.43%
    • WIG 62818.71 -0.41%
    • sWIG80 14755.86 -0.11%
    • mWIG40 4829.21 +0.18%

Ostatnia aktualizacja: 2018-02-16 17:15

Dostosuj

Bank przegrywa z frankowiczem. "Rażące naruszenie interesów konsumenta"

Frank najtańszy od stycznia 2015 roku "Źródło: TVN24 BiS"

Bank nie mógł wypowiedzieć umowy kredytu hipotecznego bez wcześniejszego wezwania do zapłaty; musiał też określić w umowie warunki ustalania kursu walut dla potrzeb spłaty tego kredytu - uznał we wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku, oddalając apelację banku. Sąd podtrzymał tym samym orzeczenie Sądu Okręgowego w Olsztynie. Wyrok jest prawomocny.

Sprawa dotyczyła kredytu hipotecznego zaciągniętego w 2008 roku. Zgodnie z umową bank udzielił kobiecie kredytu w wysokości 170 tys. zł, waloryzowanego we frankach szwajcarskich. Kwota kredytu została ustalona według kursu kupna tej waluty, zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu zawarcia umowy.

Spłata następowała w miesięcznych ratach, których wysokość była ustala według kursu sprzedaży franków szwajcarskich, zgodnego z tabelą kursów obowiązujących w banku w dniu spłaty.

Najpierw wypowiedzenie, potem wezwanie

Jak wynika z informacji ze sprawy, w 2015 roku kobieta zaczęła płacić raty nieregularnie: po marcu zapłaciła ratę w maju i sierpniu, po czym zaprzestała spłacania kolejnych. We wrześniu bank wysłał jej oświadczenie o wypowiedzeniu umowy, a następnie wezwanie do zapłaty zadłużenia wraz z odsetkami i kosztami.

Kobieta miała zapłacić w sumie ponad 250 tys. zł. Gdy tego nie zrobiła, bank wystąpił z pozwem do sądu. Argumentował, że wypowiedzenie przez niego powództwa było skuteczne, a wobec tego cała należność - wymagalna.

Sąd Okręgowy w Olsztynie powództwo banku jednak oddalił, a Sąd Apelacyjny w Białymstoku we wtorek podtrzymał to orzeczenie.

Uzasadniając ten wyrok, sędzia Bogusław Suter podkreśliła, że sąd badał skuteczność wypowiedzenia umowy oraz, czy niektóre klauzule waloryzacyjne w umowie nie miały charakteru niedozwolonego (tzw. abuzywność klauzul).

W ocenie sądu wypowiedzenie umowy kredytu było bezskuteczne z uwagi na fakt, że - zgodnie z zapisami umowy - w razie powstania jakichkolwiek zaległości, obowiązkiem banku było wezwanie na piśmie do spłaty zaległości i - dopiero po bezskuteczności tego pisma - bank mógł wypowiedzieć umowę.

Sędzia Suter powiedział, że bank nie przedstawił żadnych dowodów, iż pisemne wezwanie wysłał i tym samym nie dopełnił warunków umowy. Już to - jak mówił sędzia - wystarczyło, by oddalić apelację. Sąd zwrócił też uwagę, że na dzień wypowiedzenia umowy kobieta nie zalegała bankowi z żadną kwotą z tytułu rat, a miała nawet nadpłatę.

Na naliczenie przez bank zaległości wpłynęło - jak wyjaśniał sędzia Bogusław Suter - to, że w umowie zawarto klauzule waloryzacyjne dotyczące określenia kwoty kredytu i wysokości rat według własnego kursu walut ustalonego przez bank, przy braku wskazania w umowie sposobów i terminów ustalania tych kursów.

Jak bank ustala kurs?

W ocenie sądu brak tych parametrów "rażąco narusza interesy konsumenta", bo nie ma on wiedzy, w jaki sposób bank określa wspomniane kursy. Sąd argumentował, że powinny być one określone np. w oparciu o kurs walut NBP, który - jak podkreślił sędzia Suter - jest najbardziej zbliżony do rynkowego.

Uzasadniając wyrok, dodał, że "umowa w tych punktach, w których nie określa sposobu naliczania kursów, ma charakter abuzywny, czyli niedozwolony".

Sędzia przywołał też jeden z wyroków Sądu Najwyższego, który ocenił, że jeśli umowa zawiera niedozwolone postanowienia, to nie wiążą one konsumenta.

- Co oznacza, iż należy zastosować sankcje bezskuteczności, a więc owe nieuczciwe warunki w umowie należy pominąć, natomiast umowa w pozostałej części jest nadal wiążąca, o ile może być wykonywana z pominięciem owych klauzul - mówił sędzia Suter. Dodał, że w tej sprawie, po pominięciu tych klauzul, umowa może nadal obowiązywać.

- Pominięcie klauzul abuzywnych prowadzi do takiego oto skutku, iż umowa wiąże w zakresie kredytu udzielanego w złotych polskich, postanowienia umowy dotyczące oprocentowania kredytu i rat nadal wiążą, w związku z tym może być nadal wykonywana - mówił sędzia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane