• rozwiń
    • WIG20 2601.82 +0.41%
    • WIG30 2990.81 +0.41%
    • WIG 66897.08 +0.28%
    • sWIG80 15038.42 +0.03%
    • mWIG40 5024.20 0.00%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Podatki

Rząd szykuje rewolucję dla drobnych przedsiębiorców. "Tysiąc złotych to za mało"

Do tysiąca złotych bez obowiązku rejestracji firmy? "To jest zdecydowanie za mało" "Źródło: TVN24 BiS"

Pomysł i kierunek jest dobry, aczkolwiek uważam, że jest to w połowie niedokończone - ocenia pomysł wprowadzenia tzw. działalności nierejestrowej Marek Kolibski, ekspert podatkowy z kancelarii Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy. Jego zdaniem próg tysiąca złotych "jest zdecydowanie za niski". - Jest to co najmniej nielogiczne, że musimy się martwić, aby miesięcznie nie przekroczyć tysiąca złotych, podczas gdy w skali roku z ustawy PIT wynika, że mamy do 8 tysięcy złotych bez podatku - wskazywał gość programu "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS.

We wtorek rząd przyjął Konstytucję Biznesu. To pakiet pięciu projektów ustaw dotyczących zmian w prawie gospodarczym, ogłoszonych przed rokiem podczas Kongresu 590 w Rzeszowie przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Ma ona przynieść istotną zmianę w funkcjonowaniu przedsiębiorców i poprawić jakość relacji między biznesem a administracją.

Działalność nierejestrowa

Konstytucja ma wprowadzić między innymi pojęcie działalności nierejestrowej. Ma do niej być zaliczana działalność na najmniejszą skalę, o przychodach miesięcznych do 50 procent minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie do tysiąca złotych (w 2018 roku 1050 zł). Nie będzie ona uznawana za działalność gospodarczą i nie będzie podlegać rejestracji w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Nowe przepisy mają objąć przede wszystkim drobny handel, dorywczo świadczone usługi (np. sporadycznie udzielane korepetycje) i urzeczywistniać zasadę wolności działalności gospodarczej.

O ten pomysł w programie "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS był pytany Marek Kolibski, ekspert podatkowy z kancelarii Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy. - Pomysł i kierunek jest dobry, aczkolwiek uważam, że jest to w połowie niedokończone - wskazywał, podkreślając, że próg tysiąca złotych jest za niski.

- To jest zdecydowanie za mało. Tu jest ewidentna niedoróbka legislacyjna, bo skoro każdy z nas od 2018 roku będzie mógł do 8 tysięcy złotych skorzystać ze zwolnienia, to czemu w ramach tego mikroprzedsiębiorcy nierejestrowanego nie wprowadzić kwoty 8 tys. zł w skali roku od rozpoczęcia działalności - zastanawiał się gość Mateusza Walczaka.

Chodzi o nowelę ustaw podatkowych przyjętą w ubiegłym tygodniu bez poprawek przez Senat, która zakłada między innymi podwyższenie od 1 stycznia 2018 roku kwoty wolnej od podatku - z 6,6 tys. zł do 8 tys. zł. - Nakłada się nowelizacja już uchwalona na tę, która jest w toku - zwracał uwagę Kolibski.

- Jest to co najmniej nielogiczne, że musimy się martwić, aby miesięcznie nie przekroczyć tysiąca złotych, podczas gdy w skali roku z ustawy PIT wynika, że mamy do 8 tys. zł bez podatku - wskazywał.

Kontrole dochodów

Nie wiadomo ponadto, kto będzie sprawdzał, czy firmy nie przekraczają 1 tysiąca złotych.

Zdaniem Marka Kolibskiego sami powinniśmy o to zadbać we własnym interesie, aby gromadzić wpłaty od naszych klientów. - Jeżeli mamy wpłaty na rachunek bankowy, to nie ma zmartwienia, natomiast jeżeli przyjmujemy wynagrodzenie w gotówce, to nie wyrzucajmy pokwitowań najlepiej przez 5 lat - radzi gość TVN24 BiS.

- Nie musimy prowadzić ewidencji na potrzeby podatku dochodowego, ale na własną obronę lepiej to gromadźmy w segregatorze - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane