• rozwiń
    • WIG20 2192.38 -1.90%
    • WIG30 2530.27 -1.84%
    • WIG 58165.19 -1.55%
    • sWIG80 16244.15 -0.78%
    • mWIG40 4735.88 -1.27%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:30

Dostosuj

Raport: grozi nam lawinowy wzrost emerytur minimalnych

Jak oszczędzać na emeryturę? Odtwórz: Jak oszczędzać na emeryturę?
Foto: Shutterstock | Video: tvn24bis.pl Foto: 70 proc. młodych osób będzie miało emeryturę minimalną | Video: Jak oszczędzać na emeryturę?

Obniżenie wieku emerytalnego spowoduje lawinowy wzrost emerytur minimalnych - alarmuje Instytut Badań Strukturalnych. Spora grupa zwłaszcza starszych kobiet będzie żyła w ubóstwie. Niepokojąco wygląda też prognoza dla osób młodych - około 70 proc. roczników urodzonych na przełomie lat 80. i 90 może liczyć tylko na najniższą emeryturę, obecnie to jest tysiąc złotych. Zdaniem ekspertów, by sfinansować emerytów konieczne wydaje się podniesienie podatków, czy obcięcie wydatków publicznych, np. na służbę zdrowia.

Z raportu "Starzenie się ludności, rynek pracy i finanse publiczne w Polsce", który opracował Instytutu Badań Strukturalnych wynika, że obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn będzie miało wiele negatywnych konsekwencji nie tylko dla przyszłych emerytów, ale i krajowej gospodarki.

Mniej do kieszeni

Niższy wiek emerytalny oznacza spadek wysokości emerytur. Wszystko przez to, że okres odprowadzania składek będzie krótszy, a zgromadzony przez lata pracy kapitał mniejszy, a dodatkowo zostanie podzielony przez dłuższy czas pobierania emerytury.

Świadczenia emerytalne będą niższe dla wszystkich, ale w różnym stopniu. Z raportu IBS wynika, że to, o ile obniży się przyszła emerytura będzie zależało od tego, ile zarabiamy oraz jak długo pracujemy. Osoby zarabiające średnią krajową (ok. 4 tys. zł) przy wieku emerytalnym na poziomie 67 lat mogłyby liczyć na świadczenie stanowiące ok. 30 proc. swojej ostatniej płacy. Niższy wiek emerytalny oznacza, że będą otrzymywać emeryturę minimalną, czyli około 1 tys. zł.

Z raportu IBS wynika również, że niższy wiek emerytalny będzie szczególnie niekorzystny dla kobiet. Spadek ich świadczeń będzie dużo większy niż w przypadku mężczyzn. Dzieje się tak z dwóch powodów: krótszego okresu płacenia składek oraz dłuższego okresu pobierania świadczenia. Oznacza to, że zagrożenie ubóstwem w tej grupie będzie bardzo wysokie.

"Przy wieku emerytalnym na poziomie 67 lat, świadczenia minimalne miało otrzymywać ok. 20 proc. kobiet. Obniżenie wieku spowoduje, że będzie ich dwa razy więcej. Pogłębi to jeszcze bardziej nierówności dochodowe wśród emerytów, szczególnie nierówność między kobietami i mężczyznami" - alarmują twórcy raportu.

Natomiast wśród najbiedniejszych, niższy wiek emerytalny nie spowoduje dużych  zmian w wysokości emerytur. Wynika to z faktu, że ta grupa już dzisiaj otrzymuje najniższe możliwe świadczenie.

Młodzi na minimalnych

Obniżenie wieku emerytalnego spowoduje też lawinowy wzrost emerytur minimalnych. Z wyliczeń think tanku wynika, że liczba osób, które nie uzbierają na emeryturę minimalną będzie ponad dwa razy większa niż przy wieku emerytalnym na poziomie 67 lat. Od 2040 roku połowa wszystkich emerytów będzie otrzymywać świadczenie minimalne, a ich procent  będzie stale wzrastać.

"Około 70 proc. roczników urodzonych na przełomie lat 80. i 90 może liczyć tylko na najniższą emeryturę. Ciężar utrzymywania tych emerytów przeniesie się na budżet państwa, czyli na wszystkich podatników" - piszą twórcy raportu.

Wyższe podatki

Autorzy raportu podkreślają też, że niższy wiem emerytalny zwiększy obciążenia fiskalne. Ich zdaniem wzrost podatków wydaje się nieunikniony. Wszystko przez to, że państwo będzie musiało więcej wydawać na świadczenia minimalne, ale także ze względu na to, że zmaleją wpływy do budżetu. Mniej zatrudnionych oznacza spadek wpływów z podatku dochodowego.

Rosnące koszty systemu emerytalnego będzie można zaspokoić poprzez np. obcięcie wydatków publicznych na inne cele.

"Zaciśnięcie pasa musiałoby być jednak duże – ok. 1,2 proc. obecnego PKB, czyli około 6 proc. wszystkich obecnych wydatków rządu. To mniej więcej jedna czwarta tego, co obecnie wydajemy na ochronę zdrowia" - piszą autorzy raportu.

Innym rozwiązaniem jest podniesienie opodatkowania pracy. To z kolei według ekspertów IBS spowoduje spadek zatrudnienia, ponieważ wyższe podatki to mniejsze zachęty do podejmowania pracy i do zatrudniania. Mniejsza podaż pracy to kolejny spadek wpływów z podatku dochodowego, a dochody ludności będą niższe.

Rosnące obciążenia fiskalne można sfinansować również podniesieniem opodatkowania konsumpcji, czyli wzrostem stawki VAT. Według IBS pokrycie świadczeń minimalnych po obniżeniu wieku emerytalnego wymagałoby podniesienia stawki VAT o 2 punkty procentowe. 

"Wyższy o 2 punkty procentowe VAT można też potraktować jako miarę luki wygenerowanej w sektorze finansów publicznych na skutek obniżenia wieku emerytalnego. Wyższy VAT spowoduje, że koszt konsumpcji wzrośnie – produkty i usługi będą droższe. Prowadzi to do dalszego spadku jej poziomu oraz dochodów realnych ludności" - wyjaśniają eksperci IBS.

Gospodarka zwolni

Niższy wiek emerytalny spowoduje też spadek PKB per capita o 7 proc. w relacji do scenariusza, gdy wynosi on 67 lat. To zdaniem twórców raportu efekt m.in. obniżenia podaży pracy. "Produkcja będzie niższa - w gospodarce będzie wytwarzane mniej dóbr i usług" - czytamy w raporcie.

Fundacja Naukowa Instytut Badań Strukturalnych została założona w 2006 roku przez grupę ekonomistów związanych ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie. Obecnie zespół Instytutu tworzy 20 osób z doświadczeniem akademickim, doświadczeniem w sektorze pozarządowym, instytucjach publicznych. Koncentruje się na analizie ekonomicznej rynku pracy, polityki rodzinnej i społecznej, demografii, finansów publicznych, edukacji, ochrony zdrowia, energii i klimatu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
FFF
Loading...
FFF
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
JMatthew
Co ja bym zrobił by zrezygnować z "przywileju" emerytalnego i już teraz przestać płacić składki. Państwo nie jest mi potrzebne na starość, sam potrafię o siebie zadbać, zresztą od czego mam potomków.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
awa953
  • 1
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
FFF
Loading...
FFF
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
tomasz_zajc
Chyba coś ci się poprzestawiało w główce. Miesięcznie oddaję 3000 zł haraczu do zusu. Jakbym odkładał takie same pieniądze sam co miesiąc, to na starość żyłbym jak król. To właśnie dzisiejsi emeryci sprawili, że Polska zmierza ku przepaści.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
persyflaż
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane