• rozwiń
    • WIG20 2441.39 -0.48%
    • WIG30 2826.84 -0.55%
    • WIG 63594.13 -0.47%
    • sWIG80 15004.70 -0.64%
    • mWIG40 4896.06 -0.42%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:52

Dostosuj

Zatrudnią armię ludzi do sprawdzania postów

Uwaga na wirus na Facebooku "Źródło: TVN24 BiS"

Facebook zatrudni kolejne 3 tysiące osób w ciągu roku, by usprawnić reagowanie serwisu na treści niezgodne z jego regulaminem oraz przyspieszyć usuwanie nagrań przedstawiających na przykład brutalne przestępstwa i samobójstwa - ogłosił w środę Mark Zuckerberg.

Zuckerberg, współzałożyciel Facebooka i dyrektor generalny spółki Facebook Inc., sprecyzował, że nowi pracownicy zasilą istniejący już zespół 4,5 tys. osób, których praca polega na sprawdzaniu postów mogących naruszać regulamin serwisu.

Ludzie od treści

Nowo zatrudnieni pracownicy będą przeglądać wszystkie treści na Facebooku, a nie tylko nagrania transmitowane za pośrednictwem funkcji Live. Na razie nie wiadomo, gdzie te miejsca pracy będą zlokalizowane.

Facebook, z którego średnio miesięcznie korzysta 1,9 mld osób, korzysta ze specjalnych algorytmów, by maksymalnie zautomatyzować proces wykrywania treści pornograficznych, przedstawiających akty przemocy i innych treści uznawanych za obraźliwe lub nielegalne. W marcu spółka ogłosiła nawet, że zamierza używać rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, by wykrywać użytkowników o tendencjach samobójczych i oferować im pomoc.

Zgłoszenia

Jednak w głównej mierze Facebook nadal polega na zgłoszeniach od zwykłych użytkowników. Każdego tygodnia spółka otrzymuje miliony powiadomień o potencjalnie problematycznych wpisach i używa ludzkiego personelu do weryfikowania tych zgłoszeń.

Problematyczne okazało się też dostępne od zeszłego roku narzędzie Facebook Live, pozwalające na transmitowanie na żywo (live streaming) treści na portalu. Nowa funkcja była wielokrotnie wykorzystywana do pokazywania zabójstw, samobójstw, gwałtów i innych brutalnych przestępstw popełnianych na oczach oglądających nagranie użytkowników.

Na przykład w ubiegłym tygodniu głośny był przypadek ojca w Tajlandii, który zabił swoją córkę, transmitując zbrodnię przez Facebook Live. Facebook usunął nagranie dopiero po upływie doby; nagranie zdążyło zobaczyć ok. 370 tys. osób.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane