• rozwiń
    • WIG20 2441.18 +1.00%
    • WIG30 2800.26 +0.89%
    • WIG 63011.86 +0.63%
    • sWIG80 14494.59 +0.06%
    • mWIG40 4731.40 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:47

Dostosuj

Internetowi giganci mogą zostać zmuszeni do odpowiedzialności za treści

Anonimowa krowa. Google chroni jej prywatność i zamazuje głowę

Facebook i Google mogą wkrótce zostać zmuszone przez rząd brytyjski do wzięcia odpowiedzialności za treści publikowane na swoich stronach w taki sposób, jak muszą to robić wydawcy gazet - podał w środę dziennik "Telegraph".

Brytyjscy ministrowie debatują obecnie nad sposobem klasyfikacji gigantów mediów społecznościowych. Jeśli zadecydują o zaklasyfikowaniu ich jako wydawców, a treści staną się publikacjami, media społecznościowe poddane zostaną o wiele surowszym regulacjom, niż obecnie (przy klasyfikacji jako platformy komunikacyjne).

Prace nad nowymi regulacjami

Jak pisze "Telegraph", informacje dotyczące nowych planów rządu w Londynie pojawiły się po tym, jak odpowiedzialna za resort kultury Karen Bradley ogłosiła prace nad nowymi regulacjami mającymi chronić nieletnich w sieci, które przewidują m. in. ogromne nakłady na edukację dotyczącą spraw takich, jak kontakty z osobami poznanymi w internecie, czy wysyłanie nagich zdjęć.

Działania, które rząd brytyjski zamierza podjąć w sprawie mediów społecznościowych, według gazety są częścią szerszej kampanii, która ma na celu większą kontrolę nad wielkimi firmami technologicznymi udostępniającymi produkty i usługi często niosące zagrożenie dla młodych ludzi.

Obecnie Facebook nie może zostać pozwany za treści, które znajdują się na stronach serwisu, gdyż ich właścicielami są umieszczający je tam użytkownicy, bądź grupy. Zmiana statusu serwisu Marka Zuckerberga na wydawcę, a treści - na publikację, zmusi firmę do wzięcia odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronach - informuje "Telegraph".

Według aktywistów, którzy od dawna prowadzą kampanię na rzecz zmuszenia gigantów technologii do wzięcia odpowiedzialności za negatywne aspekty swojej działalności, możliwa zmiana prawa zmusi firmy z sektora mediów społecznościowych do wyeliminowania materiałów o treści rasistowskiej, seksistowskiej i ekstremistycznej.

Rzecznik premier Theresy May potwierdził, że rząd zajmuje się aktualnie tą problematyką. "Obecnie analizujemy rolę, którą Google czy Facebook odgrywają w środowisku informacyjnym i chcemy ująć wnioski w nowym prawie cyfrowym. Przyjrzymy się dokładnie rolom, odpowiedzialności i statusowi prawnemu największych platform internetowych".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane