• rozwiń
    • WIG20 2480.73 +0.49%
    • WIG30 2870.29 +0.34%
    • WIG 64397.32 +0.29%
    • sWIG80 15125.13 -0.06%
    • mWIG40 4924.84 -0.13%

Ostatnia aktualizacja: 2017-09-22 17:15

Dostosuj

Energa przestaje realizować umowy z farmami wiatrowymi. Chce odzyskać ponad pół miliarda złotych

Rządowa walka z wiatrakami "Źródło: TVN24 BiS"

Grupa Energa uważa za nieważne prawie 150 umów na zakup tzw. zielonych certyfikatów z farmami wiatrowymi. W 22 przypadkach Energa zdecydowała, że przestaje realizować umowy i będzie starać się odzyskać 600 milionów złotych. W pozostałych będzie chciała podpisać nowe.

- Uznaliśmy 150 umów zawieranych w latach 2007-13 za nieważne, gdyż nie było zastosowania umowy o zamówieniach publicznych. W przypadku 130 umów są odniesienia do cen rynkowych, a 22 umowy są skrajnie niekorzystne dla naszej grupy, bez żadnego odniesienia do cen rynkowych, zawierane na 15-20 lat, praktycznie niewypowiadalne - powiedział prezes Energi Daniel Obajtek.

Już nie płacą

Zarząd Energa-Obrót podjął w poniedziałek decyzję o zaprzestaniu realizacji tych dwudziestu dwóch - szkodliwych w ocenie spółki - ramowych umów sprzedaży praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia (tzw. zielonych certyfikatów) oraz o wszczęciu postępowań sądowych i arbitrażowych przeciwko farmom wiatrowym i bankom - cesjonariuszom, zmierzających do uzyskania sądowego potwierdzenia nieważności tych umów.

- Grupa nie wypowiada tych umów. Złożyliśmy wniosek do sądu o stwierdzenie ich nieważności i wstrzymujemy płacenie - powiedział prezes.

Energa informowała w poniedziałkowym komunikacie, że szacuje pozytywny wpływ zaprzestania wykonywania umów na ok. 110 mln zł w 2018 roku. Z kolei pozytywny wpływ na spółkę w pozostałym okresie obowiązywania umów jest szacowany na ok. 2,1 mld zł. Przedstawiciele spółki poinformowali, że najdłuższe umowy obowiązują jeszcze ok. 10 lat.

Tłumaczenia spółki

Zarząd Energa - Obrót uważa, że umowy są nieważne z uwagi na okoliczność, że zobowiązywały one do zawierania umów sprzedaży praw majątkowych z pominięciem trybu przetargowego określonego przepisami ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych. Spółka powołuje się na opinie prawne, zgodnie z którymi istnieją poważne argumenty przemawiające za uznaniem, że umowy są nieważne, w związku z rażącym naruszeniem prawa przy ich zawieraniu. Jej zdaniem, znajduje to potwierdzenie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 maja 2017 r., który uznał, że należało stosować prawo o zamówieniach publicznych do zamawiających sektorowo.

Adwokat SMM Legal, Maciej Mataczyński wyjaśnił na konferencji, że nieważność umów powoduje ewentualne roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, ale te roszczenia są tylko w takim zakresie, w jakim są nieprzedawnione, czyli w okresie trzech lat.

Poinformował, że Energa składa zawezwania do próby ugodowej, mające na celu przerwanie biegu terminu przedawnienia. Szacuje te roszczenia w ciągu trzech lat na ok. 600 mln zł.

- Licząc trzy lata wstecz spółka straciła 600 mln zł na zawarciu tych niekorzystnych umów - powiedział prezes Daniel Obajtek.

Podpiszą nowe umowy

Prezes Energa-Obrót Jarosław Dybowski poinformował, że przed podjęciem decyzji o wszczęciu postępowań sądowych i arbitrażowych, spółka wezwała kontrahentów do renegocjacji umów, ale nie przyniosło to efektów. Wśród kontrahentów, przeciwko którym wszczęto postępowanie jest m.in. PGE. Prezes Obajtek nie wykluczył dalszej współpracy z tymi podmiotami, ale - jak zaznaczył - po cenach rynkowych.

W przypadku pozostałych ok. 130 umów ramowych, które Energa ocenia jako korzystne biznesowo, proponuje ona kontrahentom konwalidację i nawiązanie nowych umów na warunkach rynkowych, podobnie jak dotychczas.

Prezes Obajtek ocenił, że dzięki zmianom w regulacjach na rynku OZE rosną ceny zielonych certyfikatów, co poprawia sytuację producentów zielonej energii. Zaprzeczył, jakoby nowelizacja ustawy o OZE, wprowadzająca powiązanie opłaty zastępczej z rynkowymi cenami świadectw pochodzenia, była przygotowana pod kątem Energi.

- Czy ustawa by była, czy nie, poszlibyśmy w stwierdzenie nieważności umów - powiedział.

Nowelizacja ustawy

14 sierpnia bieżącego roku prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii.

Zasadniczą zmianą w nowelizacji jest rezygnacja ze stałej wartości tzw. opłaty zastępczej, wynoszącej 300,03 zł/MWh i powiązanie jej z rynkowymi cenami świadectw pochodzenia energii z niektórych OZE - zielonych certyfikatów (w praktyce wiatraki) oraz błękitnych certyfikatów (biogaz rolniczy). Opłata wynosi 125 proc. średniej ceny danych certyfikatów z poprzedniego roku, ale nie więcej niż 300,03 zł/MWh.

W opartym na prawach majątkowych (certyfikatach) systemie wsparcia dla OZE, wytwórca energii w źródle odnawialnym, oprócz sprzedaży energii otrzymuje za każdą MWh certyfikat, który jest prawem majątkowym i może być sprzedany - albo na giełdzie, albo w indywidualnej transakcji typu OTC. Cena sprzedaży jest wsparciem dla wytwórcy. Z kolei sprzedawcy energii do odbiorców końcowych muszą się legitymować odpowiednią do wielkości sprzedaży ilością certyfikatów, czyli muszą je kupić. Ewentualnie mogą uiścić tzw. opłatę zastępczą.

Cena rynkowa zielonych certyfikatów z powodu nadpodaży, w ciągu kilku lat spadła o 90 proc. Autorzy ustawy uważają, że powiązanie wysokości opłaty zastępczej z ceną rynkową spowoduje większe zainteresowanie certyfikatami i stopniowe rozładowanie ich nadpodaży.

Organizacje z branży "zielonej energii" apelowały do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Według nich, przyjęte w nowelizacji rozwiązania nie zlikwidują w perspektywie kilku lat nadpodaży świadectw pochodzenia energii z niektórych OZE - tzw. zielonych certyfikatów - na rynku. Nadpodaż jest jedną z głównych przyczyn niskich cen certyfikatów, co przekłada się na niski poziom wsparcia źródeł odnawialnych i trudną sytuację inwestorów.

Pod koniec sierpnia agencja ratingowa Moody's oceniła, że nowelizacja ustawy o OZE będzie korzystna dla notowanych na giełdzie dostawców energii zależnych od Skarbu Państwa, w tym najbardziej dla Energi.

"Energa oszacowała pozytywny wpływ zmian ustawy o OZE na wyniki segmentu sprzedaży na około 150 mln zł w 2018 roku na bazie sprzedaży 19 TWh" - napisano w raporcie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane