Przełomowy rok w motoryzacji. Producenci aut nie mają wyjścia

Plusy i minusy aut elektrycznych "Źródło: tvn24bis.pl"

We Frankfurcie ruszyły 67. targi motoryzacyjne. Impreza, jak co roku przyciąga wielkie zainteresowanie, bo koncerny prezentują swoje najnowsze modele. W tym roku uczestnicy targów są zgodni, dominującym hasłem targów jest elektryfikacja. - Rok 2017 jest rokiem przełomu - ocenia w rozmowie z TVN24 BiS Kamil Wyszkowski z UN Global Compact. Materiał z programu "24 Godziny" w TVN24 BiS.

- Od zwykłych aut kompaktowych po wielkie SUV-y wchodzimy na rynek samochodów elektrycznych - mówi Dieter Zetsche, dyrektor zarządzający koncernu Daimler. - Do 2022 roku każdy model będzie dostępny z napędem na prąd - zapowiada.

Motoryzacyjni giganci zdali sobie sprawę z tego, co jeszcze jakiś temu wydawało się odległe, że energia elektryczna może już niebawem zastąpić tradycyjne paliwo.

- W tej chwili elektryczne samochody są coraz bardziej nowoczesne, coraz bardziej dopracowane. Ich zasięgi sięgają 500, 600 kilometrów. W przypadku niektórych można naładować baterię w 80 procentach przez pół godziny, a więc dalsza wycieczka samochodem tego typu wchodzi w grę - wskazuje Kacper Jeneralski z TVN Turbo.

Wprowadzane zakazy

Producenci przestawiają się na prąd, jednak nie dlatego, że nagle obudziło się w nich ekologiczne sumienie. Po prostu nie mają wyjścia, bo walkę spalinom wypowiadają kolejne kraje.

Wielka Brytania i Francja już zapowiedziały, że od 2040 roku wprowadzą całkowity zakaz sprzedaży aut z tradycyjnym napędem. Podobny zakaz już od 2025 roku ma zamiar wprowadzić Norwegia. Pięć lat później auta napędzane na elektryczność mają się stać obowiązkowe w Indiach.

Plany ograniczenia dostępu do aut spalinowych są też częścią oficjalnej strategii coraz większej liczby państw. W Polsce, przynajmniej jak na razie, nie obowiązują żadne restrykcje, ale za to jest ambitny plan, by do 2025 roku po naszych drogach jeździło ponad milion elektrycznych aut. Obecnie jest niewiele ponad 1200.

- Rok 2017 jest rokiem przełomu. Obserwujemy to już od trzech lat, kiedy rozpoczęła się fala wynalazków w przemyśle motoryzacyjnym, gdzie upowszechniły się pewne technologie - mówi Kamil Wyszkowski z UN Global Compact, wymieniając przy tym "Teslę i samochody elektryczne oraz Toyotę i silniki wodorowe".

Jednocześnie zwraca uwagę na tak zwaną komunikację publiczną. - To, co teraz produkuje polski Solaris, czy od niedawna Ursus, to jest pierwsza półka, jeśli chodzi o innowacje technologiczne, jakie są dostępne na rynku - podkreśla Wyszkowski.

Zmiana strategii

W niektórych krajach, klienci są zachęcani do kupna na prąd rządowymi dopłatami. Inne kraje stosują taktykę zniechęcania, wprowadzając zakazy wjazdu do miast autom z dłuższym rodowodem. Eksperci podkreślają, że przestawienie się na energię elektryczną może mieć wyłącznie pozytywne konsekwencje także biznesowe.

- Pojawił się rynek i tradycyjne firmy paliwowe, które zajmowały się dotychczas sprzedażą paliwa w tej chwili muszą przebudowywać swoją strategię sprzedażową, ponieważ widzą zwiększającą się liczbę odbiorców dla innych źródeł energii - zwraca uwagę Kamil Wyszkowski z UN Global Compact.

Do antyspalinowej koalicji ku zaskoczeniu wielu dołączyły właśnie Chiny. Władze kraju, który emituje najwięcej zanieczyszczeń na świecie zapowiedziały, że będą stopniowo wycofywać się ze sprzedaży aut napędzanych benzyną i ropą. A taka decyzja kraju, gdzie rocznie sprzedaje się prawie 30 milionów nowych samochodów może znacząco wpłynąć na elektryczną rewolucję na światowych drogach.

Program "24 Godziny" od poniedziałku do piątku na antenie TVN24 BiS o godz. 21.00.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.