• rozwiń
    • WIG20 2209.78 -0.02%
    • WIG30 2558.12 -0.26%
    • WIG 58681.67 +0.04%
    • sWIG80 15792.69 +0.30%
    • mWIG40 4867.29 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:07

Dostosuj

Trump, samochody i tweety. "Konsekwencje mogą być bardzo poważne"

Trump zaatakował General Motors Odtwórz: Trump zaatakował General Motors
Foto: PAP/EPA | Video: TVN24 BiS Foto: Trump zarzuca tweetami koncerny motoryzacyjne | Video: Trump zaatakował General Motors

Prezes Fiata Chryslera Sergio Marchionne oświadczył w poniedziałek, że firmy motoryzacyjne będą musiały przyzwyczaić się do Donalda Trumpa, którego nazwał "tweetującym prezydentem". Była to aluzja do tweetów Trumpa, adresowanych do koncernów samochodowych.

Uczestniczący w targach samochodowych w Detroit szef włosko-amerykańskiego koncernu przyznał: "To dla większości z nas nieznane terytorium. Nikt z nas nie miał wcześniej tweetującego prezydenta".

Marchionne podkreślił, komentując sytuację w Stanach Zjednoczonych i zmiany w przepisach podatkowych, że jego firma: "Potrzebuje jasnej sytuacji". "Sądzę, że wszyscy potrzebujemy jasnej sytuacji" - dodał.

Seria wpisów prezydenta

Szef Fiata rozmawiał z dziennikarzami po serii wpisów prezydenta elekta na Twitterze, w których z jednej strony groził kilku koncernom wysokimi cłami za produkowanie w Meksyku samochodów na rynek amerykański, a z drugiej pochwalił Fiata za planowane inwestycje w USA.

W niedzielę koncern ogłosił, że wyłoży 1 mld dolarów na rozbudowę swoich dwóch zakładów w USA - w stanach Ohio i Michigan. W poniedziałek Marchionne wyjaśnił jednak, że decyzja ta zapadła znacznie wcześniej i nie ma związku z presją, jaką na firmy motoryzacyjne wywiera Trump.

Krytyka koncernów samochodowych

W ostatnich dniach Trump w mocnych słowach skrytykował General Motors, Forda, a także Toyotę za produkowanie niektórych modeli samochodów w Meksyku, lub nawet, jak w przypadku japońskiego koncernu, za plany zbudowania tam fabryk.

Na wieść, że Toyota, zgodnie z planem, zamierza zbudować w Meksyku zakłady produkujące na rynek amerykański Trump napisał na Twitterze: "Nie ma mowy!".


W poniedziałek prezydent elekt w kolejnym tweecie podziękował Fiatowi za plany inwestycji w USA i dodał: "Nareszcie to się dzieje!".


Przedstawiciele zarządów Volkswagena i General Motors oznajmili jednak w Detroit, że niezależnie od gróźb Trumpa dotyczących nakładania ceł na samochody wytwarzane poza USA, ich koncerny nie wprowadzą zmian w zagranicznej produkcji.

Groźba wysokich ceł

Marchionne zauważył też, że nakładanie wysokich ceł na samochody może sprawić, że produkcja w Meksyku stanie się nierentowna; tymczasem linie produkcyjne w tym kraju są przystosowane do potrzeb rynku amerykańskiego, a przestawienie się na innych odbiorców niż USA byłoby bardzo kosztowne. Szef Fiata sądzi więc, że zakłady motoryzacyjne w Meksyku mogą znaleźć się w trudnej sytuacji.

- Te fabryki zostały zaprojektowane, zbudowane i uruchomione w okresie, kiedy Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu (NAFTA - z Kanadą i Meksykiem) miał się dobrze - powiedział Marchionne; była to aluzja do obietnicy wyborczej Trumpa, który ogłosił, że będzie renegocjował zarówno to, jak i inne porozumienia handlowe.

Poważne konsekwencje

Prezes Fiata ostrzegł, że jeśli Trump ma zamiar zastosować swe pomysły dotyczące taryf celnych do szerzej pojętego handlu międzynarodowego, to "konsekwencje mogą być bardzo poważne".

Podczas kampanii wyborczej Trump krytykował amerykańskie koncerny za przenoszenie produkcji za granicę i oprócz NAFTY obiecał też renegocjacje innych porozumień handlowych, również z Chinami, oraz znaczne podniesienie ceł na importowane stamtąd towary. Trump wspominał nawet o ewentualnym wyjściu Ameryki ze Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Zobacz: Trump atakuje General Motors (Film z 3.01.2017)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
SEBBAX
Trump nie atakuje firm - Trump dba o interes kraju w którym mieszka. żeby wszyscy prezydenci tak dbali o własne państwa - a nie o własny dobrobyt - społeczeństwa by były bogatsze
  • 4
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Klapek
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
YaS
Loading...
YaS
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Klapek lepiej jest samochody produkować za małe pieniądze u jednych wykorzystując ich jako niewolników na głodowych pensjach po to aby w kraju obok samochody sprzedać za takie ceny aby obedrzeć tamtejszych ludzi doc na z ich dobytku.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
graffiti50
a państwa ościenne powinny wprowadzić cło na stare i nowe samochody z USA
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Yaspi
Zacznij rozróżniać "państwa ościenne", od koncernów samochodowych. To nie to samo.
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
E tam
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane