• rozwiń
    • WIG20 2474.14 +0.27%
    • WIG30 2846.49 +0.30%
    • WIG 63865.74 +0.19%
    • sWIG80 14403.79 -0.18%
    • mWIG40 4809.43 -0.22%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:53

Dostosuj

Koniec "Wręcz przeciwnie". Po trzech numerach

Koniec "Wręcz przeciwnie". Po trzech numerach
Foto: TVN24.pl Foto: Sukces? "Wręcz przeciwnie"

"Wręcz przeciwnie" znika z rynku. Tworzony przez byłą ekipę "Wprost" tygodnik opinii ukazywał się zaledwie od trzech tygodni.

O tym, że czwarty numer "Wręcz przeciwnie" nie pojawi się w kioskach poinformował na swoich stronach internetowych branżowy "Press" powołując się na serwis braci Karnowskich wPolityce.pl.

Informacje tę potwierdził w rozmowie z tvn24.pl jeden z felietonistów "Wręcz przeciwnie" Paweł Zarzeczny. - Otrzymaliśmy informację od wydawcy, że zamyka tytuł - powiedział nam Zarzeczny.

Na razie nie wiadomo dlaczego "Wręcz przeciwnie" znika z rynku. Redakcja ma wkrótce wydać oficjalny komunikat. Zdaniem wPolityce.pl, chodzi o kiepskie wyniki sprzedaży. Redaktor naczelny "WP" Jan Piński twierdził, że sprzedaż pierwszego numeru po dwóch dniach wyniosła 34 tys. egzemplarzy.

Dziś Piński nie odbierał naszych telefonów.

Kłopoty od początku

Liberalno-konserwatywny "Wręcz przeciwnie" został stworzony przez część ekipy "Wprost", która odeszła z tygodnika po tym jak jego redaktorem naczelnym został Tomasz Lis. Pierwotnie miał nosić tytuł "Wprost przeciwnie", ale tytuł został zmieniony po tym jak wydawca "Wprost" skierował sprawę do sądu.

Z tego powodu opóźniona została też premiera nowego tytułu. Dystrybucji tygodnika pod nazwą "Wprost przeciwnie" odmówił bowiem RUCH. Dlatego pierwszy numer (już z tytułem "Wręcz przeciwnie") pojawił się w kioskach dopiero 26 września, a nie jak pierwotnie planowano tydzień wcześniej.

To jednak nie koniec problemów tygodnika. Już po pierwszym numerze współpracę z "Wręcz przeciwnie" zakończyli jego dwaj czołowi publicyści: Tomasz Terlikowski i Sławomir Cenckiewicz. Obydwaj w ten sposób zaprotestowali przeciwko okładce pisma, na której znaleźli się Jarosław Kaczyński i Donald Tusk w strojach liturgicznych, udzielający sobie nawzajem komunii. Była to ilustracja do artykułu o kupczeniu przez polityków religią przed wyborami. Zarówno Terlikowski, jak i Cenckiewicz uznali jednak, że taka okładka to wykorzystanie "świętej dla katolików rzeczy" w celach marketingowych.

Problemy "Wręcz przeciwnie" miał także przy okazji trzeciego numeru. Ukazał się on w kioskach z dziennym opóźnieniem. Wydawca twierdził, że to wina RUCHU, dystrybutor odpierał zarzuty i argumentował, że za późno został mu doręczony nakład do sprzedaży.

bgr/ ola

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane