• rozwiń
    • WIG20 2438.87 +0.91%
    • WIG30 2796.30 +0.75%
    • WIG 62989.26 +0.59%
    • sWIG80 14509.46 +0.17%
    • mWIG40 4730.62 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:57

Dostosuj

Polska mówi "nie" mikroapartamentom. Chcą zmienić minimalny metraż

Ekspert o mikroapartamentach: Budujmy tak, jak chcą ludzie "Źródło: TVN24 BiS"

Chcemy, aby od przyszłego roku minimalna powierzchnia budowanego mieszkania wynosiła 25 metrów kwadratowych - poinformował wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski. Nowe przepisy mają przeciwdziałać między innymi nieuczciwym praktykom rynkowym - oferowania tak zwanych aparthoteli jako mieszkań.

Obecnie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa pracuje nad nowelą rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. - Projekt rozporządzenia zwiększa minimalną powierzchnię użytkową mieszkania do 25 mkw. Trwa procedura notyfikacji. Nowela może wejść w życie od początku przyszłego roku - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Żuchowski.

Jak wyjaśnił wiceminister, "jednym z celów zmiany jest jasne określenie, że lokale mieszkalne nie mogą być mniejsze niż wynika to z potrzeb stałego zamieszkania ludzi, stałego ich przebywania w lokalu". Nowela ma "przeciwdziałać nieuczciwym praktykom rynkowym".

Hotel zamiast mieszkania

Deweloperzy budują i oferują do sprzedaży coraz więcej małych mieszkań o powierzchni 14-20 mkw., oferując je jako aparthotele (typ hotelu, składający się z małych apartamentów, często budowany na terenie budownictwa mieszkaniowego wielorodzinnego, a nie usługowego). Zdaniem MIB mogą w ten sposób naruszać prawo. - Hotel czy aparthotel to budownictwo usługowe, a nie mieszkaniowe, to rozróżnienie jest widoczne i powszechnie zrozumiałe - zaznaczył Żuchowski.

Aparthotel jest oferowany na rynku deweloperskim w ostatnich kilku latach. To nowa moda wśród inwestorów. - Takie lokale oferowane są klientom o zasobnym portfelu, którzy kupują tzw. apartament często w bloku mieszkalnym wielorodzinnym. Zdarza się, że pod hasłem budowy bloku mieszkalnego wielorodzinnego cały dom lub jego część przeznaczony jest na tzw. hotel, czyli zarobkowy wynajem pokoi, w systemie podobnym do hotelowego - powiedział wiceminister.

MIB chce zareagować na to zjawisko. - Zamierzamy te kwestie uregulować jasno i precyzyjnie w przepisach. Nie mamy nic przeciwko takiemu systemowi zarobkowania, jednakże zasady muszą być jasne, co jest mieszkaniem, a co pokojem hotelowym czy quasi-hotelowym, czyli tzw. aparthotelem - stwierdził wiceminister.

Jak powiedział wiceminister, taka reakcja jest w interesie nabywcy. - Kupując lokal mieszkalny musimy wiedzieć i mieć pewność, że spełnia on zupełnie inne wymagania niż hotel, tzn. pod kątem lokalizacji, sąsiedztwa i że można w nim zamieszkać na stałe, podjąć meldunek oraz stworzyć wspólnotę mieszkaniową - dodał Żuchowski.

Wnioski dla samorządów

Jak zaznaczył wiceminister, "obowiązujące prawo budowlane i warunki techniczne już teraz pozwalają starostom i nadzorowi budowlanemu przeciwdziałać łamaniu prawa, np. wtedy, gdy aparthotele lokowane są na terenach przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe. Problem w tym, że reagujemy wówczas, kiedy coś się złego dzieje, wpływają skargi ludzi, podejmowane są interwencje medialne, a moglibyśmy czynić to na samym początku, odpowiednio weryfikując rzeczywistość i prawdziwe zamierzenia inwestora" - ocenił.

Ministerstwo jeszcze w kwietniu zwróciło się do starostów i prezydentów miast ze wskazówkami, w jaki sposób postępować w sytuacjach, w których deweloperzy wykorzystują konkretne sposoby, by ominąć prawo. - Dotychczasowe działania, polegające na interpretacji na korzyść inwestorów wszelkich wątpliwości prawnych, jakie powstały w trakcie postępowań, przy braku dostatecznej weryfikacji, należy uznać za niewłaściwe - stwierdził w wystąpieniu do starostw Tomasz Żuchowski.

- Już na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę można dostrzec, że część wniosków dotyczy budowy na terenach przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe jedno lub wielorodzinne, tzw. aparthoteli, które następnie są klientom sprzedawane jako lokale użytkowe - zauważył wiceminister.

Inny sposób, z jakiego korzystają deweloperzy, to "budowa domów jednorodzinnych, które następnie są dzielone na małe lokale" - stwierdził Żuchowski.

Jak wyjaśniono w ministerstwie, "celem apelu do samorządów jest ochrona nabywców, ponieważ to oni mogą ponieść konsekwencje działania firm. Inwestorzy powinni spełniać obowiązujące wymagania prawa budowlanego i innych przepisów prawa. Nadzór budowlany powinien zaś skrupulatnie kontrolować takie inwestycje".

Żuchowski podsumował, że w ten sposób już dziś "chcemy chronić klientów, nabywców lokali mieszkalnych, którzy są często zaskoczeni tym, że sprzedawany im lokal w tzw. aparthotelu to lokal użytkowy". Zdaniem Żuchowskiego, "dla nabywcy jest to istotna różnica, gdyż lokale mieszkalne są objęte niższą, preferencyjną stawką podatku VAT. Ponadto takie lokale z czasem mogą tracić na wartości".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Kunesz
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
minimalna wielkość mieszkania to powinno być minimum 30 m2... 25 m2 to mają zwykłe kampery - a skoro mieszkania są mniejsze - to chyba można nazwać to piwnicą co najwyżej...
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane