• rozwiń
    • WIG20 2343.10 -0.65%
    • WIG30 2724.82 -0.42%
    • WIG 61979.52 -0.47%
    • sWIG80 15720.23 -0.27%
    • mWIG40 4898.31 -0.13%

Ostatnia aktualizacja: 2017-07-21 17:15

Dostosuj

Sposoby na tańsze OC. Pięć popularnych sztuczek, przez które możesz stracić pieniądze

Sposoby na tańsze OC. Pięć popularnych sztuczek, przez które możesz stracić pieniądze
Foto: Shutterstock Foto: Drogie OC, ale wysokości składek u poszczególnych ubezpieczycieli może znacznie się różnić

Ubezpieczenia OC drastycznie podrożały, więc kierowcy częściej niż do tej pory poszukują tańszych rozwiązań. Jak się okazuje, nie warto stosować niektórych trików. Organizacje ubezpieczycieli zatrudniają analityków, a nawet detektywów, których celem jest nie tylko zapobieganie wyłudzeniom odszkodowań, ale również tropienie umów zawartych na podstawie nieprawdziwych danych.

Istnieje tylko jeden, sprawdzony i legalny sposób, aby zapłacić jak najmniejszą składkę - przeprowadzić dokładne rozeznanie i wybrać najkorzystniejszy dla siebie wariant.

Ubezpieczenie OC, mimo że obowiązkowe, nie jest podatkiem i nie obowiązuje na nie jedna urzędowa stawka. Wysokości składek  OC u poszczególnych ubezpieczycieli mogą znacznie się różnić. Zdarza się nawet, że różnią się w ofertach poszczególnych przedstawicieli tego samego ubezpieczyciela.

Tańsze OC

Porównanie składek obowiązujących na rynku wymaga czasu i wysiłku. Ale w obliczu perspektywy, że w przyszłym roku większość kierowców może płacić OC o sto procent wyższe, warto go poświęcić, aby znaleźć jak najkorzystniejsze rozwiązanie.

Nie warto natomiast chodzić na skróty i próbować zbić wysokość składki, zatajając lub podając ubezpieczycielowi nieprawdziwe dane. Skutki tego mogą być opłakane nie tylko wtedy, gdy dojdzie do szkody, ale również w trakcie trwania ubezpieczenia.  Organizacje ubezpieczycieli, choć niechętnie się do tego przyznają, zatrudniają analityków, a nawet detektywów, których celem jest nie tylko zapobieganie wyłudzeniom odszkodowań, ale również tropienie umów zawartych na podstawie nieprawdziwych danych.

- Ubezpieczony, podając nieprawdziwe dane lub je zatajając, naraża się na konsekwencje w postaci dodatkowych kosztów. Jeżeli wyjdzie na jaw, że nie przysługuje mu jakaś zniżka, albo powinna być naliczona zwyżka, ubezpieczyciel ma prawo żądać dopłaty do składki w pełnej wysokości  - mówi portalowi TVN24.pl Marcin Tarczyński  z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Oto pięć typów niezgodnych z prawem oszczędności kierowców, najczęściej ujawnianych przez ubezpieczycieli i kończących się naliczeniem składki w pełnej wysokości.

1.  Pojazd służbowy "w realu", a prywatny w polisie

Samochody - najogólniej mówiąc - służące do zarabiania pieniędzy, są zawsze obłożone wyższymi składkami OC. To dlatego, że jeżdżą więcej, w różnych warunkach i często ten sam pojazd powierzany jest różnym osobom pracującym w tej samej firmie. Droższe jest ubezpieczenie samochodów nauki jazdy, taksówek, samochodów ochroniarskich, kurierskich, zastępczych czy autobusów jeżdżących w regularne kursy.

I właśnie w przypadku autobusów najbardziej widać rozbieżność stawek. Skrajny przypadek przytacza Jacek Kliszcz ze Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych w materiałach edukacyjnych zamieszczonych w serwisie Rzecznika Finansowego. Stawka OC za ten sam autobus jeżdżący w regularne kursy wg rozkładu jazdy może wynosić 11 tys. zł, a w przypadku zadeklarowania go jako autobusu wykorzystywanego do celów prywatnych - 1800 zł.  Pokusa dla właścicieli autobusów może być więc olbrzymia, ale konsekwencje - dotkliwe.

2. Ukrywanie ryzykownego  kierowcy

Wiadomo, że najwyższe składki płacą kierowcy, którzy mieli więcej niż jedną szkodę w ciągu roku, a także kierowcy niedoświadczeni. I o ile nie da się już udawać kierowcy bezszkodowego, bo istnieje centralna baza szkód komunikacyjnych, o tyle ukrywanie, że regularnym użytkownikiem samochodu będzie debiutant, jest częstym zjawiskiem.

Gdy rozbieżność między deklaracją, a rzeczywistością wychodzi na jaw, posiadacz polisy musi wyrównać różnicę w składce wraz z odsetkami.

3. Zaniżanie deklarowanego rocznego przebiegu

Od kilku lat ubezpieczyciele różnicują stawki dla kierowców, biorąc pod uwagę roczny przebieg auta. - Wynika to z prostego rachunku prawdopodobieństwa - mówi Marcin Tarczyński  z Polskiej Izby Ubezpieczeń. - Im więcej ktoś jeździ, tym bardziej narażony jest na ryzyko zdarzeń związanych z ponoszeniem odpowiedzialności cywilnej.

Przypadki zaniżania deklarowanego rocznego przebiegu wychodzą na jaw przeważnie w czasie likwidacji szkód. Rzeczoznawca zawsze wpisuje do protokołu aktualny stan licznika.

4. Zatajanie regularnych podróży za granicę

Gdy polski kierowca spowoduje szkodę w Niemczech czy Włoszech, polski ubezpieczyciel musi przeważnie zapłacić wyższe odszkodowanie niż w Polsce. Średnia kwota roszczeń finansowanych z polis OC w takich krajach jak Włochy, Niemcy czy Francja jest pięciokrotnie wyższa niż w Polsce - wynika z danych Insurance Europe. Stąd ubezpieczyciele żądają wyższych składek od kierowców regularnie jeżdżących za granicę.

Gdy właściciel samochodu raz na rok wyjeżdża na wakacje, nie musi płacić więcej. Ale gdy pracuje w Niemczech, a rejestruje i ubezpiecza samochód w Polsce, powinien o tym poinformować ubezpieczyciela, pod groźbą - niestety w myśl polskich przepisów zasadnych - roszczeń z jego strony.

5. Inżynieria numeryczna

Istnieje też bardziej "zaawansowany" sposób na oszukanie centralnej bazy szkód i historii ubezpieczenia. W dodatku często wymagający zmowy z agentem wystawiającym polisę. Zdarza się, że ten sam prowadzący działalność gospodarczą właściciel pojazdu jednego roku podaje do polisy swój numer PESEL, a innego - swój numer REGON. Czasami w ten sposób udaje się ominąć niekorzystną dla siebie historię szkód i zniżek. Polska Izba Ubezpieczeń ostrzega jednak przed takimi próbami. Samochody i ich właściciele identyfikowani są również na podstawie innych danych, np. numer nadwozia czy numer rejestracyjny pojazdu

Od czterech lat w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych obowiązuje przepis, który ma przeciwdziałać podobnym praktykom.  Jeżeli ubezpieczający nie poda ubezpieczycielowi znanych sobie okoliczności, o które był pytany przed zawarciem umowy OC, ubezpieczyciel ma prawo dochodzić skutecznych roszczeń mających na celu wyrównanie składki do odpowiedniego poziomu.

- Te wszystkie sposoby ominięcia składki w pełnej wysokości są monitorowane i analizowane przez ubezpieczycieli. Coraz mniej jest więc możliwości, aby wbrew prawu obniżyć sobie składkę - podsumowuje Marcin Jaworski, ekspert z biura Rzecznika Finansowego.

Prawa poszkodowanego

Poszkodowani w kolizjach drogowych nie muszą się jednak niepokoić i obawiać, czy sprawca właściwie zawarł swoją polisę OC. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej zaczyna obowiązywać z chwilą podpisania. Jak ubezpieczony płaci za mało, albo w ogóle nie płaci, bo wziął polisę na przelew, to już jest sprawa między nim a zakładem ubezpieczeniowym.

- Poszkodowany musi mieć gwarancję, że dostanie odszkodowanie. Dlatego ten system tak działa - mówi Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Skok składek ubezpieczenia

Wzrost składek ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej we wszystkich towarzystwach operujących w Polsce wynika z rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego. Komisja nakazała w czerwcu, aby kalkulacja składek uwzględniała nie tylko pokrywanie szkód wynikających ze uszkodzenia samochodów, ale również uszczerbku na zdrowiu. I to w wysokości odszkodowań i zadośćuczynień zwyczajowo orzekanych przez sądy.

Komisja nakazała też ubezpieczycielom, aby pobierali stawki w wysokości pozwalającej uniknąć strat. Straty na OC ubezpieczyciele z roku na rok ponosili coraz większe, w ubiegłym roku łącznie wyniosły ponad miliard złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (12)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kopik2222
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dariusz_koszkulv48j
u mnie zadrapanie zderzaka wielkosci 10cm x 2 cm w aso robiono 2 tyg. ( tyle zajelo im boksowanie sie ze smieszną wyceną). w tym czasie uzywalem samochodu zastepczego. jego koszt był wiekszy niz naprawiana szkoda. no ale auto w leasingu i musiało być.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
BOOQ
A może zostawić składki na obecnym poziomie, lub nawet obniżyć ich koszt, ale za to wprowadzić system jaki jest np w UK, czyli zwyżka za każdy mandat. Zrobić tabelę "wykroczenie - procent - okres" I gotowe.
Znam osobę, która za rozmowę przez telefon w trakcie prowadzenia dostała zwyżkę 30% na dwa kolejne okresy!
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kazuja70
Jak będziemy zarabiać jak Francuzi, Włosi, Niemcy czy Brytyjczycy, to bez mrugnięcia okiem zapłacimy OC wyższe nawet o 500%. Amen.
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kubat
Chyba jestem bardzo tępym człowiekiem, bo nie rozumiem, czemu jeżdżąc 40 lat bez nawet obcierki, mam się dokładać do kwot z sufitu wymyślanych przez Sąd na rzecz poszkodowanych???
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane