"Miałem świadomość, że coś się dzieje z moim ciałem". Ta historia wstrząsnęła Ameryką

"Miałem świadomość, że coś się dzieje z moim ciałem". Ta historia wstrząsnęła USA "Źródło: AP, TVN24 BiS"

- Miałem świadomość, że coś się dzieje z moim ciałem, ale nie miałem pojęcia, dlaczego ma to miejsce i jak to kontrolować - mówi Chris Allen, turysta, który przebywał na Kubie w 2014 roku. W sierpniu tego roku media poinformowały o tym, że zdaniem Departamentu Stanu pracownicy amerykańskiej ambasady w Hawanie mogli paść ofiarami "ataku akustycznego". Okazuje się, że poszkodowani mogli zostać także turyści. Materiał z programu "24 Godziny" w TVN24 BiS.

Pod koniec sierpnia poinformowano, że FBI i kubański rząd prowadzą śledztwa w sprawie incydentów, które według amerykańskiego Departamentu Stanu rozpoczęły się pod koniec 2016 roku i trwały do wiosny tego roku.

Źródło bliskie tej sprawie, które cytowało CBS News, powiedziało, że celem dochodzenia jest ustalenie, czy dyplomaci byli celem "ataków akustycznych" w mieszkaniach, które udostępniał im kubański rząd.

Według mediów dyplomaci zostali wystawieni na działanie zaawansowanych technologicznie urządzeń, emitujących niesłyszalne dla człowieka dźwięki.

Urządzenia te miały być umieszczone w środku lub na zewnątrz mieszkań. Telewizja podaje, że kilku dyplomatów USA skarżyło się na niewyjaśnioną utratę słuchu, zawroty głowy, bóle głowy i zaburzenia równowagi.

Nie tylko dyplomaci?

Jak się jednak teraz okazuje, poszkodowani mogli zostać także turyści.

- Miałem świadomość, że coś się dzieje z moim ciałem, ale nie miałem pojęcia, dlaczego ma to miejsce i jak to kontrolować - mówi Chris Allen, turysta, który przebywał na Kubie w 2014 roku. - Cała sytuacja trwała kilka minut. Zaczęło się od palców u stóp, potem mrowienie postępowało, doszło do ud i palców u dłoni - dodaje.

Mężczyzna przebywał na 14. piętrze jednego z hoteli na Kubie. Tego samego, w którym miało dojść do ataku na amerykańskich urzędników. Według Allena, ataki miały mieć miejsce tylko w łóżku i tylko w nocy.

Gdy drugiego dnia pobytu w hotelu turysta wrócił do pokoju, sytuacja powtórzyła się, ale tym razem otępienie, mrowienie czy brak czucia nie ustąpiły. Mężczyzna ciągle próbuje znaleźć skuteczną metodę pozbycia się nawracających objawów.

Amerykańska administracja wskazuje, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, że przypadek Chrisa Allena jest powiązany z atakami na urzędników ani nawet na to, że były to ataki. Tymczasem oskarżeniom kategorycznie zaprzeczają władze Kuby. Na razie nie znaleziono też urządzenia, które mogłoby służyć do przeprowadzenia rzekomych ataków. Niezależnie od tego amerykański Departament Stanu wydał ostrzeżenie dla turystów wybierających się na Kubę.

Program "24 Godziny" od poniedziałku do piątku na antenie TVN24 BiS o godz. 21.00.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
marynarz47
To są typowe skutki zachłyśnięcia się wolnością. To jest zjawisko podobne do tego, gdy palacz papierosów wyjdzie na świeże powietrze i dostaje ataku kaszlu.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.