• rozwiń
    • WIG20
    • WIG30
    • WIG
    • WIG250
    • mWIG40

Oto polskie superauto

Oto polskie superauto
Foto: TVN CNBC Foto: Polskie superauto

Pierwszy polski supersamochód - Arrinera miał dziś swoją pierwszą prezentację w Warszawie. Auto stylistyką przypomina Lamborghini, pod maską ma 8-cylindrową jednostkę o pojemności 6,2 l i mocy 647 KM, a pozwolić sobie na nie mogą osoby dysponujące przynajmniej 500 tys. zł.

Producent supersamochodu Arrinera Automotive to spółka zależna Veno S.A. - funduszu private equity notowanego na warszawskim NewConnect. Arrinera wkrótce dołączy do spółki-matki, bo jeszcze w czerwcu chce debiutować na stołecznym parkiecie.

Właśnie dlatego prototyp auta był dziś prezentowany potencjalnym inwestorom. Auto ma nadwozie o dynamicznych, wręcz agresywnych kształtach, przypominające samochody Lamborghini. - Jest to samochód wybitnie z segmentu supercars, czyli topowej, najwyższej półki. Czynnikiem wyróżniającym go jest nadwozie z włókna węglowego oraz wysokiej jakości wnętrze, co nie jest często spotykane w samochodach tej klasy - przekonywał na antenie TVN CNBC Łukasz Tomkiewicz, prezes Arrinera Automotive.

Samochód oprócz potężnego silnika ma być wyposażony m.in. w ceramiczne hamulce, kamerę termowizyjną i 19-calowe koła.

Guru rynku superuat

Veno pracuje nad swoim projektem superauta już od kilku lat. Wielu inwestorów już straciło wiarę w ten projekt. Teraz prace na Arrinerą jednak znacznie przyspieszyły. Wszystko dlatego, że firma nawiązała współpracę z Lee Noblem - znanym brytyjskim przedsiębiorcą, projektantem i inżynierem motoryzacyjnym. Noble to guru branży supersamochodów. Stworzył kilka tysięcy aut, a renomę zdobył projektując takie auta jak Ultima, M12, M15, M600. Modele te pojawiły się m.in. w słynnym programie "Top Gear", gdzie zebrały dobre recenzje.

- Zgodnie z ustaleniami, będę opracowywać i wdrażać do produkcji jeżdżącą ramę oraz zajmę się wszystkimi aspektami technicznymi samochodu - zdradził obecny na dzisiejszej prezentacji Noble, który jest członkiem Rady Nadzorczej Arrinera Automotive.

Nie wiadomo jeszcze, gdzie auto będzie produkowane, ale raczej nie w Polsce. W przeszłości mówiło się, że fabryka może powstać w Wielkiej Brytanii lu RPA. AA liczy, że pierwsze egzemplarze trafią do odbiorców już za rok. Najpierw Arrinera będzie musiała jednak uzyskać homologację.

Nie wiadomo też, ile auto będzie dokładnie kosztował. Dzisiejszy "Dziennik Gazeta Prawna" napisał, że za polskie superauto będzie trzeba zapłacić co najmniej 0,5 mln zł.

bgr

Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane