• rozwiń
    • WIG20 2350.91 -0.40%
    • WIG30 2738.50 -0.24%
    • WIG 62171.70 -0.31%
    • sWIG80 15629.22 -0.37%
    • mWIG40 4924.95 -0.11%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

Nieważne, czy oszczędzasz prąd, i tak zapłacisz więcej. Pięć rzeczy o nowej opłacie

Tchórzewski: Do 2050 nie uda się ograniczyć udziału węgla w energetyce "Źródło: EKG"

Niezależnie od tego, czy robisz wszystko, by za energię płacić mniej, w przyszłości zapłacisz wyższe rachunki. A to za sprawą rządowego projektu ustawy o rynku mocy, nad którym prace zaczyna Sejm. Prawo wprowadzi do rachunków nową opłatę "mocową". Poniżej przedstawiamy pięć najważniejszych punktów o proponowanych zmianach.

ZOBACZ PROJEKT USTAWY O RYNKU MOCY

1. Dlaczego opłata mocowa?

Jako główną przyczynę wprowadzenia nowej opłaty wskazuje się konieczność zapobieżenia niedoborom mocy wytwórczych i "przemodelowania" rynku w taki sposób, aby stworzyć silne zachęty ekonomiczne do budowy, utrzymywania i modernizacji elektrowni oraz zarządzania zużyciem energii u odbiorców".

Resort energii zwraca uwagę, że w przeciągu 20 lat może wystąpić "znaczący niedobór mocy wytwórczych" A zatem mogłoby dojść do powtórki z sierpnia 2015 roku, kiedy to dla zachowania  bezpieczeństwa funkcjonowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego konieczne było wprowadzenie ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii.

Jedną z możliwości pokrycia niedoborów mógłby być import z sąsiednich systemów elektroenergetycznych. Jednak jak wskazano, "możliwość importu nie daje gwarancji dostaw, w szczególności w sytuacjach kryzysowych oraz w ekstremalnych warunkach (np. pogodowych), kiedy niedobory mogą wystąpić w kilku sąsiadujących krajach jednocześnie".

2. Pieniądze na elektrownie

To jednak nie jedyny problem. Projektodawcy zwracają bowiem uwagę na niskie ceny energii, spowodowane " konkurencją subsydiowanych odnawialnych źródeł". Jednocześnie rosnąca produkcja zielonej energii ogranicza czas pracy źródeł konwencjonalnych, przez co mają one niższe przychody.

Dlatego nowe opłaty mają pójść, między innymi, na sfinansowanie nowych inwestycji w elektrownie. Systemem ma zarządzać "centralny nabywca". Operator Systemu Przesyłowego (PSE) ma kupować zobowiązania do dostarczenia do systemu odpowiedniej mocy oraz do pozostawania w gotowości do jej dostarczenia.

3. Nowa pozycja w taryfie

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, koszt rynku mocy przeniesiony zostanie na odbiorców końcowych energii elektrycznej.

"Zdecydowano o wprowadzeniu opłaty uwzględnianej odpowiednio w taryfie za usługi przesyłania lub dystrybucji, co jest spójne z innymi funkcjonującymi mechanizmami finansowania środków regulacyjnych na rynku energii przez odbiorców końcowych (opłatą przejściową i opłatą OZE)" - podało ministerstwo w uzasadnieniu ustawy.

Według założeń, gospodarstwa domowe będą płaciły miesięczną stawkę, a jej cena jeszcze nie została określona. Ale można to oszacować po kosztach, jakie przedstawiono w uzasadnieniu do ustawy.  Według wyliczeń Rafała Mundrego z Instytutu Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, miesięczne rachunki mogą wzrosnąć o 6-7 złotych.




Ministerstwo energii zastrzega, że wysokość opłaty mocowej będzie zależna od wyników aukcji, w których wygrywać będą najtańsze oferty.

Według publikacji GUS, "Sytuacja społeczno-ekonomiczna gospodarstw domowych w latach 2000-2015" przeciętne wydatki na nośniki energii na osobę w gospodarstwie domowym wynosiły w 2015 r. ok. 124 zł miesięcznie.

4. Koszty

Koszty pierwszych 10 lat obowiązywania ustawy, w tym siedmiu lat pobierania opłat, ocenia się na około 2,11 mld zł dla odbiorców przemysłowych.

Ponadto, prawie 15 mld zł dla sektora małych i średnich firm oraz dużych przedsiębiorstw nie będących odbiorcami przemysłowymi, 6,93 mld zł dla gospodarstw domowych, 920 mln zł dla jednostek samorządu oraz 1,83 mld zł dla pozostałych.

5. Od kiedy?

Konsumenci odczują opłatę mocową w swoich rachunkach od 2021 roku.

Ustawa ma wejść w życie od 1 stycznia 2018 roku, w 2021 roku w Polsce będzie już funkcjonował rynek mocy z płatnościami za moc, a pierwsza aukcja odbędzie się trzecim roku przed okresem dostaw.

Rządowy projekt na początku lipca trafił do Sejmu i w ostatni poniedziałek został skierowany do I czytania. Jeżeli zostanie przyjęty przez posłów, następnie trafi do prac w komisji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (28)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
AntyKonus
Co z tego że nas doją , ceny prądu wzrastaja , paliwa o minimum 25 gr na litrze , cena wody prawie o połowe droższa , najważniejsze że powstaja w ekspresowym tempie kolejne pomniki prezydenta milionlecia . Nóż sie w kieszeni otwiera
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dugma
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
różany zapach
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
różany zapach
Np w Szkocji mieszkańcy mają możliwość ogrzewania mieszkań prądem ,spróbujmy to zrobić my mieszkańcy Polski.Tam prąd jest tańszy od gazu .Gdzie my zmierzamy.?
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
oktawian_jaworski
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bokkal10
Cytat z artykułu:"Projektodawcy zwracają bowiem uwagę na niskie ceny energii, spowodowane " konkurencją subsydiowanych odnawialnych źródeł". Jednocześnie rosnąca produkcja zielonej energii ogranicza czas pracy źródeł konwencjonalnych, przez co mają one niższe przychody." Czy projektodawcom całkowicie odbiło???
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Annapy7e
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane