• rozwiń
    • WIG20 2351.10 -0.39%
    • WIG30 2738.66 -0.23%
    • WIG 62195.01 -0.27%
    • sWIG80 15644.73 -0.27%
    • mWIG40 4933.41 +0.06%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:28

Dostosuj

Paula&Karol wydali płytę dzięki crowdfundingowi. Nam zdradzają, jak to działa

Paula&Karol wydali swoją płytę dzięki crowdfundingowi. Czym jest i jak funkcjonuje w Polsce? Odtwórz: Paula&Karol wydali swoją płytę dzięki crowdfundingowi. Czym jest i jak funkcjonuje w Polsce?
Foto: tvvn24bis.pl Foto: Paula&Karol wydali swoją płytę dzięki crowdfundingowi | Video: Paula&Karol wydali swoją płytę dzięki crowdfundingowi. Czym jest i jak funkcjonuje w Polsce?

Muzycy z zespołu Paula&Karol podczas wizyty w USA poznali znanego producenta muzycznego Ryana Hadlocka. Współpraca z nim była dla nich prawdziwym marzeniem. Jak przystało na profesjonalistę, przedstawił on jednak wysokie stawki za swoje usługi. Z pomocą przyszedł crowdfunding, dzięki któremu udało się zebrać więcej pieniędzy niż muzycy oczekiwali. Dziś ich płyta „Calling” jest dostępna na rynku. Czym jest crowdfunding i jak prężnie funkcjonuje w Polsce?

Crowdfunding, czyli finansowanie społecznościowe to mechanizm, który pozwala twórcom, przedsiębiorcom, wynalazcom, inicjatorom różnych przedsięwzięć - również społecznych - zaprezentować swój pomysł i zwrócić się do wirtualnej społeczności z prośbą o wsparcie finansowe.

O co nam chodzi?

Karol Król z portalu crowdfunfing.pl zaznacza, że punktem wyjścia jest przedstawienie jasnego komunikat: na co zbieramy pieniądze?

Dla duetu muzyków Paula&Karol celem było więc wydanie płyty przy pomocy znanego, amerykańskiego producenta muzycznego.

Następnie, jasno należy określić, jaki jest nasz cel finansowy, czyli minimalna kwota, która jest potrzebna, aby przedsięwzięcie zrealizować.

Przykładowo, dla Pauli Bialski i Karola Strzemiecznego była to kwota 33 tys. zł. Okazało się, że dzięki hojności internautów, zebrali znacznie więcej - użytkownicy wpłacili łącznie 38 tys. zł.

Każda osoba wspierająca, która przekaże pieniądze, otrzymuje jakieś świadczenie, usługę, bonus. Muzycy zaoferowali np. egzemplarz płyty już po jej wyprodukowaniu i wydaniu, bądź specjalny, unikalny gadżet. W zamian za pomoc w zbieraniu funduszy na płytę, Karol Strzemieczny zaoferował lekcję na gitarze. Poza tym, osoba, która wpłaciła "cegiełkę" mogła wystąpić wraz z zespołem na scenie.

Prosta matematyka

- W pewnym uproszczeniu crowdfunding opiera się na matematyce. Zamiast szukać jednej osoby, która zapłaci 30 tys. zł, możemy znaleźć 300, które mogą wesprzeć nas kwotą mniejszą - wyjaśniał Karol Król w studiu TVN24BiS.

Podczas zbiórki crowdfundingowej zespół Paula&Karol zdecydowało się wesprzeć 400 osób. Zdaniem Karola Króla to oznacza, że sporo osób uwierzyło w ten projekt.

- Nie możemy porównywać sytuacji do sprzedaży waszej płyty, gdyby ona już była dostępna na rynku, wydana, promowana w tradycyjny sposób. To są ludzie, którzy uwierzyli w wasz potencjał. Internauci - wielu spośród tych ludzi nie znaliście - w ten sposób Karol Król tłumaczył na antenie TVN24BiS wymiar sukcesu, zwracając się do muzyków. - Oni powiedzieli: chcemy mieć mały udział w tym, żeby im się udało. A jeszcze przy tym dostaniemy egzemplarz płyty czy jakiś unikalny bonus.

Dystans się skraca

Zdaniem eksperta z crowdfunding.pl, finansowanie społecznościowe skraca dystans między twórcą a odbiorcą. Przykładowo, fani Pauli i Karola rozmawiali bezpośrednio z nimi, nie wzięli płyty ze sklepowej półki.

- Część z tych ludzi jest zainteresowanych „zajrzeniem za firankę”: jak wygląda proces twórczy, jak wygląda proces wydawniczy, czy mogę być z nimi na scenie, nie będąc profesjonalnym muzykiem? - objaśniał Król.

Polskie platformy crowdfundingowe także są popularne - np. 13 tys. osób wsparło piłkarski klub Wisła Kraków, przekazując 821 821 zł. Na całym świecie pojawiają się także projekty, które zebrały ogromne sumy. Trudno jednak stwierdzić czy udaje im się to ze względu na ugruntowaną markę czy znane nazwisko.

- W zdecydowanej większości przypadków kampanie finansowania społecznościowego tworzą nowi ludzie na scenie - przekonywał Król. - Zwłaszcza, jeśli mowa o projektach kulturalnych. Te osoby zazwyczaj mają już wydawcę, producenta, podpisane kontrakty i nie zawsze mogą to zrobić.

Wielu artystów decyduje się na odcięcie od dotychczasowych producentów i próbuje tworzyć coś z fanami za pośrednictwem sieci.

Jednak znanym nazwiskom jest często dużo trudniej przekonać internautów do tego, by wsparli finansowo ich projekty. W opinii publicznej funkcjonują już jako osoby zamożne i nie są wiarygodne, gdy są w roli.

Znaleźć niszę

Sukcesem kończy się ok. 50 proc. kampanii. Zdaniem Króla, często przyczyną niepowodzeń jest brak zaangażowania.

Crowdfunding może być także papierkiem lakmusowym, weryfikatorem popytu na rynku. Nawet, jeśli twórca nie zbierze potrzebnej sumy, nie osiągnie sukcesu, może wyciągnąć wnioski. Może to oznaczać, że źle dobrał strategię cenową, nie umie komunikować produktu, nie ma rynku, na którym on powinien to sprzedać.

Popularność portali crowdfundingowych wskazuje, że zaufanie społeczne jest w Polsce coraz bardziej satysfakcjonująca.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane